Blog KN

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyjaciół. I znajomych. Ten bal…

Obiecywałem, iż napiszę o odkryciu Międzynarodowego Festiwalu Orkiestr Dętych w mieście nad Wisłą. Ponieważ jednak nie spotkałem się jeszcze z bardzo zajętą panią prezydent od kultury, przełóżmy to na później. W końcu do następnego dęcia cały rok. A wszelakich zadęć ci u nas pod dostatkiem. Brać – wybrać!

                                                                      ***
Myślałem, że już – póki co – wyczerpaliśmy, a przynajmniej odłożyliśmy, temat tragedii smoleńskiej - a tu masz! Coś siedzi w Tobie, skoro ślesz – nieprzymuszany wszak - tak ciężki argument za tym, iż sprawa została definitywnie wyjaśniona, że nie mogę się oprzeć, aby go nie zacytować: „Piękny był lekko skrywany ironiczny uśmiech jednego z ekspertów komisji Millera, jak rozprawiał się z bredniami i skrajną niekompetencją waszych niby ekspertów od antka” (pisownia oryginalna).

Ponieważ kolejny wykwit emocji był w podobnym, chociaż już bardziej uogólniającym tonie, nie mogłem nie zapytać, jakież to nowe dowodu odkryliśwa, na łatwe krojenie rosyjskich dźwigarów samolotowych, przez (równie rosyjskie) brzozy, następnie sprężyście ciskające szczątki na wiele metrów do tyłu?...

Zatem błagam, dopóki nie rozszyfrujesz – po inżyniersku - owego fenomenu, dajmy sobie spokój. I nie dmij po próżnicy w te trąbki. Faktów nimi nie zgłuszysz. Więc po co?...
- Musisz?…

No i gratuluje odkrycia uśmieszku ( i innych póz), jako przytłaczającego dowodu naukowego!

                                                                          ***
A teraz dla odmiany coś super serio.
Otóż miałem radość uczestniczenia w stuleciu założenia znanego liceum im. księcia Adama Jerzego Czartoryskiego w Puławach.

- Dlaczego piszę akurat o tym wydarzeniu – w końcu jednak lokalnym?
Ano dlatego, że z tych murów wyszło wiele osób zasłużonych np. dla nauki, a patronatu użyczył sam Prezydent Rzeczpospolitej.
( No, dobrze - jest w tym odrobina prywaty - i ja tu dokazywałem cztery lata … dokazywałem czy wykazywałem?... jak to będzie poprawnie?... Niech będzie: Dokonywałem.  Dokonywałem heroicznych wysiłków. Uczniowskich oczywiście. ? )

Ale ad rem. 

To była – przecie nie jedyna - szkoła pewnego przełomu.  Starzy nauczyciele, wychowawcy, przeważnie przedwojennej jeszcze charyzmy i nowi – wyraźnie różni – z mocno powojennego już zaciągu. My również z różnych stron i tradycji. Z miasta. Z osad. Ze wsi. A lata które wspominam – 1956-60 gomułkowskiego peerelu – wymagały uwagi oraz rozwagi pedagogów w proporcjach podawania wiedzy, kształtowania charakterów i kultury bycia. Tak – kultury codziennego, publicznego sensownego bycia.

Nie byliśmy aniołkami, ale np. nie mieściło się w normie rzucanie od niechcenia – jako naturalnym przerywnikiem – mięchem, szczególnie w towarzystwie naszych dam. A były to dziewczyny do różańca i tańca - „gdzie się podziały tamte prywatki…” - i gdzie te damy?... *

Nie mieściły się w ówczesnej normie, zbyt daleko posunięte doświadczenia, przyspieszające przekwitanie dobrych emocji i oczekiwań. Nie mieściły się, ponieważ jeszcze broniła nas – szarpana, nicowana - polska kultura z głębi wieków przenoszona i ustrzeżona. Wszelako „czas postępu” robił swoje, >utechniczniając< – nawet perfekcyjnie - ludzkie czynności, a czyniąc destrukcje w głębszych pokładach młodej wrażliwości.

Chcę wierzyć, że przychodzi termin, że już nadszedł, na odbudowywanie starych, dobrych konstrukcje naszej cywilizacji. Naszej łacińskiej cywilizacji. Na wielu poziomach dorastania.
A mądrze zaprojektowany rozwój dorodnej licealne młodzieży, nie zatrzyma ich li tylko na poziomie zewnętrznej estetyki. Estetyki „Tytanika”.

Co i daj Boże, nie tylko w tym ładnym miasteczku. Amen! ?

* Skoro się rzekło "a" o powrotach, prześlę Ci jeszcze

Okolicznościowy sentymencik starszych panów

Pamiętasz jeszcze tamte dziewczyny
które burzyły nasze sny
Ich oczy pełne słodkich tajemnic
a wokół
naturalnie
bzy

Nasze dziewczyny
takie nieśmiałe
drżące świeżością wiosenne liście
w parku gdzie cienie przemykają

a w górze

księżyc

oczywiście

I zaplot dłoni
włosów muśnięcie
od rzeki ciągną zwiewne mgły

Pod niebem wielkim taka cisza
a w ciszy my
I tylko my

A mchy łagodne latem ścielone
zapamiętałe
szalone świerszcze
lasy cieniste
łąki kwieciste
pamiętasz
pamiętasz jeszcze

Pamiętasz jeszcze tamte dziewczyny
które i dzisiaj bywa burzą sny
na wyspach czasu spotykane
bo my
to wciąż ci sami my

ci sami my

ci sami

sami...

my...

Publ. za: www.katolickie.media.pl

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

Krzysztof Nagrodzki - Mianowanie na „ant…

Przyznaję - to już chodziło kilka lat temu, ale skoro ponownie wracasz Koleżanko do tych oskarżeń (Centrala każe?...)- przypomnijmy sobie.

15-04-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Zapraszamy na II Rzeszowski Bieg Trzeźwo…

Szczęść Boże Zapraszamy 1 maja br. do udziału w II Rzeszowskim Biegu Trzeźwości im. ks. Franciszka Blachnickiego. Organizatorami są: Katolickie Stowarzyszenie TABOR, Diecezjalne Duszpasterstwo Trzeźwości, Ruch Światło – Życie i Domowy...

10-04-2018 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Prostota i prostac…

Tak, to czasami bywa mylące. Ale nie aż tak bardzo, żebyśmy mieli alibi. Zatem spróbujmy raz jeszcze jakoś to ułożyć: Prostota to

07-04-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Pomiędzy „Hosanna…

Czy można nazwać krańcowe rozpiętości naszych ocen i decyzji poszukiwaniem egzystencjalnym, czy raczej uleganiem sezonowym „modom” światopoglądowym, lansowanym i narzucanym przed tutejszych akwizytorów, ogarniętym i zatrudnionych przez ukrytego, złowrogiego szefa…

30-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki- Wziątki polityczne

Nie Koleżanko, wiara nie jest li tylko sprawą prywatną. Z niej bowiem rodzą się idee, decyzje, postawy, czyny, oddziaływanie na rodziny, na społeczeństwo, na narody, na państwa.Ale przede wszystkim –...

25-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Z listów do przyja…

Czytam właśnie (już sporadycznie) pewien tygodnik - do nabywania którego egocentrycznie - przyznaję, ongiś Cię namówiłem - i zaczynam rozumieć, dlaczego Twoja wiedza jest nieadekwatna do naturalnych możliwości kojarzenia.

18-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

 Nie, nie, nie mam satysfakcji z bólu bliźnich, jeno konstatuję fakt z nadzieją, że to doświadczanie zrodzi mądrość. A przynajmniej zwielokrotni szanse.

11-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Spiski, spiski, sp…

Ale się narobiło! Polska i Polacy to czołówka spisku antysemitów. Tak przynajmniej ktoś mógłby sądzić, gdyby łykał jeno głupawki serwowane w mediach postępu. Również światowego.

03-03-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

 - Chroniczne !? Ano sam sprawdź i zastanów się, czy to o czym pisałem cztery lata temu: „Falowanie bieżączki”(1), „Drżączki bieżaczki (2), albo trzy lata wstecz w liście „Gorączki bieżączki”(3)...

23-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

Człowiek, który w ekspresyjnej wypowiedzi, w rozdygotaniu polemicznym nie kojarzy, iż w dwu wypowiadanych po sobie zdaniach drugim przeczy pierwszemu - to osobnik specjalnej troski. Zatem powinien podlegać leczeniu a...

18-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

Zmiana od dawna zaklepanej nazwy: „Polskie obozy koncentracyjne/zagłady” na zgodne z prawdą: „Niemieckie, nazistowskie obozy” nie wywołała negatywnej reakcji w Niemczech - to było oficjalne godne przyjęcie. Zaskoczył natomiast rezonans...

13-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Interesy, interesy…

Trynd zależy od sezonu. Trzeba ścigać elementy antyproletariackie – się ściga; antysocjalistyczne – owszem; syjonistyczne - a jakże; ogólnie wsteczne – obowiązkowo; antysemickie – z gorliwością. Jeno recydywne antypolonizmy w...

05-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Antysemityzm na za…

- Ciągłe wciskanie, boć jakiś czas temu mieliśmy już okazję do zastanawiania się nad stanem lewych organizmów, a dokładniej osłabionych wobec rzeczywistości intelektów, kupujących i sprzedających byle co.

03-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

No cóż Kolego, skoro uznałeś temat za alarmujący, nie mogę zostawić listu do zwyczajowej sobotniej korespondencji.

29-01-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Nasz Patron

św. Franciszek Salezy
Nasz patron
św. Franciszek Salezy