Strona główna

Wyklęta armia powraca - red. Marek Gizmajer, KSD

Wyklęta armia powraca

Ponieważ żyli prawem wilka 
historia o nich głucho milczy (Herbert)

             Jak przyznał Bierut, po 1945 roku komuniści w Polsce utrzymali się tylko dzięki sowieckim dywizjom. Walkę z nimi i z miejscowymi organami bezpieczeństwa podjęło ponad 200.000 Polaków, w tym ok. 20.000 z bronią w ręce. Był to więc zryw narodowy porównywalny liczbowo z Powstaniem Styczniowym, który ostatnio coraz częściej uzyskuje miano Powstania Antykomunistycznego. Wojskowe struktury regionalne działały do końca lat 40-tych. 1 marca 1951r.w więzieniumokotowskim w Warszawie zamordowano ostatni IV Zarząd Główny Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, w tym jego szefa płk Łukasza Cieplińskiego skazanego na 5-krotną karę śmierci po wyjątkowo brutalnym 3-letnim śledztwie pod bezpośrednim nadzorem NKWD. Pod koniec lat 50-tych rozbito ostatnie oddziały polowe. Ostatni żołnierz sierż. Józef Franczak „Lalek” poległ w walce w 1963 r. Po śmierci odcięto mu głowę. 

            Bilans Powstania Antykomunistycznego to ok. 10.000 poległych, 25.000 zamordowanych, 50.000 wywiezionych na wschód, 250.000 osadzonych w więzieniach, obozach i kopalniach. Przez ciężki obóz w Jaworznie przeszło ponad 10.000 chłopców w wieku 16-21 lat. Niektórzy dostali wyroki dłuższe od własnego wieku, prawie wszyscy wyszli okaleczeni fizycznie lub ze zrujnowanym zdrowiem. To była patriotyczna elita już zdziesiątkowana przez wojnę. Jak dziś wyglądałaby Polska, gdyby tych strat nie było? Kto dziś nadawałby ton Unii Europejskiej? 

            Przez lata zohydzano pamięć o Żołnierzach Wyklętych, nazywano ich bandytami i oskarżano o fikcyjne zbrodnie. Tych, którzy przeżyli, pozbawiano praw obywatelskich i majątków, wsadzano do cel z Niemcami albo przebierano w mundury Wehrmachtu, jak np. harcerzy Szarych Szeregów wywiezionych na Sybir.

Zabitych fotografowano bez mundurów, zakopywano po kryjomu w zbiorowych dołach, niekiedy w mundurach niemieckich. Zgodnie z sowiecką mentalnością nie wystarczyło ich zabić, trzeba było jeszcze wyszydzić po śmierci, najlepiej bezczeszcząc zwłoki. Mieli wyglądać jak pospolici przestępcy i kolaboranci III Rzeszy. Ten prosty propagandowy wizerunek pokutuje do dziś. 

Najdłużej więziony Franciszek Cieślak „Szatan” odzyskał wolność po ponad 21 latach, w 1972 roku. Ostatni skazańcy opuścili więzienia w połowie lat 70-tych, w rzekomo dostatniej i pro-zachodniej dekadzie towarzysza Gierka. Po wyjściu „na wolność” wielu utrudniano zdobycie wykształcenia i pracy, niektórych szykanowano do końca PRL. Do dziś nawet martwi nie zaznają spokoju, dewastowane są ich pomniki i miejsca pamięci. Wnuki stalinowców wciąż z nimi walczą. 

            W 2010 r. prezydent Lech Kaczyński ustanowił 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Instytut Pamięci Narodowej wciąż prowadzi prace poszukiwawcze i ekshumacje pomordowanych. Ich identyfikację umożliwia Polska Baza Genetyczna Ofiar Totalitaryzmów powstała przy Pomorskim Uniwersytetem Medycznym w Szczecinie. Odbywają się też ich pogrzeby, a co roku 1 marca na specjalnych uroczystościach w pałacu prezydenckim w Warszawie są przywracani pamięci. 

Miejsc poszukiwań jest w Polsce wiele. W 2014 roku na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku zidentyfikowano m.in. Danutę Siedzikównę „Inkę”, sanitariuszkę 5 Brygady Wileńskiej AK zamordowaną metodą katyńską w przeddzień jej 18 urodzin. Straciła oboje rodziców, nie prosiła o ułaskawienie, w grypsie do sióstr napisała „Powiedzcie babci, że zachowałam się jak trzeba”. Jej szczątki odnaleziono wraz z innymi w skrzyni bez wieka zakopanej ok. 40 cm przy cmentarnym chodniku. Mieli być zadeptani razem z pamięcią. W 2015 roku zidentyfikowano czaszkę sierż. Józefa Franczaka „Lalka”. Kilkadziesiąt lat byłaeksponatem dydaktycznym w Akademii Medycznej w Lublinie.

W Kwaterze Ł na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odnaleziono szczątki ok. 300 osób, część pod późniejszymi grobami powiązanymi z reżimem komunistycznym. W czasie stanu wojennego teren ten wyrównano i przeznaczono na groby głównie wojskowych. Pierwsze ekshumacje pomordowanych w czasach stalinowskich miały tu miejsce w 2012 roku. Do dziś ustalono tożsamość kilkudziesięciu osób, w tym legendarnych dowódców Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, Hieronima Dekutowskiego „Zaporę” i ppłk Stanisława Kasznicę, ostatniego dowódcę Narodowych Sił Zbrojnych. W Kwaterze Ł prawdopodobnie spoczywają płk. Witold Pilecki i gen. August Fieldorf „Nil”. 

W 2013 roku powstał film dokumentujący ekshumacje w reżyserii Arkadiusza Gołębiewskiego oraz została założona Fundacja „Łączka” sprawująca opiekę nad Kwaterą, której prezesem został pisarz i publicysta Tadeusz M. Płużański, syn więźnia stalinowskiego i autor książek o tych czasach, m.in. „Bestie”, „Lista opraców”. W 2015 roku na terenie Kwatery odsłonięto Mauzoleum Wyklętych-Niezłomnychzaprojektowany przez rzeźbiarza Jana Kukę i architekta Michała Dąbka. W dniu odsłonięcia pochowano w nim szczątki pierwszych 35 zidentyfikowanych ofiar.

Do lipca 2017 roku na Łąćzce wydobyto wszystkie szczątki i zakończono ekshumacje. Identyfikacja znalezionych ponad tysiąca kości ok. trzystu osób wymaga dalszych prac. W 2018 roku Instytut Pamięci Narodowej prowadził prace ekshumacyjne i poszukiwawcze na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie i w pobliżu aresztu śledczego UB w Białymstoku. Mówi się, że każda wojna trwa dopóki jej ostatni żołnierz nie doczeka pogrzebu. Ta jeszcze trwa. Wyklęta armia powraca. 

Marek Gizmajer Danuta Siedzikówna ps. Inkasierż. Józef Franczak ps. Lalekmjr Zygmunt Szendzielarz ps. Łupaszkapłk. Łukasz Ciepliński

O Powstaniu Styczniowym - red. Marek Gizmajer, KSD

Powstanie Styczniowe wielu narodów

W Powstaniu Styczniowym 1863 roku walczyło ok. 250 tys. ludzi, w tym 2500 przedstawicieli dwudziestu narodów Europy. Mamy ok. 500 Węgrów, 380 Włochów, 360 Rosjan i Kozaków, w tym Dońskich, którymi dowodził huzar Podhulazin. Są też Anglicy i Szkoci ze statku „War Jackson”, Szwedzi, Francuzi, Austriacy, Niemcy i Łużyczanie z Saksonii. Wszyscy widzieli w Powstaniu nie tylko wolną Polskę, ale i Europę, a nawet serce Europy. Wtedy po raz pierwszy w poezji pojawiają się słowa „tu bije serce Europy” i „tu jest skrzyżowanie światów”. Wojnę Rosji z Rzeczpospolitą Powstańczą nazwano wojną światów, wojną cywilizacji. Świat barbarzyństwa, okrucieństwa, powszechnego dobijania rannych i wieszania jeńców walczył ze światem, który musiał w takich okolicznościach zachować honor, bo z honoru odradzał się naród. Wielu późniejszych wybitnych pisarzy, myślicieli i filozofów zaczynało dorosłe życie od doświadczenia Powstania Styczniowego uczestnicząc w nim lub czytając relacje z pola walki. Powstańcy zagraniczni pisali korespondencje we własnych językach, dzięki czemu np. w Szwecji czytano o wydarzeniach w Polsce po szwedzku, a nie w tłumaczeniach. Na Węgrzech do dziś przetrwała legenda Powstania, w tym pieśń „Płacze Polak”. Czesi i Słowacy do melodii Mazurka Dąbrowskiego napisali własne słowa hymnu „Jeszcze Słowianie nie zginęli”. 

Czytaj więcej: O Powstaniu Styczniowym - red. Marek Gizmajer, KSD

Zapraszamy na nowy spektakl grupy „Twierdza Pamięć”

 

Zapraszamy na nowy spektakl grupy „Twierdza Pamięć”

(zrealizowany dla uczczenie Dnia Żołnierzy Wyklętych)

 

…na dnie popiołu

gwiaździsty dyjament…

 T. Bieszczad

Scenariusz i realizacja: Urszula Paczyńska, Jarosław Paczyński, Tomasz Bieszczad

 

W scenariuszu wykorzystane zostały wiersze i proza następujących autorów:

Zbigniew Herbert, Tadeusz Borowski, Jan Lechoń, Cyprian Kamil Norwid, Czesław Miłosz,

Barbara Lipińska – Postawa i oryginalne teksty Żołnierzy Podziemia

oraz utwory własne: 

Tomasza Bieszczada i Jarosława Paczyńskiego (teksty) i Jarosława Paczyńskiego (muzyka):

„Gdzie są Wasze groby?”, „Ballada o Majorze”, „Modlitwa zza krat”, „Dzieci Wyklętych”,

„Twierdza Pamięć”, „Cześć i Chwała Bohaterom”, „Kosodrzewina”.

 

Wybór i układ slajdów: Grażyna i Tomasz Bieszczadowie

 

Spektakl prezentowany będzie:

27 lutego 2019 r. o godz. 20:00 w Warszawie, 

w budynku dawnego aresztu śledczego, ul. Rakowiecka 27.

Po spektaklu – zwiedzanie X Pawilonu 

(miejsca straceń Żołnierzy Podziemia antykomunistycznego).

Wstęp po potwierdzeniu rezerwacji wejściówek: 22 640 83 73

3 marca 2019 r. o godz. 18:00 w Łodzi, 

w Sali Stowarzyszenia Robotników Chrześcijańskich, ul. Tuwima 34.

Z gościnnym udziałem Mirosławy Marcheluk i Ryszarda Mroza.

Po spektaklu projekcja film „Wyklęty” (reżyseria: Konrad Łęcki)

Zaprasza Alicja Kaczorowska, wstęp wolny.

na fot.: Tomasz Bieszczad, OŁ KSD

trup z szafy - Rada Etyki Mediów! odpowiedź SDP na oświadczenie REM



Odpowiedź ZG SDP na oświadczenie "Rady Etyki Mediów" 


W związku z oświadczeniem "Rady Etyki Mediów"  z 11 lutego 2019 r.  na temat  cyt. zbadania na wniosek Związku Miast Polskich, czy „"działania podejmowane wobec Pawła Adamowicza przez spółkę Telewizja Polska SA oraz inne jednostki publicznej radiofonii i telewizji, jak również zatrudnionych w nim dziennikarzy, od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zamachu na jego życie, mieściły się w granicach uczciwości, rzetelności oraz staranności, wymaganych i określonych w zasadach etyki zawodowej dziennikarza” Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich  informuje,  iż  Rada ta nie reprezentuje środowiska dziennikarskiego w Polsce, a głoszone przez nią „"stanowisko” jest prezentacją subiektywnych ocen wąskiej grupy osób związanych  z Stowarzyszeniem Dziennikarzy RP, utworzonym w 1982 r.  w miejsce zlikwidowanego dekretem o stanie wojennym SDP oraz współpracujących z SDRP organizacji. 

Konferencja Mediów Polskich reprezentująca w latach 90-tych najważniejsze i największe podmioty funkcjonujące na rynku mediów w Polsce,  która  w 1995 r. powołała do życia Radę Etyki Mediów,  została zlikwidowana w  2013 r.  Zdaniem większości z  podmiotów powołujących Radę, wyczerpała ona wówczas swoją formułę działania.  Postulat rozwiązania Rady zgłosił 29 sierpnia  2013 r. ówczesny prezes TVP Juliusz Braun.  Współtworzące Radę Etyki Mediów, Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy wystąpiło z Konferencji wcześniej, już 7 kwietnia 2011 r. w proteście przeciwko stałemu ignorowaniu głosu tego Stowarzyszenia w Radzie, a  w proteście przeciwko upolitycznieniu działań Rady Etyki Mediów  występowali z niej kolejni jej członkowie, m.in. red. Anna Pietraszek, red. Teresa Bochwic, red. Tomasz Bieszczad i red. Maciej Iłowiecki. Red. Maciej Iłowiecki  uzasadniał swoją decyzję o opuszczeniu Rady w październiku 2011 r. tym, że Rada Etyki Mediów  "nie chciała potępiać donosicielstwa, agresji, stronniczości dziennikarzy" oraz tym, iż „"usprawiedliwiała wszelkie ich zachowania”. 
Obecna „"Rada Etyki Mediów”  powołana jest  w 2015 r. przez stowarzyszenie  Konferencja Mediów Polskich utworzone z organizacji, które pozostały w Konferencji Mediów Polskich (w kształcie z 1995 r.)  po opuszczeniu  jej przez największe tworzące ją podmioty, m.in. Polskie Radio, TVP , KSD i SDP. Aktualna "Rada Etyki Mediów” w niczym nie przypomina  Rady, która była tworzona przez całe środowisko dziennikarskie. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, największa i najstarsza organizacja dziennikarska w Polsce  nie uczestniczy w pracach tej Rady, ani z nią nie współpracuje . 

W imieniu Zarządu Głównego SDP 

Krzysztof Skowroński
Prezes SDP
Jolanta Hajdasz
Wiceprezes SDPsdp logo
 
NOTA od KSD: - REM powołano w 1995 r., gdy na dynamicznie i bezładnie tworzącym się rynku mediów pojawiła się pilna potrzeba stworzenia Karty Etyki Mediów. Niestety, Karta pozostała tworem papierowym. Informacje o dziejach  REM kończą się na 2015r., publikacją nielicznego już składu VII kadencji, a głos REM pozostaje od lat niesłyszany. Aż nagle...

PREZENTACJA KSIĄZKI NASZEJ KOLEŻANKI Z KSD - 28.XII.2018 r.

Wolność pod pakistańskim niebem

28 grudnia 1948 r. do Pakistanu przybyło trzydziestu polskich pilotów i techników lotnictwa, którzy służyli w Royal Air Force podczas II wojny światowej, a po jej zakończeniu nie mogli wrócić do ojczyzny. Ich dowódcą był Władysław Turowicz, który pozostał w Pakistanie wraz z rodziną do końca życia. W PRL był skazany na zapomnienie, a jednocześnie intensywnie inwigilowany przez służbę bezpieczeństwa. Powód był prosty – z grupą podkomendnych stworzył od absolutnych podstaw pakistańskie siły powietrzne, wojska rakietowe i program kosmiczny, dzięki czemu Pakistan jest dziś potęgą militarną z lotniskowcami, satelitami i głowicami jądrowymi. Polak potrafi. Wielu emerytowanych dowódców tego kraju to byli uczniowie generała Turowicza, którego do dziś wspominają z wielką czcią. Na jego grobie w Karaczi widnieje strofa Adama Mickiewicza:

„A promień światła, który słońce rzuci,
Na szumnej morza igrając topieli, 
Nie tonie, tylko w tęczę się rozdzieli, 
I znowu w niebo, skąd wyszedł, powróci.” 

Czytaj więcej: PREZENTACJA KSIĄZKI NASZEJ KOLEŻANKI Z KSD - 28.XII.2018 r.

o Powstaniu Styczniowym - red. Marek Gizmajer, KSD

POWSTANIE STYCZNIOWE – CENNA LEKCJA 

            

ROSYJSKA ARMIA ALBO WALKA 

Po klęsce Rosji w wojnie krymskiej w 1856 r. w Polsce powstały odżyły dążenia niepodległościowe. W 1860 r. w Warszawie miały miejsce pierwsze manifestacje na pogrzebie wdowy po gen. Sowińskim i w rocznicę Nocy Listopadowej. W lutym 1861 w rocznicę bitwy o Olszynkę Grochowską rosyjskie wojsko rozpędziło kolejną demonstrację, pięciu jej uczestników zabito. Ich pogrzeb stał się kolejną wielką manifestacją, odprawiono liczne nabożeństwa. 8 kwietnia na Pl. Zamkowym ostrzelano bezbronny tłum. Było 100 zabitych ikilkuset rannych. 

Rosyjskie władze w odwecie za „bunty” Polaków zaostrzyły represje zabraniając nawet noszenia narodowych strojów i śpiewania pieśni. 14 października 1861 wprowadziły stan wojenny, ale już dzień później warszawiacy uczcili rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki. Wojsko rozbiło tę manifestację i wtargnęło do kościołów. W Katedrze aresztowano 1878 wiernych. Na znak protestu w Warszawie zamknięto wszystkie kościoły. 

W latach 1861-1862 nastroje wyzwoleńcze Polaków były coraz silniejsze, powstawały ugrupowania patriotyczne, tzw. czerwonych (bardziej radykalnych) i białych (wywodzących się z bogatszych warstw). Planowano walkę zbrojną. Aby jej zapobiec w 1863 roku rosyjskie władze zarządziły brutalną brankęmłodzieży do wojska. W nocy 14-15 stycznia żołnierze zajęli ulice, przetrząsali domy, kogo popadło wyciągali z łóżek, wiązali i wywozili. Dochodziło do starć, padli zabici. Służba w carskim wojsku wynosiła 15 lat i oznaczała koniec planów życiowych, katorgę, śmierć. Młodzi ludzie stanęli przed wyborem: dać się zniszczyć zaborcy, albo podjąć z nim walkę. Wielu zbiegło do lasów. Ostatecznie konspiracyjny Rząd Narodowy ogłosił wybuch Powstania w nocy 22 stycznia 1863.  

KLĘSKA W BOJU

Powstanie było wojną partyzancką niewielkich oddziałów. Dowodzili kolejno gen. L. Mierosławski, gen. M. Langiewicz i R. Traugutt.  Objęło Królestwo Polskie, znaczną część Litwy i Wołyń, trwało 450 dni. Dla porównania, wojna w obronie Konstytucji 3 Maja trwała 70 dni, Powstanie Kościuszkowskie 200 dni a Listopadowe 325 dni. Stoczono 1229 bitew. W oddziałach służyło łącznie ok. 200.000 powstańców, zginęło ok. 30.000. Najdłużej, aż do wiosny 1865, walczył oddział księdza gen. Brzóski na Podlasiu. Polscy urzędnicy potajemnie wykonywali rozkazy Rządu Narodowego. W czerwcu pracownicy Banku Królestwa Polskiego na Placu Bankowym w Warszawie w biały dzień przekazali powstańcom 3,6 mln złotych i pół miliona rubli. Rząd Narodowy uwłaszczył chłopów i obiecał ziemię bezrolnym uczestnikom.

W szeregach powstańczych walczyło wielu obcokrajowców, ale państwa europejskie uznały Powstanie za wewnętrzną sprawę Rosji. Bronił go tylko papież Pius IX: „sumienie mnie nagli, abym podniósł głos przeciwko potężnemu mocarzowi, którego kraje rozciągają się aż do bieguna... Monarcha ten prześladuje z dzikim okrucieństwem naród polski i podjął dzieło bezbożne wytępienia religii katolickiej w Polsce.

Rosjanie rozpoczęli represje natychmiast po stłumieniu Powstania. Na Sybir zesłali kilkadziesiąt tysięcy powstańców. Szczególnie krwawo rozprawili się z Litwą, którą sterroryzował gubernator Murawiew "Wieszatiel". Skonfiskowano 1660 polskich majątków, walczącym miastom odebrano prawa miejskie powodując ich upadek, wszystkie patriotyczne klasztory skasowano. W 1867 zniesiono resztę autonomii Królestwa, nazywając je Krajem Przywiślańskim.

ZWYCIĘSTWO PO LATACH

Powstańcy spisali zdobytą wiedzę wojenną na kartach pamiętników. Na przełomie wieków przestudiował ją syn powstańca Józef Piłsudski(ur. 1867), który podczas 5-letniej zsyłki na Sybir poznał osobiście powstańców i słuchał ich relacji z pierwszej ręki. Ostatecznie stał się znawcą Powstania i napisał książkę pt. „22 stycznia 1863”, którą wysoce ocenili zawodowi historycy. Doświadczenia powstańcze przetworzył też we własną strategię, tym razem zwycięską. Dokładnie w 50 lat i 1 dzień po straceniu ostatniego przywódcy Powstania Romualda Traugutta, 6 sierpnia 1914 wyruszyła w bój Pierwsza Kompania Kadrowa. Towarzyszyła jej odezwa Rządu Narodowego wzorowanego na tym z 1863 r.

W 1919 roku po odzyskaniu niepodległości specjalna komisja przyznała prawa weterana 3644 żyjącym jeszcze powstańcom. Rozkazem Marszałka Piłsudskiego włączono ich w szeregi Wojska Polskiego. Gdy wznowiono kapitułę orderu Virtuti Militari, odznaczono ich jako pierwszych. Otrzymali też stały żołd i prawo do noszenia galowych mundurów w kolorze fioletowym. Otaczał ich powszechny szacunek, zaś wojskowi nawet wyższych stopni pierwsi oddawali im honory. Na warszawskiej Pradze uruchomiono dla nich wzorowe schronisko św. Teresy. W 1933 roku w 70 rocznicę wybuchu Powstania wszystkim żyjącym 365 weteranom przyznano Krzyż Niepodległości. Powstanie Styczniowe uczy nas zatem, że klęska może być cenną lekcją konieczną do zwycięstwa.

Marek GizmajerMasakra 1861Artur Grottger Bitwa aBranka do rosyjskiego wojska mal. A. Sochaczewski Piłsudski 1863

Kilka słów - po dramacie w Gdańsku. red.reż. Piotr Zarębski, KSD

Kilka słów
Nie ulega wątpliwości, że zabójstwo prezydenta Gdańska to była tragedia. Zabito człowieka. Każda tego typu śmierć, w wyniku zabójstwa powinna być niezwykle piętnowana itd. Natomiast moje wątpliwości budzą tygodniowe lamenty polityków i dziennikarzy, którzy popadają w kompletne skrajności. Wcześniej wylewając na siebie pomyje bez żadnych hamulców dzisiaj stają w obronie debaty publicznej w obronie "mowy nienawiści"? No to zadaję publicznie pytanie - gdzie to oburzenie wobec abortowanych dzieci, gdzie były te refleksje kiedy sikano na Krzyż po tragedii smoleńskiej, co wyprawiano w mediach po śmierci śp posłanki J. Szczypińskiej, co wyprawiano w mediach i nie tylko wobec Lecha i Jarosława Kaczyńskiego, A. Macierewicza, Ojca Dyrektora T. Rydzyka i Radia Maryja itd. itd...  Rozumiem dzisiaj aktywność księży, którzy apelują o jedność społeczną, o zgodę i pojednanie. Ale czy do rozgrzeszenia nie jest wymagany żal za grzechy i pokuta? Dzisiaj jesteśmy światkami tego, jak ci co rozpętali tzw "mowę nienawiści" pouczają innych. 
Drugą  wątpliwość budzi pochówek prezydenta Gdańska w katedrze. Jakoś nie mogę powiązać osoby jawnie promującej LGBT, finansowanie z kasy miejskiej in vitro z doktrynami Kościoła Katolickiego. Myślę, że znalazłoby się wiele osób - Gdańszczan, które jednoznacznie zasługiwałyby  na taki pochówek - np. Ania Walentynowicz. 
Trzecia uwaga. To hipokryzja establishmentu  III RP skupionych w tzw opozycji.  To jawnie popierający dzisiaj komunistycznych utrwalaczy minionego systemu, walczący z prawdą i Kościołem - dzisiaj siedzą nadęci w pierwszych ławach Kościoła....
Czwarta uwaga. To ogłoszenie żałoby narodowej przez prezydenta RP. Wydaje mi się, że ogłoszenie żałoby winno dotyczyć Gdańska i regionu... Choćby z uwagi na wiele pytań związanych z niewyjaśnionymi do dzisiaj wątpliwościami finansowymi prezydenta Gdańska. Tak rodzi się mit podobny do takich mitów wykreowanych w społeczeństwach Zachodu, gdzie Świętych zastępują postacie... medialne. 
Na zakończenie. W obliczu tej tragedii nie potrafię pozbyć się wielu pytań i wątpliwości, kiedy miesza się dobro ze złem, prawdę z fałszem.
Cóż, teraz pytanie o tę prawdę będzie ścigane przez kłamców, twórców mowy nienawiści szerzących tę mowę tylko dzisiaj w innym wydaniu.
Jak zawsze pozostaje nam modlitwa, która oczyszcza.
Piotr ZSWIECA

Boże Narodzenie 2018

Drogie Członkinie, Drodzy Członkowie KSD i Przyjaciele, 

wszelkich łask, pomyślności w posłudze dziennikarskiej, odnowienia nadziei za sprawą Bozego Dzieciątka - 

życzy 

Zarząd Główny KSDszopka

Relacja z otwarcia Izby Pamięci Polaków ratujących Żydów - Nowy Jork, 15.XII.2018r. - projekt KSD

Otwarcie Izby Pamięci Polaków ratujących Żydów podczas okupacji niemieckiej 1939-44

15 grudnia 2018 w Centrum Polsko-Słowiańskim w Nowym Jorku odbyła się inauguracja Izby Pamięci Polaków ratujących Żydów utworzonej przez Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy z Polski przy wsparciu finansowym Senatu RP. Podczas inauguracji miała miejsce premiera filmu dokumentalnego, w którym Senator prof. Jan Żaryn opowiedział o ratowaniu Żydów i o relacjach polsko-żydowskich na przestrzeni wieków aż do współczesności. Zaprezentowano też wystawę fotograficzno-informacyjną oraz poliptyk nowojorskiej malarki Uty Szczerby poświęcony Holokaustowi. Sala widowiskowa CPS była pełna, szczególnie cieszyła liczna grupa młodzieży z nauczycielami z polskich szkół na Brooklynie - im. Marii Konopnickiej i przy parafii św. Cyryla i Metodego.

Profesor Jan Żaryn i KSD przedstawili wiele istotnych informacji o Żydach, którzy na ziemiach polskich uzyskali prawa już w XIII wieku. Szczególny rozwój ich diaspory miał miejsce w okresie międzywojennym, w którym ok. 3,4 mln Żydów (10% społeczeństwa) wykazywało ożywioną aktywność gospodarczą, kulturalną i polityczną. Podczas II wojny Niemcy i Rosjanie realizowali zbrodnicze plany eksterminacji zarówno narodu żydowskiego, jak i polskiego. Niemcy utworzyli sieć obozów zagłady w całej Europie oraz getta dla Żydów w wielu polskich miastach. Zgodnie z niemieckim prawem, tylko w okupowanej Polsce za udzielanie Żydom pomocy groziła kara śmierci dla całej rodziny.

Po rozpoczęciu przez Niemców zagłady Getta Warszawskiego w 1943 roku katolicka pisarka Zofia Kossak-Szczucka wydała ulotkę „Protest!” inicjującą działalność Rady Pomocy Żydom „Żegota”, którą natychmiast wsparł Departament Spraw Wewnętrznych i Delegatura Rządu. Środowiska żydowskie podjęły współpracę z Polskim Państwem Podziemnym jako jedyną instytucją na świecie, na którą mogły liczyć. W świetle polskiego prawa tzw. szmalcownictwo podlegało karze śmierci wykonywanej przez Armię Krajową, która wspierała także Powstanie w Getcie, gdzie na terenie walk wywieszono flagę Izraelską i Polską. Polska dyplomacja w Szwajcarii wystawiała Żydom fałszywe paszporty umożliwiające ucieczkę. Irena Sendler, szefowa Wydziału Dziecięcego „Żegoty”, uratowała 2,5 tys. dzieci z Warszawskiego Getta. Rotmistrz Witold Pilecki jako pierwszy opisał sytuację w Auschwitz. Porucznik Jan Karski przekazał Aliantom obszerny raport o Holokauście, ale rządy USA i Wielkiej Brytanii nie zareagowały. 

Ogromną rolę w ratowaniu Żydów odegrał polski Kościół Rzymsko-Katolicki. W całym kraju Żydzi znaleźli schronienie w ok. 300 zakonach żeńskich i 70 męskich. Wielu proboszczów za zgodą przełożonych wydawało Żydom fałszywe świadectwa chrztu umożliwiające przeżycie pod polskim nazwiskiem. Ks. Marceli Godlewski z warszawskiego Kościoła Wszystkich Świętych, przed wojną sympatyk Endecji niechętnej Żydom, którego parafia mieściła się na granicy Getta, uratował 1-3 tys. Żydów. Siostra Matylda Getter ze Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek Rodziny Maryi uratowała 2,5 dzieci z Getta. Jak podkreśla prof. Jan Żaryn, nie są znane przypadki odmowy udzielenia pomocy Żydom przez polskich duchownych, którzy ryzykowali życiem za bliźniego w imię Chrystusa. 

Uratowanie jednego Żyda wymagało solidarnego zaangażowania wielu Polaków. Ocalona z Holokaustu Stella Silberstein zidentyfikowała po wojnie aż sześćdziesięciu pięciu, w tym proboszcza parafii na Podlasiu, który apelował o pomoc dla Żydów podczas kazania ma Mszy. Według badań prof. Żaryna, w całym kraju w ratowanie Żydów mogło być zaangażowanych nawet ok. miliona Polaków, którzy dziś stanowią najliczniejszą grupę uznanych przez izraelski Instytut Yad Vashem za Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. 

Uczestnicy nowojorskiej inauguracji w CPS otrzymali też ulotki informujące o fałszowaniu historii Holokaustu przez Niemców i ośrodki wrogie Polsce już od lat 50-tych za pomocą sformułowań „polskie obozy śmierci” czy „polskie formacje nazistowskie”. Jak podkreślił prof. Żaryn, w czasie wojny słowo „nazista” w ogóle nie było znane. To Niemcy jako państwo najechali na Polskę i wprowadzili w naszym kraju własne rasistowskie prawo z obozami zagłady, zaś naród niemiecki korzystał z pracy niewolniczej Polaków. 

W inauguracji uczestniczyli przedstawiciele Polonii i Amerykanie, w tym świadkowie historii, którzy przekazali Izbie Pamięci rodzinną dokumentację ratowania Żydów. Znany nowojorski architekt Henryk Tuler przekazał kopię świadectwa nadania w 1988 roku Medalu Sprawiedliwego WśródNarodów Świata jego matce Józefie Bizior-Horysławskiej. Z kolei pan Edward Pieniak z Brooklynu przedstawił historię uratowania w 1943 roku kilkunastoletniej Estery Borensztajn przez pięciu członków jego rodziny i księdza S. Kosmólskiego. 

Film i wystawa wzbudziły wiele gorących dyskusji. Jej temat jest wciąż bardzo istotny, nurtujący i nie zamknięty. Przez kilkadziesiąt lat Polacy zdławieni przez komunizm nie byli w stanie dobrze go rozpropagować, co aktywnie czyniły ośrodki antypolskie zlokalizowane niestety także w USA. Izba Pamięci nadrabia ten stracony czas i już na starcie spotkała się z ogromnym zainteresowaniem. Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy przyjęło zatem formułę organizowania podobnych „wystaw objazdowych” wszędzie tam, gdzie będą potrzebne. W tym roku wystawa odwiedziła Kongres Polonii Amerykańskiej w Chicago, w najbliższych tygodniach będzie dostępna w Centrum Polsko-Słowiańskim, potem pojedzie do New Hampshire i Connecticut, jest zaplanowana w Fundacji Kościuszkowskiej, Instytucie Piłsudskiego i siedzibie ONZ, a na co dzień znalazła serdeczną przystań w galerii Kuriera Plus, w której niebawem odbędzie się kolejna projekcja filmu prof. Żaryna.  Natomiast w Toruniu powstaje już kolejny film dokumentalny o księżach ratujących Żydów w reżyserii Bartosza Gawrona. 

Marek Gizmajer

Nowy Jork, USA, 15 grudnia 2018r.20181215 112725IMG 20181216 WA001920181215 11003520181215 11002520181215 125858

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

Krzysztof Nagrodzki- Obwąchiwanie scienc…

Ongiś wywąchano że: „Periodyk >Science< doniósł o odkryciu w Ugandzie skamienielin, które uznano za najstarsze znane pozostałości wspólnego przodka człowieka i małpy (...) Wiek znaleziska oceniono 20,6 mln lat. Jest...

22-02-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Oswiadczenie KSD Sekcja Pomorska oddz.R-…

KATOLICKIE STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY ASSOCIATION CATHOLIQUE DES JOURNALISTES SEKCJA POMORSKA ODDZIAŁU RADIOWO-TELEWIZYJNEGO 80-175 GDAŃSK, ul. Kartuska 349 --------------------------------------------------------------------------------------------------------- Gdańsk 14.02.2020 r. OŚWIADCZENIE W związku z wydarzeniami zakłócającymi oficjalne, państwowe uroczystości 100 rocznicy obchodów zaślubin Polski z Morzem w Pucku...

17-02-2020 Aktualności

Czytaj więcej

List otwarty do Prezydent m.Gdańska, p.A…

KATOLICKIE STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY ASSOCIATION CATHOLIQUE DES JOURNALISTES SEKCJA POMORSKA ODDZIAŁU RADIOWO-TELEWIZYJNEGO 80-175 GDAŃSK, ul. Kartuska 349 --------------------------------------------------------------------------------------------------------- Gdańsk 14.02.2020 r.   PANI Aleksandra Dulkiewicz Prezydent Miasta Gdańska   Członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy są zaniepokojoni, wprowadzaniem do szkół średnich w Gdańsku programu pt. „Zdrovve...

17-02-2020 Aktualności

Czytaj więcej

KrzysztofNagrodzki-Władza uderza!

Nie, nie, nie będzie o horrorach despotów. Ty razem chciałby zwrócić skromnie uwagę, że władza może uderzyć do... własnej głowy. Do głowy lewego nieszczęśnika, któremu ją dano ( władzę, bo...

15-02-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Gwałciciele

Od razu- żeby nie było niepewności, co do rodzaju i rozmiaru zbrodni–wstrętni gwałciciele natury! Wszędy próbują się wkręcić i zadawać gwałt. To drzewa okornikowane rąbią, to - ostatnio- próbują coś...

12-02-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Postępowy zawrót gło…

Nie uważasz, że to raczej przesadne demonstrowanie dynamiki …bezrefleksyjności, które wylewa się z postępowych tub-masowych, a i indywidualnie przykładanych do młodocianych ust? Młodocianych intelektualnie, bo z metryką bywa różnie…

08-02-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Zbyt krótki koncert …

Przyszliprzyjechaliz różnych domów miastacodziennością znoszoneposiwiałe płaszczeprzewiał porywisty zimowy już wiatr

02-02-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Śpiewacy uniwersalni

„Towarzysze - ja wam wszystko wyśpiewam” – deklarował w jakimś satyrycznym skeczu artysta czasów nie wszędzie minionych. - Ja wam wszystko uzasadnię i pochwalę: Komunizm, dyktaturę proletariatu czy kapitału, postępowe...

25-01-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Potomkowie od Midasa

Od razu, coby nie powstała rozbieżność w pojmowaniu – Midas to ten legendarny król od pazerności obdarowany z góry, na własne życzenie, możliwością zamieniania wszystkiego, czego tknął w złoto. No...

18-01-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Skąd się wziąłeś Kol…

Dosyć konsekwentnie (dla sprawiedliwości dodam, że nie nachalnie…) domagasz się, żebym w swoim pisaniu znacznie bardziej był czynny w łapaniu bieżączki.

15-01-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki- A co to jest poezja…

Z prawdziwą poezją bywa zapewne tak jak z prawdziwą miłością - jest fascynującą zjawą, wszyscy o niej mówią, ale mało kto ją spotkał...

08-01-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Stary Zamek*

Pradawnych zawżdy strzegąc szlakóww przełęczypośród ostrych skałigrając często z piorunamistrzelisty Zamekdumnie stał

03-01-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki- Generalnie genitaln…

Fakt, że stworzenia- a konkretnie ssaki –rozmnażają się przez zbliżenie zwane płciowym. Ale z tego przecie nie musi wynikać, iż z tej podstawowej cechy, czy sposobu przekazywania istnienia rodzaju ludzkiego...

28-12-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Czas kolędy

Wiejski krajobraz Ośnieżony po czubek najwyższego z drzewpo dym z komina każdej chatypo dzwonków w dali srebrny śpiew

24-12-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Wielcy, genialni o B…

Nawiązując do Twoich rozterek, oraz pojawiających się ateistycznych zawrotów głowy i wiedzy, mogę wskazać Ci nazwiska ludzi, którym autorytetu nawet tzw. materialista nie zaprzeczy. Oczywiście ten, który skończył jakąś tam...

24-12-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Nasz Patron

św. Franciszek Salezy
Nasz patron
św. Franciszek Salezy