Strona główna

Muzyczny ogród

Wykład Marka Dyżewskiego "MUZYCZNY OGRÓD MARII PANNY" z cyklu "BOŻE PRAWDY W BLASKU PIĘKNA", który odbył się 16 maja 2015 r. w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.{youtube}5yUVJ8jkZ7U{/youtube}

Refleksje na okoliczność 10 sierpnia - dopingujące

Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/Anna Dąbrowska.jpg'
There was a problem loading image 'images/Anna Dąbrowska.jpg'

Refleksje na okoliczność 10 sierpnia - dopingująceAnna Dąbrowska


   Zupełnie nie tak dawno żyliśmy w kraju, gdzie obowiązywały pewne standardy, elementarne zasady kultury. Ponieważ nasze korzenie sięgają chrześcijaństwa, kształtował nas Dekalog. Czyste, jasno sformułowane zasady, bez światłocieni. I przyszedł czas wolności. Ktoś szybko nam wytłumaczył, że znaczy to ni mniej, ni więcej tylko wolność do wszystkiego, czyli wolno mi wszystko. Bez ograniczeń, hamulców, kagańców, smyczy itp. Itd.

   Wtedy przyjechał Jan Paweł II, przypomniał nam cały Dekalog, wytłumaczył przykazanie po przykazaniu, choć nie było to miłe, bo z każdym dniem bolało coraz więcej, ale potrafiliśmy poprawić sobie humory. Był przecież Jurek, „siema” Owsiak i jego róbta co chceta. Wrzucałeś grosz, dostawałeś serducho i już czułeś się spełniony w obowiązku: chrześcijańskim, braterskim, solidaryzowałeś się, utożsamiałeś – słowem było super. 

   Lata minęły, siema zostało na poziomie krótkich majtek i sporo z tamtych młodych współczujących do dziś w nich tkwi. Obok spodenek zostało hasełko. Bo zawsze lepiej „róbta co chceta” niż „wymagajcie od siebie, nawet kiedy inni od was nie wymagają”.  Już my nie takie frajery. Kombinować to my umiemy. A jak kto nie umie, trudno. Prawo dżungli, silniejszy przetrwa. 

   No to naprodukowały siłownie, fitness cluby siłaczy, napompowanych, ciężko myślących facetów od biznesu, co to swojego nie dadzą a od obcego i tak wyrwą. Bez sumienia, bez skrupułów i bez wstydu. Może trwałoby tak, ale coś pękło.

   Ze śmiercią tych 96, dramatem rodzin, narodowym bólem, coś się zacięło w tej zaplanowanej destrukcji. Naród okazał się twardszy niż zaplanowano. Więcej w nim zostało żaru, niż gnoju. Ten ostatni spłynął wraz ze stearyną zniczy spod pałacu Prezydenckiego, kiedy ładowali jeszcze płonące do śmieciarek. Mimo tego, że byli i tacy, co opluwali nieżyjących, sikali na Krzyż, drwili z modlących się, naród powoli podnosił głowę. Odzyskaliśmy 1 marca, 11 lipca, 15 sierpnia. I choć "oni" nie chcieli, sami organizowaliśmy sobie te święta. Zaczęliśmy czytać, pisać, drukować, nagrywać. Spotykać się, tworzyć kluby i stowarzyszenia.    Zaprocentowało. Kibice z Niezłomnymi, Gazetopolscy z Polskonieopdległymi, Klubowicze z Oddziałami. Zrozumieliśmy, że nawet różniąc się możemy być razem. Bo nam chodzi o Polskę, a im o listy wyborcze, jedynki, urzędy i lody, ogromne, kręcone od rana do nocy, bez ustanku. Warto w tym momencie przypomnieć, choć może tu nie miejsce, żeby tego autora przywoływać, Młynarskiego piosenkę z refrenem „3,20” i fragmentem - w kontekście lodów z automatu przywołanym – „są gronkowce na tym świecie!”

   Po co o tym pisać? Dla pamięci i refleksji. Jakiej? No cóż. Właściwie chciałam o  Naszych Pasterzach, o tym, że coraz więcej hołoty bezkarnie, bezczelnie i prymitywnie obrzuca błotem naszych Arcybiskupów i Biskupów. Myślę, że obrzucający to są ci mniejszościowi, którym  Owsiakowe hasła wciąż w uszach grają, bo dawno sprzedali duszę i inaczej nie potrafią. Boją się, wiedzą, że bezpośredniego przełożenia na społeczeństwo już nie mają, więc zostało judzić, skłócać, wrzucać prostaczkom na pożarcie. Najlepiej "czarnych". Niech ich szarpią, niech im bluźnią. Do tego wystarczy małolatów znaleźć, co za parę dych podpalą kapliczkę, zniszczą figurkę. Są tacy. Młodzi, bezmyślni, znudzeni. 

   To wcale nie są odległe problemy, to ciągle sprawa naszej kultury i tożsamości. Tego czy wybierzemy cywilizację życia czy śmierci.

    My, deklarujący się, jako dziennikarze katoliccy musimy wziąć odpowiedzialność za tych młodych i znudzonych i tych bezmyślnych starszych. Przede wszystkim stając zdecydowanie w obronie zaszczuwanych i opluwanych Kapłanów oraz edukując tych wspomnianych wcześniej. Nie wystarczy narzekać, że nas nikt nie chce. Jeśli mamy 2 czy 3 znajomych, którym chodzi o to samo – Polskę wierną Panu Bogu, sprawiedliwą i suwerenną - pozostaje już tylko siać! 

Róbmy to, dla Pana Boga, Jego Matki, Świętego Kościoła i … Prezydenta! Dla przyszłości.


    Anna Dąbrowska

 [Przewodnicząca Oddziału tv KSD - Częstochowa]

10 sierpnia 2015r.

Sakramentalne konsekwencje głosowania i podpisania ustawy o in vitro – oświadczenie Przewodnicząceg

 

Warszawa, dn. 3 sierpnia 2015 r.

 

OŚWIADCZENIE

w sprawie konsekwencji na płaszczyźnie sakramentalnej,

wynikających z głosowania i podpisania ustawy dotyczącej procedury in vitro

 

 

W związku z pytaniami o interpretację sprawy głosowania w Parlamencie i podpisania ustawy dotyczącej procedury in vitro kierowanymi m.in. do Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski, podaję poniżej kilka wyjaśnień.


 


1. Przyjęta przez Polski Parlament ustawa dotycząca in vitro – za cenę urodzin dziecka – godzi wprost w życie innych dzieci poczętych podczas tej procedury oraz w nienaruszalność życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci (por. Evangelium vitae, 58-63). Z tego powodu ustawa ta nie może być przez katolika w żaden sposób zaakceptowana. Pan Prezydent RP i parlamentarzyści, którzy poparli ustawę dotyczącą in vitro, równocześnie publicznie wyrazili swoje poglądy, które stały się źródłem poważnego zgorszenia wielu wiernych, co „jest postawą lub zachowaniem, które prowadzi drugiego człowieka do popełnienia zła” (KKK, 2284). Kto z katolików świadomie i dobrowolnie podpisuje się lub głosuje za dopuszczalnością metody in vitro, tym samym podważa communio, czyli swoją pełną wspólnotę z Kościołem katolickim (KPK, kan. 204-205, 208-214).



2. Głosowanie w Parlamencie [Sejmie lub Senacie] ma rangę deklaracji publicznej i tak też jest rozumiane przez obywateli Rzeczypospolitej. Dla tych obywateli, którzy należą do Kościoła katolickiego, głosowanie to ma także rangę publicznego oświadczenia woli. Należy przy tym zakładać, że każdy poseł oraz senator – podejmując w tych sprawach decyzję w Parlamencie – działał w sposób świadomy oraz z pełną wolnością wewnętrzną. Gdyby jednak ktoś z parlamentarzystów nie miał w momencie głosowania pełnej wiedzy lub miałby wiedzę fałszywą, lub miał ograniczoną aktualną świadomość, musiałby to publicznie oświadczyć. Analogicznie winien postąpić ten, kto miał odebraną lub ograniczoną wolność. To samo dotyczy Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.



3. W kwestii osób przystępujących do sakramentów świętych, według Kodeksu Prawa Kanonicznego: „Kto ma świadomość grzechu ciężkiego, nie powinien bez sakramentalnej spowiedzi (…) przyjmować Komunii świętej (…)” (KPK, kan. 916). Tak więc, jeśli ktoś świadomie i dobrowolnie opowiedział się przeciw godności człowieka przez głosowanie lub podpisanie ustawy legalizującej procedurę in vitro, a chciałby przystępować do Komunii świętej, najpierw powinien pojednać się z Bogiem i wspólnotą Kościoła przez sakrament pojednania, wyrazić żal za popełniony grzech, postanowić poprawę i dokonać zadośćuczynienia. W tym przypadku musi być pewność, że dana osoba zmieniła opinię i przyznaje się do popełnionego błędu. W omawianym przypadku trzeba pamiętać, że grzech popełniony publicznie, jakim jest udział w stanowieniu prawa naruszającego godność życia ludzkiego, stanowi szczególną formę zgorszenia. Z tej racji, taka osoba powinna ze swej strony powstrzymać się od przystępowania do Komunii świętej, dopóki nie zmieni publicznie swego stanowiska.



4. Co do osób udzielających sakramentów trzeba stwierdzić, iż faktyczne odmówienie komukolwiek Komunii świętej jest niezwykle trudne, ponieważ nigdy nie wiadomo czy dana osoba nie była wcześniej u spowiedzi i nie uzyskała rozgrzeszenia z tego grzechu, okazując żal, postanowienie poprawy i zadośćuczynienie Panu Bogu i ludziom. Jest to sprawa bardzo delikatna. Ze względu na trudność w dokonaniu jednoznacznej oceny, czy w tym przypadku zachodzi sytuacja trwania „z uporem w jawnym grzechu ciężkim” (Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 915), bezpieczniej jest przekazać tę sprawę do oceny ordynariusza.



5.     Poprzez głosowanie za ustawą dopuszczającą in vitro lub jej podpisanie nie zaciąga się automatycznie ekskomuniki. Według Kodeksu Prawa Kanonicznego takową ma prawo nałożyć ordynariusz po dokładnym zbadaniu danej sprawy (por. KPK, kan. 750; kan. 1371 § 1).



W tak ważnej kwestii dotyczącej życia ludzkiego i godności człowieka powtarzamy za św. Pawłem: „W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!” (2 Kor 5, 20).


/-/


+ Andrzej Dzięga


Arcybiskup Szczecińsko-Kamieński


Przewodniczący Rady Prawnej KEP


KEP


/-/ Ks. dr Andrzej Maćkowski


Sekretarz Rady Prawnej KEP

 

Abp Gądecki odpowiada Prezydentowi RP: rzeczowe argumenty są przesłonięte partyjnymi kalkulacjami

b99a0b d4de26693a144b48abb8d1e0adc7e35d.jpg_srb_p_756_449_75_22_0.50_1.20_0.00_jpg_srbAbp Gądecki odpowiada Prezydentowi RP: rzeczowe argumenty przesłonięte partyjnymi kalkulacjami

27/07/2015
„Tam gdzie chodziżycie człowieka nie ma miejsca na żaden kompromis, ale jest miejsce na ograniczenie szkodliwości takiej ustawy’”odpowiada Prezydentowi RP Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, powołując się na św. Jana Pawła II.

Poznań, dnia 27 lipca 2015 r.

Szanowny Panie Prezydencie,

w nawiązaniu do listu Pana Prezydenta skierowanego do mnie w dn. 22 lipca br. chciałbym zwrócić uwagę na następujące kwestie.

Czytaj więcej: Abp Gądecki odpowiada Prezydentowi RP: rzeczowe argumenty są przesłonięte partyjnymi kalkulacjami

25 lat posługi biskupiej JE ks.bp.Józefa Zawitkowskiego

JE ks bp J.ZawitkowskiKazania Swiętokrzyskie, książki ks. Tymoteusza, pieśni religijne. Niezwykłe homilie, pełne cytatów z polskich pisarzy, poetów, myśli polskich Świętych – każdy, kto choć raz ich wysłuchał, przeczytał, nie zapomni. Również ich autora - JE ks. biskupa seniora diecezji łowickiej Józefa Zawitkowskiego.

Ekscelencjo Księże Biskupie!

Na okoliczność 25- lecia Twojej posługi Biskupiej, przyjmij proszę od Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy z serca płynące życzenia wszelkich łask Bożych!

I choć nikt jeszcze nie obliczył, jak wielki wpływ miały Twoje Świętokrzyskie kazania na kształtowanie sumień i umysłów Polaków, że tak się działo - jesteśmy pewni!

Prosimy dziś Miłosiernego Boga, by pozwolił nam długo jeszcze czerpać z Twej wiedzy i wrażliwości, którą dla Bożej chwały oraz ku pożytkowi Kościoła i Ojczyzny, tak pięknie pożytkujesz.

A naszym Rodakom polecamy mały cytat - z wiarą, że nadzieja Księdza Tymoteusza właśnie się spełnia:

 (…) A ja mam nadzieję,
że Naród mój tak urośnie,
że będzie potrafił wybrać
Głowę Państwa.
A będzie to człowiek wiedzy,
prawdomówny, trzeźwy,
człowiek zasad, wymagający od siebie
i od Narodu.
Będzie to człowiek, który wierzy w Boga
i Naród będzie mu wierzył.
Będzie opiekował się biednymi
nie w kamerach telewizji,
ale w skrytości, aby dobre czyny
wiadome były tylko Bogu.

Ks. Tymoteusz, Cykl „Przednówek” tekst: Prezydent

                                                    Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy

„Warszawska Gazeta” na Jasnej Górze

 „Warszawska Gazeta” na Jasnej Górze

5 czerwca o godz. 14.30, Mszą Święta w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej rozpoczęliśmy I Pielgrzymkę Czytelników Redaktorów ”Warszawskiej Gazety” na Jasną Górę. Eucharystię w naszych intencjach sprawowali: ks. Stanisław Małkowski i ks. dr  Piwowarczyk a red. Aldona Zaorska odczytała modlitwę, którą oddaliśmy Redakcję w opiekę Matki Najświętszej. Następne godziny naszego pielgrzymowania spędziliśmy w Kaplicy Różańcowej, gdzie redaktorzy: Aldona Zaorska – prowadząca spotkanie, Mirosław Kokoszkiewicz, Stanisław Srokowski i Marcin Hałaś, dzieli się swymi refleksjami dotyczącymi sytuacji społecznej i ekonomicznej Polski i odpowiadali na pytania Czytelników. Wielkim przeżyciem dla wszystkich, było spotkanie z o. Jerzym Tomzińskim, dwukrotnym generałem Zakonu Paulinów i trzykrotnym przeorem Jasnogórskiego Klasztoru. Tematem wykładu ojca Jerzego był Prymas Kardynał Wyszyński – człowiek, kapłan, sługa Boży. Przed kończącym naszą Pielgrzymkę nabożeństwem Drogi Krzyżowej, pokłoniliśmy się Ofiarom smoleńskiej katastrofy przy Epitafium Smoleńskim. Drogę Krzyżową poprowadził dla nas - na Wałach Jasnogórskich - paulin, ojciec Jan Zinówko. Dzięki życzliwości Ojca Jana, wszyscy, którzy chcieli, mogli jeszcze zwiedzić Jasną Górę i wysłuchać zajmujących opowieści z przeszłości klasztoru – tej dalszej i bliższej. Czas pielgrzymowania nigdy nie jest czasem straconym. Wie to każdy, kto nawet z oporami, kiedyś na szklak pątniczy wyruszył. Mam nadzieję, że również ta nasza, Pierwsza Pielgrzymka, choć niezbyt liczna, zaowocuje w nas dobrem.

Wszystkim Ojcom Paulinom - za życzliwość i gościnność; Kapłanom - za dar największy – Eucharystię a Drogim Czytelnikom - za Ich obecność z nami, składamy z serc płynące, staropolskie: BÓG ZAPŁAĆ!

 Do zobaczenia za rok - w pierwszy piątek po uroczystościach święta Bożego Ciała, 27 maja, 2016 roku.

/Anna Dąbrowska/DSCN5332

/foto. Krzysztof Wierus/

Prezydent - Elekt Andrzej Duda na Jasnej Górze

Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/Prezydent przed Epitafium Smoleńskim.jpg'
There was a problem loading image 'images/Prezydent przed Epitafium Smoleńskim.jpg'

Prezydent - Elekt Andrzej Duda na Jasnej Górze

Prezydent Andrzej Duda, 25 maja po południu, przyjechał na Jasną Górę.

 - Przyjechałem, żeby podziękować Matce Najświętszej za opiekę, za siły które mi dała – powiedział Pan Prezydent red. Annie Przewoźnik z tygodnika „Niedziela”.                                                                                                                                                                       Prezydent wyraził wdzięczność wszystkim, którzy modlili się w jego intencji. Zapytany o to, jak rozumie pojęcie „dobra prezydentura”, odpowiedział:  - Chciałbym, jako prezydent, służyć Polakom. Chciałbym, aby Polacy, niezależnie od tego czy głosowali na mnie, czy nie, mogli pod koniec tej prezydentury powiedzieć, że mają takie poczucie, że starałem się być prezydentem wszystkich Polaków. Starałem się odpowiadać na ich potrzeby, byłem takim prezydentem, który był blisko ludzi i rozumiał ich. Na tym mi bardzo zależy. Tego nam teraz bardzo potrzeba jako społeczeństwu, takiej prezydentury.

Przy okrzykach – życzeniach: „Boże, błogosław Panu prezydentowi”,  Pan Prezydent, wraz z Ojcami Paulinami z o. przeorem  Marianem Waligórą na czele, udał się pod Epitafium Smoleńskie, gdzie oddał hołd wszystkim poległym w katastrofie nad Smoleńskiem.

Ogromne znaczenie ma dla bardzo wielu Polaków fakt, że Prezydent – EPrezydent przed Epitafium Smoleńskimlekt nie zawahał się przybyć na Jasną Górę i zawierzyć swoją Prezydenturę Matce Najświętszej. Właśnie tu, w miejscu, gdzie bije serce Narodu, gdzie miliony wiernych przynoszą swe prośby i otrzymują liczne łaski. To kolejny sygnał, że Polska się zmienia.

ad

foto: Krzysztof Wierus

PRAWDA O PRZEWROCIE MAJOWYM 1926

PRAWDA O PRZEWROCIE MAJOWYM 1926

Marek Gizmajer

MAREK GIZMAJER

Naród bez pamięci traci tożsamość, bez bohaterów traci wzorce. To dlatego filarem historycznej propagandy PRL było wypaczanie pamięci o wielkich postaciach XX-lecia międzywojennego, Polskiego Państwa Podziemnego czy powstania antykomunistycznego lat 50-tych. Ich przeinaczone wizerunki wpajano dwóm pokoleniom tak skutecznie, że dziś wiele osób, nawet wykształconych i dobrej woli, bezwiednie powiela propagandowe kłamstwa. Na szczęście w dobie łatwego dostępu do źródeł, choćby starych książek, a także coraz częstszych prac naukowców kierujących się ciekawością badawczą a nie poprawnością polityczną, prawda o wielkich Polakach stopniowo zaczyna odzyskiwać blask.

Czytaj więcej: PRAWDA O PRZEWROCIE MAJOWYM 1926

NOWENNA W INTENCJI OJCZYZNY ORAZ WYBORU PREZYDENTA, KTÓRY BĘDZIE WIERNIE SŁUŻYŁ PANU BOGU I O

NOWENNA  W  INTENCJI  OJCZYZNY 

ORAZ  WYBORU  PREZYDENTA, KTÓRY BĘDZIE WIERNIE SŁUŻYŁ PANU BOGU I OJCZYŹNIE

 

Dzień 1.  16 maja (sobota)

Intencja: Za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli – patrona Polski
o wybór Prezydenta Polski, który będzie wiernie służył Panu Bogu i Ojczyźnie.

 

Dzień 2.  17 maja (niedziela)

Intencja: O wybór Prezydenta Polski, który będzie dbał o polską tradycję,  kulturę oraz naukę.

 

Dzień 3.  18 maja (poniedziałek)

Intencja: Za wstawiennictwem św. Jana Pawła II – o wybór Prezydenta Polski, który będzie troszczył się o rodziny, a także o prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z cenionymi przez nich wartościami.

 

Dzień 4.  19 maja (wtorek)

Intencja: Za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki o wybór Prezydenta Polski, który będzie zabiegał o prawdę w życiu społecznym, szacunek dla każdego człowieka  oraz godne warunki pracy i życia Polaków.

 

Dzień 5.  20 maja (środa)

Intencja: O wybór Prezydenta Polski, który będzie szanował i bronił życie ludzkie od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

 

Dzień 6.  21 maja (czwartek)

Intencja: O wybór Prezydenta Polski, który będzie się troszczył o zapewnienie godnych warunków wzrastania i rozwoju dzieci i młodzieży, a także o powrót do Ojczyzny, tych młodych, którzy musieli z Polski wyemigrować w poszukiwaniu pracy.

 

Dzień 7.  22 maja (piątek)

Intencja: Za wstawiennictwem św. RityO wybór Prezydenta Polski, który w trudnych sytuacjach będzie ufał Miłosierdziu Bożemu i służył narodowi polskiemu troszcząc się o jego prawdziwe dobro.

 

 

Dzień 8.  23 maja (sobota)

Intencja: Za wstawiennictwem Matki Bożej Królowej Polski -  o obronę Polski przed zagrożeniami zewnętrznymi i wybór Prezydenta Polski, który będzie zabiegał o bezpieczeństwo i rozwój naszej Ojczyzny.

 

Dzień 9.  24 maja (niedziela)

Intencja: O światło Ducha Świętego dla Polaków i szczególną opiekę Królowej Polski nad naszą Ojczyzną w dzień II tury wyborów prezydenckich.

 

 

Modlitwa za Ojczyznę ks. Piotra Skargi

Boże, Rządco i Panie narodów,
z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać,
a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej,
błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna,
chwałę przynosiła Imieniowi Twemu
a syny swe wiodła ku szczęśliwości.

Wszechmogący wieczny Boże,
spuść nam szeroką i głęboką miłość ku braciom
i najmilszej Matce, Ojczyźnie naszej,
byśmy jej i ludowi Twemu,
swoich pożytków zapomniawszy,
mogli służyć uczciwie.

Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje,
rządy kraju naszego sprawujące,
by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym
mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować.

Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 sw.Andrzej Bobola

POMOC DLA NEPALU! korespondencja członkini KSD

Unknown

Całą noc padał deszcz. Mnóstwo ludzi pozostaje na zewnątrz bez namiotów. Pomoc jest dopiero organizowana. Sztab kryzysowy nie działa jeszcze skutecznie. Większość osób jest nadal bez żadnej pomocy.

Mieszkałam w Nepalu przez cztery lata. Zbierałam materiały do książki, którą piszę o tym państwie. Po prawie rocznej przerwie wróciłam tam na miesiąc, by dokończyć zbieranie materiałów i zacząć własny projekt, który polega na organizowaniu wyjazdów z obowiązkową donacją, m.in. na wskazane fundacje.

Obecnie szukam miejsca na nocleg. Straciłam mieszkanie. Wszystko się zawaliło. W Nepalu konstrukcje budowlane są wznoszone w bardzo tani i niebezpieczny sposób; niewiele z nich jest odpornych na trzęsienia ziemi. Jest to dziesiąty kraj na świecie pod względem podatności na trzęsienia. Nie ma transportu publicznego. Dzisiaj nie mam z nikim kontaktu, nawet z ambasadą, z konsulem. Wszystkie linie telefoniczne są zniszczone.

Jak to zwykle bywa w sytuacjach nadzwyczajnych:  w jednych ludziach budzi się solidarność – widziałam przypadki, w których ludzie sobie wzajemnie pomagają, a w drugich budzi się „hiena” i ceny za taksówki wzrosły o pięćset procent. Ceny żywności również wzrastają.

Zaczynają pojawiać się ekipy ratunkowe, Caritasu, amerykańskie, szwajcarskie. Rozmawiam z ludźmi. Trudno jest mi przytoczyć jakieś oficjalne dane. Gdyby spojrzeć na spis powszechny lub jakieś statystyki, to wszystko jest opatrzone uwagą, że ze względu na trudne warunki (brak dróg, brak infrastruktury), te dane nie są wiarygodne.

Na razie szacunki są takie, że zginęło ponad dwa tysiące ludzi, ale najprawdopodobniej będzie to trzy, cztery razy tyle. Brakuje sprzętu ratowniczego. Są tylko łopaty. Widziałam, jak przy moim mieszkaniu, które się wcześniej zawaliło, z gruzów gołymi rękami wyciągali jedną osobę. Nie ma żadnego sprzętu elektronicznego, nie ma psów wyszkolonych do takich zadań. Przechodziłam obok straży pożarnej, która legła w gruzach. Nie ma koordynacji. Caritas robił coś na własną rękę. Wydawał artykuły pierwszej pomocy, namioty. Akcję paraliżuje rząd, który debatował wczoraj cały dzień, zamiast podjąć jakieś działania.

Spodziewamy się epidemii, ponieważ nie wydobywa się szybko ciał. W ciągu dnia jest upał, ciała zaczynają się rozkładać. Jedyna w kraju autostrada jest ciężko przejezdna, ponieważ blokują ją lawiny kamienne. W górach zginęło 17 wspinaczy. W rejonie Everestu spadła lawina. Na ulicach jest obecnie większy ruch, ale ludzie nadal pozostają na zewnątrz i bardzo niewiele sklepów jest otwartych.

Nepal jest jednym z najbiedniejszych krajów świata. Organizacja w nim jest bardzo chaotyczna. Pomoc jest w tej chwili bardzo potrzebna – zaznacza Edyta Stępczak.

Źródło: Radio Maryja

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

Krzysztof Nagrodzki - Mianowanie na „ant…

Przyznaję - to już chodziło kilka lat temu, ale skoro ponownie wracasz Koleżanko do tych oskarżeń (Centrala każe?...)- przypomnijmy sobie.

15-04-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Zapraszamy na II Rzeszowski Bieg Trzeźwo…

Szczęść Boże Zapraszamy 1 maja br. do udziału w II Rzeszowskim Biegu Trzeźwości im. ks. Franciszka Blachnickiego. Organizatorami są: Katolickie Stowarzyszenie TABOR, Diecezjalne Duszpasterstwo Trzeźwości, Ruch Światło – Życie i Domowy...

10-04-2018 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Prostota i prostac…

Tak, to czasami bywa mylące. Ale nie aż tak bardzo, żebyśmy mieli alibi. Zatem spróbujmy raz jeszcze jakoś to ułożyć: Prostota to

07-04-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Pomiędzy „Hosanna…

Czy można nazwać krańcowe rozpiętości naszych ocen i decyzji poszukiwaniem egzystencjalnym, czy raczej uleganiem sezonowym „modom” światopoglądowym, lansowanym i narzucanym przed tutejszych akwizytorów, ogarniętym i zatrudnionych przez ukrytego, złowrogiego szefa…

30-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki- Wziątki polityczne

Nie Koleżanko, wiara nie jest li tylko sprawą prywatną. Z niej bowiem rodzą się idee, decyzje, postawy, czyny, oddziaływanie na rodziny, na społeczeństwo, na narody, na państwa.Ale przede wszystkim –...

25-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Z listów do przyja…

Czytam właśnie (już sporadycznie) pewien tygodnik - do nabywania którego egocentrycznie - przyznaję, ongiś Cię namówiłem - i zaczynam rozumieć, dlaczego Twoja wiedza jest nieadekwatna do naturalnych możliwości kojarzenia.

18-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

 Nie, nie, nie mam satysfakcji z bólu bliźnich, jeno konstatuję fakt z nadzieją, że to doświadczanie zrodzi mądrość. A przynajmniej zwielokrotni szanse.

11-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Spiski, spiski, sp…

Ale się narobiło! Polska i Polacy to czołówka spisku antysemitów. Tak przynajmniej ktoś mógłby sądzić, gdyby łykał jeno głupawki serwowane w mediach postępu. Również światowego.

03-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

 - Chroniczne !? Ano sam sprawdź i zastanów się, czy to o czym pisałem cztery lata temu: „Falowanie bieżączki”(1), „Drżączki bieżaczki (2), albo trzy lata wstecz w liście „Gorączki bieżączki”(3)...

23-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

Człowiek, który w ekspresyjnej wypowiedzi, w rozdygotaniu polemicznym nie kojarzy, iż w dwu wypowiadanych po sobie zdaniach drugim przeczy pierwszemu - to osobnik specjalnej troski. Zatem powinien podlegać leczeniu a...

18-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

Zmiana od dawna zaklepanej nazwy: „Polskie obozy koncentracyjne/zagłady” na zgodne z prawdą: „Niemieckie, nazistowskie obozy” nie wywołała negatywnej reakcji w Niemczech - to było oficjalne godne przyjęcie. Zaskoczył natomiast rezonans...

13-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Interesy, interesy…

Trynd zależy od sezonu. Trzeba ścigać elementy antyproletariackie – się ściga; antysocjalistyczne – owszem; syjonistyczne - a jakże; ogólnie wsteczne – obowiązkowo; antysemickie – z gorliwością. Jeno recydywne antypolonizmy w...

05-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Antysemityzm na za…

- Ciągłe wciskanie, boć jakiś czas temu mieliśmy już okazję do zastanawiania się nad stanem lewych organizmów, a dokładniej osłabionych wobec rzeczywistości intelektów, kupujących i sprzedających byle co.

03-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

No cóż Kolego, skoro uznałeś temat za alarmujący, nie mogę zostawić listu do zwyczajowej sobotniej korespondencji.

29-01-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Nasz Patron

św. Franciszek Salezy
Nasz patron
św. Franciszek Salezy