Strona główna

12.XI LITURGICZNE WSPOMNIENIE ŚW. JOZAFATA - tłumaczenie na jęz.polski Encykliki Papieża Piusa XI z 12.XI.1923 r.

Pius XI
Kościół Boży jest godny podziwu.
12 listopada 1923 r.

wydanie: Acta Apostolicae Sedis
źródło: AAS 1923 s. 573
Papież Pius XI

ENCYKLIKA

KOŚCIÓŁ BOŻY

Do Czcigodnych Braci, Patriarchów, Prymasów, Arcybiskupów, Biskupów i innych Zwyczajnych Miejscowych, mających pokój i komunię ze Stolicą Apostolską: w święto Narodzenia 300. rocznicy św. Jozafata Męczennika, Arcybiskupa Polocenu, w RYTUALE WSCHODNIM.

Czcigodni Bracia, POZDROWIENIA I APOSTOLSKIE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

 

Kościół, tak ustanowiony przez godną podziwu radę Boga, aby w pełni czasu był jak ogromna rodzina, która obejmie cały rodzaj ludzki, wiemy, że jest bosko widoczny przez inne niezwykłe cechy, a także przez swoją ekumeniczną jedność. Albowiem Chrystus Pan nie tylko powierzył zadanie, które sam otrzymał od Ojca, samym Apostołom, mówiąc: Dana mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody (1); ale chciał także, aby kolegium Apostołów było najwyższe, podwójnie związane najściślejszą więzią, wewnętrznie zaś tą samą wiarą i miłością, która została rozlana w ich sercach... przez Ducha Świętego; (2) lecz zewnętrznie przez panowanie jednego nad wszystkimi, gdy przekazał przewodnictwo Apostołów Piotrowi, jako wiecznej zasadzie i widzialnemu fundamentowi jedności. Najpilniej polecił im tę jedność pod koniec swego śmiertelnego życia (3); o tę właśnie jedność prosił Ojca najgorętszymi modlitwami (4) i otrzymał ją, gdyż został wysłuchany ze względu na swą cześć (5).

Dlatego Kościół zrósł się i rozrósł w „jedno ciało”, żyjąc i ożywiając jednym Duchem: którego głową jest Chrystus, z którego całe ciało jest zwarte i połączone wszystkimi stawami (6); ale właśnie dlatego widzialną głową tegoż ciała jest ten, który działa w imieniu Chrystusa na ziemi – Biskup Rzymski. Do niego, jako następcy Piotra, nieustannie dociera głos Chrystusa: Na tej skale zbuduję Kościół mój (7), a on, zawsze sprawując ten zastępczy urząd, nadany Piotrowi, nie przestaje utwierdzać swoich braci, gdy zachodzi taka potrzeba, i karmić wszystkie jagnięta i owce trzody Pańskiej.

Jednakże człowiek nigdy nie zabiegał o nic tak wrogo, jak o jedność władzy Kościoła, z którą łączyłaby się „jedność Ducha w więzi pokoju” (8); i choć nie mógł w żaden sposób pokonać samego Kościoła, to jednak zdołał odciągnąć niemało jego dzieci, a nawet całe narody, od jego łona i uścisku. W tym celu wielki wpływ miały zarówno konflikty między narodami, jak i prawa obce religii i pobożności, czy też bardziej żarliwe dążenia do przepływu dóbr.

Lecz największym i najbardziej opłakanym ze wszystkich było odejście Bizantyjczyków od jedności ekumenicznej; choć sobory lyoński i florencki zdawały się zaradzić temu złu, to jednak wybuchło ono ponownie i trwa do dziś, z wielką stratą dusz. Z tego wynika, że ​​postępowali przewrotnie i zbłądzili z innymi, jak również ze wschodnimi Słowianami, chociaż ci pozostali dłużej niż inni w łonie Kościoła-matki. Jest bowiem oczywiste, że przywykli do pewnych racji z tą Stolicą Apostolską, nawet po schizmie Michała Cerulariusza, który to zwyczaj, przerwany najpierw przez najazdy Tatarów, a następnie Mongołów, powrócili później i zachowali, dopóki nie przeszkodził im upór możnych.

Również rzymscy papieże nie zaniedbali niczego w tej sprawie, co wynikało z ich własnych działań; niektórzy z nich poświęcili szczególne zainteresowanie i troskę zbawieniu Słowian wschodnich: jak Grzegorz VII, który, gdy książę kijowski, „Dymitr, król Rusów, i królowa jego żona”, orędowali za królestwem, gdy został poproszony w Rzymie przez ich syna, bardzo uprzejmie modlił się do Boga w listach o wszelkie dobra (9); jak Honoriusz III, który wysłał ambasadorów do Nowogrodu; co uczynił również Grzegorz IX, a także niedługo po Innocentym IV, który wysłał tam człowieka wielkiego i odważnego ducha, Jana z Plano Carpino, ozdobę rodziny franciszkańskiej. Owocem tej gorliwości Naszych poprzedników było dostrzeżenie w roku 1255 pojednania zgody i jedności, którego uroczystym aktem, w imieniu i autorytecie Papieża, opat Opizo, ten sam legat, nałożył Danielowi, synowi Romana, insygnia królewskie. Dlatego też, zgodnie z czcigodną tradycją i zwyczajem starożytnych Słowian Wschodnich, na Soborze Florenckim Izydor, metropolita kijowski i moskiewski, a zarazem Jego Eminencja Kardynał, również słowami swego ludu, oświadczył, że święcie i nienaruszalnie zachowa jedność katolicką w wierze Stolicy Apostolskiej.

Dlatego unia kijowska pozostała przywrócona przez szereg lat; przyczyny jej rozwiązania pogłębiły zamieszki, które miały miejsce w życiu publicznym na początku XVI wieku; niemniej jednak została ona szczęśliwie odnowiona w roku 1595, a rok później ogłoszona na zjeździe brzeskim przy udziale autorów i przedstawicieli metropolity kijowskiego oraz innych biskupów ruskich; Klemens VIII przyjął go z wielką miłością, a w wydanej konstytucji Wielki Pan wezwał wszystkich wiernych do dziękczynienia Bogu, „który zawsze myśli o pokoju i pragnie zbawienia wszystkich” i do poznania prawdy.

Lecz aby jedność i zgoda trwały wiecznie, Bóg najprzemyślniejszy uświęcił je jako znak świętości i męczeństwa. Jakże wielka chwała spotkała arcybiskupa połockiego, Jozafata, obrządku wschodniosłowiańskiego, którego słusznie uznajemy za chwalebnego, czcigodnego lub filar Słowian Wschodnich; bo prawie nikt inny nie miał bardziej znamienitego imienia ani lepiej nie zadbał o ich zbawienie niż ten ich Pasterz i Apostoł, zwłaszcza gdy przelał krew za jedność Kościoła Świętego. Ponieważ zbliża się trzysetna rocznica urodzin tego najznakomitszego męczeństwa, bardzo Nam miło odnowić pamięć o tak wielkim człowieku, aby Pan, błagany doskonalszymi modlitwami, mógł „obudzić ducha w swoim Kościele”, przez którego błogosławiony Jozafat, Męczennik i Papież, napełniony… radością, „oddał duszę za owce” (10); i ze wzmożoną gorliwością o krzewienie jedności wśród ludzi, niech dzieło, które on sam zalecał, będzie kontynuowane, aż się spełni to, co obiecał Chrystus i czego pragną wszyscy święci: i nastanie jedna owczarnia i jeden Pasterz (11).

Urodził się z rodziców, którzy wprawdzie byli rozdzieleni od jedności, ale po uświęceniu przyjął imię Jan i od najmłodszych lat pielęgnował pobożność; a ponieważ podążał za splendorem słowiańskiej liturgii, szukał prawdy ponad wszystko i chwały Bożej, i dlatego, bez żadnych ludzkich pobudek, oddał się jako dziecko wspólnocie jednego Kościoła ekumenicznego, czyli katolickiego; do której to wspólnoty uważał się za przeznaczonego po należytym przyjęciu na chrzcie. Co więcej, czując się poruszonym jakimś niebiańskim instynktem do przywrócenia świętej jedności w całym świecie, zrozumiał, że może się do tego najbardziej przyczynić, jeśli zachowa obrządek wschodniosłowiański i bazyliański instytut życia monastycznego w jedności Kościoła powszechnego. Dlatego w roku 1604, będąc włączonym do grona mnichów św. Bazylego i przyjąwszy imię Jan, oddał się całkowicie praktykowaniu wszelkich cnót, zwłaszcza pobożności i surowości. Z miłości do Krzyża, którą odczuwał już od najmłodszych lat, kontemplując Ukrzyżowanego Jezusa, nieustannie okazywał, że jest to coś zupełnie wyjątkowego.

Metropolita kijowski, Józef Welamin Rucki, który był archimandrytą tego samego klasztoru, zeznaje, że „w krótkim czasie awansował w życiu monastycznym do tego stopnia, że ​​mógł „być” nauczycielem innych”. Dlatego też, gdy został wyniesiony do godności kapłańskiej, sam Jozafat został mianowany archimandrytą i mianowany przewodniczącym klasztoru. Sprawując ten urząd, nie tylko starał się ocalić klasztor i świątynię, która się w nim znajdowała, i chronić je przed atakami wrogów, ale także, ponieważ były one niemal opuszczone przez wiernych, postanowił działać, aby lud chrześcijański mógł je ponownie celebrować. Tymczasem, troszcząc się przede wszystkim o jedność swoich obywateli ze Stolicą Piotrową, szukał wszędzie wszelkich dostępnych argumentów, aby ją promować i potwierdzać, zwłaszcza kartkując księgi liturgiczne, którymi zwykli posługiwać się wschodniacy i ci, którzy sprzeciwiali się nakazom świętych Ojców.

Po tak starannym przygotowaniu, podjął się zadania przywrócenia jedności z taką siłą, słodyczą i owocnością, że przeciwnicy nazwali go „drapieżcą dusz”. Zaiste, zadziwiające jest, jak wielu przyprowadził do jednej owczarni Jezusa Chrystusa, a pochodzili oni z każdej rangi i klasy: z ludu, kupców, rycerzy, prefektów i administratorów prowincji, jak słyszeliśmy od Sokolińskiego z Połocka, Tyszkiewicza z Nowogrodu i Mieleczki ze Smoleńska. Lecz on rozszerzył swój apostolat na znacznie szerszy obszar, z którego został mianowany biskupem Kościoła połockiego. Siła tego apostolatu musiała być niewiarygodna, skoro dawał przykład życia najczystszego, najuboższego, najbardziej wstrzemięźliwego i takiej hojności wobec potrzebujących, że zastawił swój omoforion, by ulżyć ich ubóstwu; Ponieważ trzymał się ściśle zasad religii i nie zajmował się żadnymi sprawami politycznymi, choć często i niemało namawiano go do zajmowania się sprawami i sporami cywilnymi; wreszcie, ponieważ był oddany najświętszemu biskupowi, który nie przestawał w słowach i pismach wpajać prawdy. Opublikował bowiem wiele rzeczy, które sam ułożył, szczególnie odpowiednich dla prostego ludu, jak na przykład o prymacie Piotra, o chrzcie św. Włodzimierza, jako obronę jedności katolickiej, katechizm według relacji błogosławionego Piotra Kanizjusza i inne tego rodzaju dzieła. Ponadto, ponieważ był bardzo pomocny zarówno w duchowieństwie, zachęcając ich do pilnego wypełniania obowiązków, stopniowo, rozbudzając żarliwość posługi kapłańskiej, sprawił, że lud, należycie pouczony w doktrynie chrześcijańskiej i karmiony właściwym głoszeniem słowa Bożego, przyzwyczaił się do uczestnictwa w sakramentach i świętej liturgii i odnowił się w coraz świętszej dyscyplinie życia. Tak daleko i szeroko, z rozprzestrzeniającym się Duchem Bożym, Jozafat wspaniale potwierdził dzieło jedności, któremu się poświęcił. Lecz potem, gdy umarł za tego samego męczennika, potwierdził je i uświęcił, i to z największą gotowością, z niezwykłą wielkodusznością. Zawsze miał męczeństwo w umyśle, często na ustach; pragnął męczeństwa dla siebie w słynnym kazaniu; wreszcie błagał o męczeństwo jako o szczególną łaskę Bożą; tak że na kilka dni przed śmiercią, ostrzeżony o zasadzkach, które na niego czekały, powiedział: „Panie, daj mi, abym mógł przelać krew za jedność i posłuszeństwo Stolicy Apostolskiej”. - Był gotowy do złożenia ślubów w niedzielę 12 listopada 1623 roku, kiedy to otoczony przez wrogów, którzy domagali się Apostoła jedności, stawił się im radośnie i uprzejmie, i modląc się w podobieństwie swego Mistrza Dominika, aby nie wyrządzili krzywdy jego domownikom, oddał się w ich ręce. A gdy został okrutnie ścięty ranami, nie przestał prosić Boga o przebaczenie dla swoich prześladowców aż do ostatniego tchnienia.

Korzyści płynące z tego znamienitego męczeństwa były wielkie: szczególnie dało ono wielkie wsparcie i siłę biskupom ruskim, którzy dwa miesiące później, wysyłając listy do Świętego Soboru Rozkrzewiania Wiary, oświadczyli, że „jesteśmy gotowi oddać życie i krew, jaką jeden z nas już przelał, za wiarę katolicką”. Ogromna liczba ludzi, w tym mordercy Męczennika, również stopniowo przyjęła łono jedynego Kościoła.

Krew świętego Jozafata, jak trzy wieki temu, tak i teraz szczególnie, jest rękojmią pokoju i pieczęcią jedności; teraz, mówimy, z tak wielkim bratobójczym rozlewem krwi, najnędzniejsze prowincje Słowian, dręczone najburzliwszymi ruchami, zostały skrwawione przez furię okrutnych wojen. Zdaje się bowiem, że słyszymy tę krew przemawiającą lepiej niż Abel (12) i apelującą do braci Słowian, jak niegdyś słowami Jezusa Chrystusa: Owce leżą bez pasterza. Żal mi mnóstwa. I zaprawdę, w jakże nędznym położeniu są uciskani! W jakże wielkich cierpieniach są zaangażowani! Ileż ojczyzn jest im wydzieranych! Ileż rzezi ciał! Ileż zniszczenia dusz! Zaiste, rozważając te czasy Słowian, znacznie gorsze od tych, które opłakiwaliśmy my, z trudem powstrzymujemy łzy z miłości do ojca.

My, aby ulżyć tak wielkiej masie nieszczęść, staraliśmy się dobrowolnie nieść pomoc cierpiącym, nie zważając na ludzkie względy i nie czyniąc żadnego rozróżnienia między potrzebującymi, udzielając jedynie natychmiastowej pomocy najbardziej potrzebującym. Nasze możliwości nie były jednak wystarczające, by sprostać tak wielkiej potrzebie. Nie mogliśmy też zapobiec narastaniu zniewag wobec prawdy i cnoty, z każdą pogardą wobec religii, co doprowadziło do tego, że w niektórych miejscach chrześcijan, a nawet kapłanów i prałatów miejsc świętych, skazywano na więzienie, a nawet śmierć.

Gdy rozważamy te nieszczęścia, niemałym pocieszeniem jest fakt, że uroczyste wspomnienie najsławniejszego słowiańskiego patriarchy stanowi dobrą okazję, by wyrazić ojcowską troskę, jaką żywimy wobec wszystkich Słowian wschodnich, i przedstawić im sumę wszelkich dóbr, która polega na ekumenicznej jedności Kościoła Świętego.

Do tej jedności, podczas gdy usilnie zachęcamy tych, którzy się nie zgadzają, pragniemy, aby wszyscy wierni Chrystusowi, z Jozafatem jako naszym autorem i nauczycielem, dążyli, aby każdy poświęcił się Nam według własnych zdolności, własnej pracy i nauki. Niech ponadto zrozumieją, że tę jedność należy promować nie tyle przez spory i inne zachęty, co przez przykłady świętego życia i obowiązków, ale przede wszystkim przez miłość do braci Słowian i innych ludów Wschodu, zgodnie ze słowami Apostoła: Mając tę ​​samą miłość, bądźcie jednomyślni, jednomyślni, myśląc o tym samym, nie z waśni lub próżnej chwały, lecz w pokorze uważając jeden drugiego za lepszego od siebie, nie patrząc każdy na swoje własne sprawy, ale na sprawy innych (13).

W tej sprawie, podobnie jak wschodni dysydenci, odrzuciwszy swoje dawne, przesądne poglądy, powinni starać się poznać prawdziwe życie Kościoła i nie przypisywać Kościołowi rzymskiemu błędów osób prywatnych, które on sam potępia i stara się naprawić, tak Latynosi powinni posiadać bogatszą i głębszą wiedzę o rzeczach i zwyczajach ludzi Wschodu, z których głębokiej wiedzy tak wielka skuteczność spłynęła do dzieła św. Jozafata.

Poruszeni tymi racjami, zadbaliśmy o to, aby poprzez nowe badania wspierać Papieski Instytut Wschodni, założony przez naszego umiłowanego poprzednika, Benedykta XV, w przekonaniu, że z prawdziwej wiedzy o rzeczach rozkwitnie sprawiedliwa ocena ludzi, a także szczera życzliwość, która w połączeniu z miłością Chrystusa będzie wielkim dobrodziejstwem dla jedności zakonnej, będącej darem Boga.

Bo prawdziwie, natchnieni tą miłością, wszyscy odczują to, czego Apostoł bosko naucza: Nie ma bowiem różnicy między Żydem a Grekiem; jeden bowiem Pan jest Panem wszystkich, bogaty dla wszystkich, którzy Go wzywają (14). Co więcej, co więcej, przez religijne posłuszeństwo temu samemu nakazowi Apostoła, odłożą i odłożą nie tylko uprzedzone opinie, ale także puste podejrzenia, wrogości, nienawiści, krótko mówiąc, wszystkie emocje umysłu przeciwne chrześcijańskiej miłości, przez którą narody są podzielone między sobą. Tak bowiem mówi ten sam Paweł: Nie okłamujcie się nawzajem, zwlekwszy z siebie starego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekwszy nowego, który się odnawia ku poznaniu według obrazu Tego, który go stworzył: gdzie nie ma już Greka ani Żyda... Barbarzyńcy ani Scyty, niewolnika ani wolnego, ale Chrystus jest wszystkim i we wszystkich (15).

Tak więc, poprzez to doskonałe pojednanie jednostek i narodów, zjednoczenie Kościoła dokona się jednocześnie, a wszyscy ci, którzy z jakiegokolwiek powodu zostali od niego odłączeni, powrócą do jego łona. To zjednoczenie nie zostanie udoskonalone przez radę ludzką, lecz przez dobroć jednego Boga, który nie ma względu na osoby i nie uczynił żadnej różnicy między nami a nimi (16). Stanie się tak, że wszyscy zjednoczeni ludzie, bez względu na rasę czy język, będą mogli korzystać z równych praw ze wszystkich świętych obrzędów, które Kościół rzymski, najświętiej czczony, zawsze zachowywał i zawsze postanowił zachować, ozdabiając się nimi jak drogocennymi szatami, niczym królowa… w złoconej szacie, otoczona rozmaitością (17).

Ponieważ to porozumienie wszystkich narodów w jedności ekumenicznej, jako dzieło przede wszystkim Boga, musi liczyć na Bożą pomoc i ochronę, trwajmy gorliwie na pobożnych modlitwach, idąc za przykładem i nauką samego św. Jozafata, który, opierając się przede wszystkim na sile modlitwy, zabiegał o jedność.

I z tym samym autorem i przewodnikiem oczyszczamy najczcigodniejszy Sakrament Eucharystii, rękojmię i główną przyczynę jedności, tę tajemnicę wiary, której miłość i gorliwe praktykowanie zachowali wszyscy Słowianie Wschodni nawet po odłączeniu się od Kościoła Rzymskiego, a sami uciekli przed bezbożnością cięższych herezji. Od czego wolno mieć nadzieję, że Matka Kościół modli się pobożnie i ufnie podczas sprawowania tych tajemnic, aby Bóg łaskawie udzielił darów jedności i pokoju, które mistycznie oznaczają składane dary (18); że Latynowie i Wschodni modlą się do jednych i drugich tymi samymi modlitwami podczas ofiary: pierwsi „wzywając Pana o jedność wszystkich”, drudzy błagając tego samego Chrystusa Pana, aby „ze względu na wiarę swojego Kościoła raczył go uspokoić i zjednoczyć według swojej woli”.

Inna więź pojednania ze Słowianami Wschodnimi zawiera się w ich szczególnej gorliwości do wielkiej Bogurodzicy Dziewicy i ich pobożności, oddzielającej ich od wielu heretyków i przybliżającej ich do nas. W czym, istotnie, choć Jozafat wielce się wyróżniał, polegał również bardzo na przekonywaniu do jedności: dlatego też, zgodnie ze zwyczajem mieszkańców Wschodu, zwykł czcić w szczególny sposób ikonę Bogurodzicy Dziewicy, którą najgorliwiej czczą mnisi bazyliańscy i w samym mieście, wraz ze świętymi Sergiuszem i Bakchem, a także wierni wszystkich obrządków, jako Królową Pasterstw. Dlatego też w tym imieniu wzywajmy szczególnie tę najłaskawszą Matkę, aby poprowadziła braci niewierzących na zbawienne pastwiska, gdzie Piotr, nigdy nie zawodząc w swoich następcach, zastępca wiecznego Pasterza, pasie i rządzi wszystkimi jagnięciami i owcami chrześcijańskiej trzody.

Wreszcie, niech wszyscy Celestiali będą orędownikami w tej doniosłej sprawie, zwłaszcza ci, którzy niegdyś kwitli wśród ludów Wschodu w opinii świętości i mądrości, a dziś kwitną z wielką czcią i uwielbieniem wśród ludów. Lecz przede wszystkim wzywajmy Jozafata jako naszego orędownika, który, jak najdzielniej bronił sprawy jedności za życia, tak teraz niech ją pielęgnuje przed Bogiem i najpotężniej ją chroni. – Którego zaiste błagamy tymi błagalnymi słowami Naszego poprzednika nieśmiertelnej pamięci, Piusa IX: „Niech twoja krew, którą przelałeś za Kościół Chrystusowy, będzie zadatkiem tej jedności z tą świętą Stolicą Apostolską, której zawsze pragnąłeś i o którą błagałeś Najwyższego Boga długimi i żarliwymi modlitwami dniem i nocą. Aby to się w końcu stało, pragniemy, abyś był nieustannym orędownikiem przed samym Bogiem i niebiańskim Dworem”.

Jako znak Bożej łaski i świadectwo Naszej życzliwości, z największą miłością udzielamy Wam, Czcigodni Bracia, Waszemu duchowieństwu i wiernym naszego apostolskiego błogosławieństwa.

Dano w Rzymie, u Świętego Piotra, dnia 12 listopada 1923 roku, w drugim roku Naszego Pontyfikatu

 

ENCYKLIKA

 

                                                 ************************************

 

 

misyjne

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

Błagania za królów .... otwieramy Nowy R…

„Zalecam więc przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władze, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z...

06-01-2026 Aktualności

Czytaj więcej

STANOWISKO REKTORA UKSW, KS. RYSZARDA CZ…

             STANOWISKO REKTORA UKSW, KS. RYSZARDA CZEKALSKIEGO Szanowni...

05-12-2025 Aktualności

Czytaj więcej

APEL DO DZIENNIKARZY WS MUZEUM "PAM…

  MEC. K. PRAWDA WS. MUZEUM „PAMIĘĆ I TOŻSAMOŚĆ”: APELUJĘ DO DZIENNIKARZY, KTÓRZY SZYKUJĄ JAKIEŚ MATERIAŁY NA TEN TEMAT, ABY WYSTĄPILI O DOSTĘP DO AKT SPRAWY CYWILNEJ I ZAPOZNALI SIĘ Z...

26-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

107 lat od odzyskania niepodległości -…

Piotr ŁYSAKOWSKI  -  Ps 122,6 „Proście o pokój dla Jerozolimy ! Niech będą w pokoju ci, którzy cię miłują !” Ps 15, 2  „Ten, kto postępuje nienagannie i czyni sprawiedliwość, a w...

19-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

12.XI LITURGICZNE WSPOMNIENIE ŚW. JOZAFA…

Pius XIKościół Boży jest godny podziwu.12 listopada 1923 r. wydanie: Acta Apostolicae Sedisźródło: AAS 1923 s. 573Papież Pius XI ENCYKLIKA KOŚCIÓŁ BOŻY Do Czcigodnych Braci, Patriarchów, Prymasów, Arcybiskupów, Biskupów i innych Zwyczajnych Miejscowych, mających...

11-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

12.XI - liturgiczne wspomnienie św. Józa…

  LETTERA ENCICLICA ECCLESIAM DEIDEL SOMMO PONTEFICEPIO XIAI VENERABILI FRATELLI PATRIARCHI, PRIMATI, ARCIVESCOVI, VESCOVI E AGLI ALTRI ORDINARI LOCALI CHE HANNO PACE E COMUNIONE CON LA SEDE APOSTOLICA, IN OCCASIONE DEL TRECENTESIMO ANNIVERSARIO DEL MARTIRIO DISAN GIOSAFAT, ARCIVESCOVO...

11-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

Św. Jozafat Kuncewicz - znak dla Polski…

Święty Jozafat Kuncewicz – znak dla Polski Zwycięstwo pod Chocimiem 11 listopada 1673 r. i duchowa świeca niepodległości     /  tekst red. Renaty Kopeć, specjalnie dla portalu Katolickie Słowo Dziennikarzy - III...

11-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

OJCIEC ŚWIĘTY LEON XIV OGLOSIL ŚW. Johna…

PAPIEŻ LEON XIV OGŁOSIŁ ŚW. JOHNA NEWMANA DOKTOREM KOŚCIOŁA I WSPÓŁPATRONEM ŚWIATA EDUKACJI 1 listopada 2025 18:40/w KościółRadio Maryja Ojciec Święty przewodniczył w sobotę Mszy świętej dla uczestników Jubileuszu Świata Edukacji w Watykanie. Podczas...

01-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

Inicjatywa polskich Biskupów zasługiwała…

Łk 6,37: "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone." Kol 3,13: "Przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw...

01-11-2025 Aktualności

Czytaj więcej

Św. Jozafat, czyli soft power Kościoła w…

  II tekst o św. Jozafacie z cyklu autorskiego red. RENATY KOPEĆ   / na wyłączność Ksd, powielanie tylko za zgodą Autorki/     Św. Jozafat, czyli soft power Kościoła w praktyce "   Święty Jozafat...

22-10-2025 Aktualności

Czytaj więcej

KORYTARZ HURAGANÓW - czyli blisko do Na…

Rzymian 13:1-7: „Każdy niech będzie poddany władzom zwierzchnim. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały przez Boga ustanowione. Oddajcie każdemu to...

17-10-2025 Aktualności

Czytaj więcej

13.X.2025 godz. 11,oo w Niepokalanowie …

W sanktuarium Matki Bożej oraz św Maksymiliana Kolbego w Bazylice Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie 13 października, w dzień fatimski w kolejną rocznicę ostatniego objawienia fatimskiego) o godz. 11 odbędzie...

07-10-2025 Aktualności

Czytaj więcej

rocznica + Ks Prałata Zdzisława Peszkows…

FUNDACJA GOLGOTA WSCHODU : Jak co roku w rocznicę śmierci ks. prałata Zdzisława Peszkowskiego - 8 października odbędzie się Msza święta w archikatedrze warszawskiej św. Jana na Starym Mieście o godz...

07-10-2025 Aktualności

Czytaj więcej

Duchowy zwiastun Fatimy - św. Józafat K…

Święty Józafat Kuncewicz – męczennik jedności, patron narodów, duchowy zwiastun Fatimy         dla portalu Katolickie Słowo Dziennikarzy :                      red...

03-10-2025 Aktualności

Czytaj więcej

List do Rzymian 13:1-7....a Prezydent R…

List do Rzymian 13:1-7 „Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez...

15-09-2025 Aktualności

Czytaj więcej