Strona główna

Polski Kościół wobec zagłady Żydów. Dla Kurier.Plus w USA. red. Marek Gizmajer, v-prezes ZG KSD

Polski Kościół wobec zagłady Żydów 

 

Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy z Polski przy wsparciu finansowym Senatu RP uruchamia w Nowym Jorku Izbę Pamięci Polaków ratujących Żydów w czasie okupacji. 15 grudnia w Centrum Polsko-Słowiańskim odbędzie się inauguracja z premierą filmu, w którym o Polakach i Żydach opowie Senator RP prof. Jan Żaryn. Dziś przedstawiamy jedno z zagadnień Izby Pamięci, pomoc udzielaną Żydom przez Polski Kościół. 

 

Podczas okupacji Kościół Rzymsko-Katolicki był szeroko zaangażowany w różne formy niesienia pomocy Żydom, takie jak zaopatrywanie w ubrania, żywność i lekarstwa, ale także ukrywanie (często całych rodzin), wydawanie fałszywych dokumentów oraz przerzucanie do krajów bezpiecznych. Władze kościelne podejmowały również oficjalne kroki mające na celu zakończenie Holokaustu. Arcybiskup Adam Stefan Sapieha wystąpił z apelem do generalnego gubernatora okupowanych ziem polskich Hansa Franka o zaprzestanie zsyłania Żydów do gett.

Żydzi byli ukrywani w Polsce w ponad 70 klasztorach męskich i ok. 300 zgromadzeniach żeńskich – klasztorach, sierocińcach, szpitalach. Tworzyło to sieć tysięcy osób związanych z Kościołem zaangażowanych w ratowanie Żydów. 

Niezwykle ważnym zadaniem było wystawianie Żydom fałszywych dokumentów stwierdzających chrześcijańskie pochodzenie. Nieocenioną rolę odegrali proboszczowie, którzy za pozwoleniem swoich przełożonych wystawiali świadectwa chrztu na fałszywe nazwiska, wpisywali je nawet do ksiąg parafialnych i w ten sposób umożliwiali wyrabianie oficjalnych niemieckich dowodów tożsamości – Kennkarte, dzięki którym uratowani Żydzi mogli żyć wśród polskiego społeczeństwa „udając Polaków”.  

W 1942 roku siostra Matylda Getter, naczelna matka przełożona prowincji warszawskiej Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, podjęła decyzję o przyjęciu przez jej zgromadzenie każdego dziecka z Getta Warszawskiego. Jej mottem było „ratuję człowieka, który prosi o pomoc”. Miała wtedy 70 lat. Uratowała kilkaset żydowskich dzieci ukrywając je w sierocińcach zgromadzenia i dostarczając im fałszywe metryki urodzenia, ale także prowadząc jadłodajnię i punkt sanitarny. Współpracowała w Warszawie z Ireną Sendler, szefową Departamentu Dziecięcego Rady Pomocy Żydom ŻEGOTA.  

Warszawski kościół Wszystkich Świętych, którego proboszczem był ks. Marceli Godlewski, przez pewien czas znajdował się w granicach Getta i był otwarty dla Janusza Korczaka i jego sierocińca. Ks. Godlewski, przed wojną sympatyk nieprzychylnej Żydom Endecji, uruchomił stołówkę, punkt charytatywny i dom parafialny, zaś rada parafialna składała się wyłącznie z Żydów z Getta. Gdy Niemcy postanowili odmówić księżom prawa do posługiwania na terenie Getta, ks. Godlewski opuścił jego granice, ale razem z „podopiecznymi” Żydami, których rozlokował we własnym domu w Aninie i dzięki siostrom zakonnym w innych miejscach. Łącznie uratował 1-3 tys. Żydów. 

Księża, siostry zakonne i hierarchowie Kościoła angażowali się w ratowanie Żydów pomimo ciągłej niemieckiej inwigilacji i regularnych rewizji domów zakonnych, szpitali i sierocińców. Kościół tak jak cały kraj borykał się z okupacyjną biedą – brakiem żywności, lekarstw, łóżek, ubrań. Niemniej, według prof. Jana Żaryna, Senatora RP i historyka specjalizującego się w tych zagadnieniach, nie są znane przypadki odmowy pomocy ratowania Żydów przez duchownych. Profesor podkreśla także motywację zakonnic i księży podejmujących bardzo trudne decyzje „W IMIĘ CHRYSTUSA”. Wielu z nich przypłaciło te decyzje życiem - zostało rozstrzelanych lub wywiezionych do obozów koncentracyjnych. 

Należy sobie uzmysłowić, że ocalenie jednego Żyda wymagało współdziałania od kilku do kilkudziesięciu osób. Szeroko znana jest osoba Stelli Silberstein, która po wojnie zidentyfikowała aż 65 takich osób, w tym zwłaszcza proboszcza parafi na Podlasiu, gdzie ukrywała się na „lewych papierach”. Jak ustalił w swoich badaniach prof. Jan Żaryn, w skali kraju w ratowanie Żydów było zaangażowanych nawet do miliona Polaków. Polska była jedynym krajem świata, w którym groziła za to kara śmierci całej rodziny. Polacy stanowią dziś najliczniejszą grupę uznanych przez współczesny Izrael za Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.

Inauguracja Izby Pamięci Polaków ratujących Żydów z premierą filmu prof. Jana Żaryna odbędzie się 15 grudnia (sobota) o godz. 11.00 w Centrum Polsko-Słowiańskim przy 177 Kent Street, Brooklyn, NY 11222. Wstęp wolny, film ma napisy w języku angielskim. 

MAREK GIZMAJER

 s. Matylda Getterks. Marceli Godlewskibp Adam Stefan SapiehaSkrytki w kościele Wszystkich Świętych

Ukazała się książka z zapisem XII Konferencji KSD

XII Konferencja KSDW końcu listopada ukazała się książka zawierająca zapis kolejnej (dwunastej już) Konferencji zorganizowanej – jak zwykle – przez Oddział Łódzki Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Nosi ona tytuł: „Polskie drogi do Niepodległej” i została wydana staraniem KSD przy finansowym wsparciu Narodowego Centrum Kultury i łódzkiego Urzędu Marszałkowskiego.

Od pierwszej Konferencji, w roku 2007, było już dwanaście tego typu spotkań i wydano dwanaście książek. Stanowią one nieoceniony dorobek zgromadzony w trakcie tych cenionych i popularnych w Polsce, październikowych spotkań naukowców – medioznie ców, publicystów, dziennikarzy i teologów. Przez pierwszych osiem lat Konferencjom przyświecało hasło „Dziennikarz między prawdą a kłamstwem”. W tamtym czasie stanowiły one wszechstronny zapis zmagań wybitnych specjalistów medialnych z naporem nowych technik manipulacji oddziałujących silnie na odbiorców i nie stroniących od kreacji „otaczającej nas (coraz bardziej) rzeczywistości”. Zaproszeni wykładowcy i prelegenci nie jeden raz zwracali uwagę na stałą, nieznośną obecność tych technik w mediach, na stronniczy charakter dziennikarstwa relatywizujący obiektywną rzeczywistość i pozostawiający trwałe skazy w mentalności odbiorcy.

Czytaj więcej: Ukazała się książka z zapisem XII Konferencji KSD

KSD - prof. Jan Żaryn w filmie prod. KSD, wystawa na Green Point, NY - grudzien 2018

  • BIAŁY ORZEŁ 24/com
 
Projekt w realizacji KSD
 

Nowy Jork

Na Greenpoincie prezentowana będzie wystawa Izby Pamięci Polaków ratujących Żydów w czasie okupacji 1939-1944

11-13-2018

W grudniu w Nowym Jorku odbędzie się inauguracja wystawy edukacyjnej wraz z premierą filmu z udziałem prof. Żaryna. Wystawa będzie opowiadała o Polakach ratujących Żydów w czasie okupacji w latach 1939-1944. Organizatorem wystawy jest Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy. Wystawa zostanie pokazana w Centrum Polsko-Słowiańskim. O szczegółach opowiada Marek Gizmajer, wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Czytaj więcej: KSD - prof. Jan Żaryn w filmie prod. KSD, wystawa na Green Point, NY - grudzien 2018

100 LAT NIEPODLEGŁEJ OJCZYZNY

W DNIU ŚWIĘTA CAŁEGO POLSKIEGO NARODU, W 100-LECIE ODZYSKANIA SWEGO MIEJSCA NA MAPIE EUROPY I ŚWIATA, 

niech łączy nas moc wspólnej modlitwy o jedność i pomyślność  Polski.

ZG KSD

11 Listopada 2018 r.images 1

KSD W NOWYM JORKU - sukces Fetiwalu Polskich Filmów Dokumentalnych KSD w NY

Sukces Festiwalu Polskich Filmów Dokumentalnych 
Nowy Jork 
– październik 2018 

Festiwal „Współczesna Polska – Wierząca, Walcząca, Trwająca” zorganizowany przez Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy z Warszawy przy współpracy polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych odbył się 12-14 października w Hunter College na Manhattanie. Uczestniczyli w nim reżyserowie Piotr Zarębski, Grzegorz Braun, Mariusz Pilis, Bartosz Gawron i Gabriela Szreder. 

Wyświetlono 12 filmów obrazujących najnowszą historię Polski podzieloną na trzy grupy tematyczne. Pierwszego dnia „Polska Wierząca” widzowie obejrzeli kulisy szykan Prymasa Stefana Wyszyńskiego przez SB, relacje przyjaciół Kardynała Karola Wojtyły z jego wyboru na Stolicę Piotrową oraz heroiczne postaci bł. ks. Jerzego Popiełuszki i Zdzisława Peszkowskiego, kapelana rodzin katyńskich. Drugiego dnia „Polska Walcząca” przedstawiono kultową postać Rafała Gan-Ganowicza, polskiego najemnika walczącego z sowietami w Afryce, dramat stanu wojennego, zmagania „Solidarności” i zdradę jej przywódców oraz fenomen patriotycznych ruchów kibiców piłkarskich. Trzeciego dnia „Polska Trwająca” pokazano katastrofę smoleńską i tragedię jej rodzin oraz postać Wiktora Węgrzyna i Rajdów Katyńskich symbolizujących trwanie Polski na Kresach wbrew wszelkim dziejowym zawieruchom. 

Czytaj więcej: KSD W NOWYM JORKU - sukces Fetiwalu Polskich Filmów Dokumentalnych KSD w NY

Iskrzenie ostateczne. Tomasz Bieszczad, OŁ KSD

Iskrzenie ostateczne

Gorliwość i perfidia medialnych ataków Kościół w Polsce (w tym także na – dotąd oszczędzaną osobę św. Jana Pawła II) mogą skłaniać do przypuszczeń, że chodzi w nich o to, aby ugasić „iskrę”. Tę, która – zgodnie z zapowiedzią Pana Jezusa – ma wyjść z naszego kraju, aby przygotować świat na Jego ostateczne przyjście. Ataki te widać także i za naszymi granicami: nie da się ukryć, że wobec Polski rozgrywany jest jakiś duży, europejski „prodżekt”, który ma nas skłonić do stopniowego porzucenia dotychczasowych paradygmatów. Wydaje mi się, że – niezależnie od tradycyjnej nienawiści „wiadomych środowisk” do katolicyzmu – u podłoża tej strategii może tkwić… zawiść. Że to Polacy, a nie – dajmy na to – Niemcy, Rosjanie, czy Islandczycy mają zostać wyróżnieni przygotowaniem Powtórnego Przyjścia. 

Jednak ktokolwiek miałby to być – Polacy, Niemcy, Rosjanie, czy Islandczycy – obietnica Pana Jezusa – jak każde proroctwo z Nieba – jest obwarowana zastrzeżeniem: „Iskra” z Polski wyjdzie, „jeżeli Polska posłuszna będzie Mojej woli...” Więc może właśnie o to tu chodzi: Żebyśmy warunku Pana Jezusa nie zdołali wypełnić, żebyśmy okazali się nieposłuszni Jego woli, żebyśmy Go zawiedli i z samobójczym, krowim zachwytem masowo dreptali na film „Kler”, który – w samym swym założeniu – ma unicestwić naszą religijność.  Przychodzi tu od razu na myśl znane pytanie z Ewangelii:„Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na Ziemi, kiedy przyjdzie”…? 

A zatem wyobraźmy sobie taką sytuację: Pan Jezus wraca, ale… nigdzie już nie widać wiary. Nie ma jej Wojtek Smarzowski, ani Jacek Międlar, ani Papież, ani… ja, ani moje dzieci i wnuki, ani nawet moja żona. Po tych wszystkich atakach polska „iskra” została wdeptana w błoto i zgasła. A co gorsza – nie ma kto jej rozniecić. Przerażająca wizja. Katastrofalna. Definitywna. Co w takiej sytuacji zrobiłby Pan Jezus? Czy zacząłby wszystko od początku? 

Oczywiście – tak straszliwy obraz może powstać tylko w chorej głowie Przeciwnika i jego gorliwych akolitów. W umysłach, gdzie nienawiść walczy o lepsze (a raczej o gorsze) z zaślepieniem i gdzie uczucia są tak ekstremalne i tak ostateczne, że nie dopuszczają żadnych kompromisów. Sorry, ale nasycony takimi właśnie uczuciami wydał mi się od razu zwiastun nagrodzonego na Festiwalu w Gdyni, filmu Wojtka Smarzowskiego. Filmu nie widziałem i oglądał nie będę, wystarczy mi sam zwiastun – piszę to otwarcie i bez zażenowania. Mój tekst jest – w pewnym sensie – recenzją, ale nie recenzją filmu Wojtka, tylko jego zwiastuna. 

Witold Gadowski – jeden z naszych najlepszych i wiodących publicystów – na razie też widział tylko zwiastun, ale uznał, że nie może filmu zrecenzować, zanim go nie zobaczy. Rozumiem, podzielam argument uczciwości dziennikarskiej, jednak nikt nie może ode mnie wymagać, żebym – na przykład – po przypadkowym zjedzeniu w piwnicy trutki na szczury, biegł do dilera i fundował sobie dodatkowo kilo „dopalaczy”. Gadowski też zwleka i ja go rozumiem. Poza tym to jest trochę tak, jak w starym czeskim dowcipie: Po inwazji Sowietów jakiś mężczyzna stoi w Pradze na Vaclavskich Namiestich i rozrzuca ulotki. Ludzie biorą, oglądają i się dziwią: Przecież to są puste kartki! A on na to: A co tu pisać. Wszystko jasne... 

No, więc mam poczucie, że tutaj też wszystko jest jasne, już na etapie zwiastuna. Sorry, ale podejrzewam, że intencją Wojtka było to, żeby mnie, szarego Polaka, moralnie unicestwić, wdeptać w rynsztok i żebym po tym zabiegu już nie wstał... Niedoczekanie! Stoję i będę się odgryzał. Jednak… jest tu pewien, dodatkowy szkopuł. Dobrze ujął go konserwatywny, katolicki filozof z Kolumbii, Nicolas Gomez Davila, genialny aforysta: „Profan, który pragnie osiągnąć sacrum, musi je wpierw poniżyć...” O co tutaj chodzi? Mam wrażenie, że o tęsknotę… 

Odwołam się do przejmującego epizodu z powieści Natalii Rolleczek „Mały proboszcz z Iwy” (wyd. 1993). Jej akcja toczy się we wsi na północnych Kresach (blisko miejsca, gdzie niecałą dekadę wcześniej siostra Faustyna Kowalska dowiedziała się o „iskrze”). Tytułowy bohater stara się zdobyć prawdziwe wino, konieczne do sprawowania Eucharystii. Ale teren należy już do Sowietów, jest zima, o żadnym winie nie ma mowy... Proboszcz przypadkowo spotyka Rosjankę, tamtejszego sekretarza Rej-komu w randze oficera politycznego. W trakcie rozmowy okazuje się, że kobieta może załatwić… rodzynki. W tamtych warunkach – specjał nieosiągalny dla zwykłego śmiertelnika. A z rodzynków można zrobić wino. Rosjanka obiecuje je załatwić i kiedy Ksiądz, po kilku dniach, przychodzi do jej mieszkania, na stole stoi torebka z rodzynkami, do tego wódka i wystawna „zakuska”, a z gramofonu rozbrzmiewa przedwojenne polskie tango. Kobieta już wcześniej trochę wypiła i po chwili staje się jasne, że proboszcz, od pierwszego wejrzenia, wzbudził jej fascynację – jako kulturalny mężczyzna, jako Polak i jako… ksiądz, istota tak różna od jej koleżków, dzikich i rozpijaczonych. Po kilku następnych kieliszkach Rosjanka prosi swojego gościa do tańca. Dochodzi do szarpaniny, pijana kobieta – zapłakana – pada na łóżko, a proboszcz ucieka w mroźną noc, w ostatniej chwili porywając ze stołu bezcenne rodzynki…

Jest w postaci tej Rosjanki, doskonale opisane, dojmujące pragnienie zdobycia – nieosiągalnego dla niej – ideału (chodzi o ideał mężczyzny). Mamy tu pragnienie wzniosłości pomieszane z podświadomą koniecznością poniżenia ideału, sprowadzenia go do własnych, niziutkich standardów, doprowadzenia do grzechu, czyli do unicestwienia. 

Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w ostatnim filmie świętej pamięci Grzegorza Królikiewicza „Sąsiady”. Jest tam scena, gdzie niewierząca prostytutka (grana przez Annę Muchę) usiłuje uwieść księdza, który przyszedł do niej po kolędzie (gra go Mariusz Pudzianowski). Niedostępne sacrum tu również ma zostać pokonane, zamienione w łatwą zdobycz: w element świata profanum. Pod ciosami demonicznej inwersji misterium fidei ma zmienić się w  misterium iniquitatis . Ale – podobnie jak w powieści Rolleczek – tak się nie dzieje. Grzegorza Królikiewicza – w jego ostatnim filmie – nie interesowała „otchłań duszy grzesznika” (w sensie – że taka głęboka, tajemnicza i fascynująca), nie interesował go grzech, ale świętość. Tajemnicze przeznaczenie zwykłego, polskiego kapłana (nawet jeśli gra go Pudzianowski). Cierpliwe rozniecanie „iskry”, która ma wyjść i która może jednak kiedyś wyjdzie... 

I taka właśnie jest rzetelna i prawdziwa opowieść o polskim klerze.

Tomasz BieszczadT. Bieszczad

APEL W OBRONIE GODNOŚCI SŁUŻBY KAPŁAŃSKIEJ

LOGO KSD

KATOLICKIE STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY

ASSOCIATION CATHOLIQUE DES JOURNALISTES

 

Apel w obronie godności służby kapłańskiej

Na tyle mamy wiedzę, mimo fałszowania historii, że wiemy doskonale, jak działają wrogie Polakom środowiska. Niezależnie, czy są to wrogowie zewnętrzni: zaborcy, okupanci, najeźdźcy, czy wewnętrzni: ludzie z poczuciem misji stworzenia nowego, wspaniałego świata bez narodów, bez wartości, wszyscy oni mają świadomość, że siłą naszego narodu jest wiara. Skoro nie udało się wmówić nam, że Pana Boga nie ma, trzeba nam zohydzić tych, którzy nas do Niego prowadzą. Bez których nie będziemy w stanie w pełni korzystać z Bożego Miłosierdzia. Ludzie ci posługują się różnymi metodami. Dziś orężem w tej walce jest też kultura. Zbyt wiele niestety jest przykładów ohydnej, profanującej sacrum sztuki, by je tu wyliczać. Najnowszym jest film reżysera Wojciecha Smarzowskiego pt. „Kler”. 

Czytaj więcej: APEL W OBRONIE GODNOŚCI SŁUŻBY KAPŁAŃSKIEJ

Z Lechem Zborowskim o przeszłości - w kontekście sierpniowej rocznicy i roku 40-lecia powstania Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża rozmawia Anna Dąbrowska.

Lech Zborowski:od 1979 r.działacz Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, uczestnik przygotowań do strajku w sierpniu 1980 r. i strajku w 1981 r., kolporter ulotek, prasy podziemnej, organizator drukarni, odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności.

 Lech Zborowski

Z Lechem Zborowskim o przeszłości - w kontekście sierpniowej rocznicy i roku 40-lecia powstania Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża 

rozmawia Anna Dąbrowska.

         W Encyklopedii Solidarności przy nazwisku Lech Zborowski, obok zdjęcia przystojnego młodzieńca, znajdziemy krótką notę biograficzną. Jeden z wielu życiorysów działaczy antykomunistycznej opozycji czasów PRL-u. Kilkudziesięciu linijkami tekstu opisane marzenia, nadzieje, wierność, poświęcenie, młodzieńcza brawura i z pewnością wyjątkowa świadomość wagi  wydarzeń. 

         Dziś Lech Zborowski wydaje się wciąż tamtym chłopakiem. Bezkompromisowy, zdeterminowany, by mówić prawdę o ludziach, ich losach i czasach, w których przyszło im się mierzyć z kłamstwem i zdradą. Niewygodny dla wielu świadek przeszłości.

                  

Czytaj więcej: Z Lechem Zborowskim o przeszłości - w kontekście sierpniowej rocznicy i roku 40-lecia powstania...

10.09.2018r. pogrzeb ks.abp.Szczepana Wesołego, w Katowicach

[za BP Diecezji Warszawsko-Praskiej]
 
 
Śp. ks. abp Szczepan Wesoły
Zmarł 28 sierpnia 2018 roku w Rzymie, pogrzeb 10 września w Katowicach.

We wtorek, 28 sierpnia 2018 roku,
w wieku 92 lat,
w sześćdziesiątym drugim roku kapłaństwa
i pięćdziesiątym roku posługi biskupiej
zmarł w Rzymie

ś. † p.
Ksiądz Arcybiskup Szczepan Wesoły

Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej
Członek Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżnych
Kawaler Orderu Orła Białego
Doktor honoris causa KUL oraz Uniwersytetu Śląskiego

Czytaj więcej: 10.09.2018r. pogrzeb ks.abp.Szczepana Wesołego, w Katowicach

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

Krzysztof Nagrodzki- Obwąchiwanie scienc…

Ongiś wywąchano że: „Periodyk >Science< doniósł o odkryciu w Ugandzie skamienielin, które uznano za najstarsze znane pozostałości wspólnego przodka człowieka i małpy (...) Wiek znaleziska oceniono 20,6 mln lat. Jest...

22-02-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Oswiadczenie KSD Sekcja Pomorska oddz.R-…

KATOLICKIE STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY ASSOCIATION CATHOLIQUE DES JOURNALISTES SEKCJA POMORSKA ODDZIAŁU RADIOWO-TELEWIZYJNEGO 80-175 GDAŃSK, ul. Kartuska 349 --------------------------------------------------------------------------------------------------------- Gdańsk 14.02.2020 r. OŚWIADCZENIE W związku z wydarzeniami zakłócającymi oficjalne, państwowe uroczystości 100 rocznicy obchodów zaślubin Polski z Morzem w Pucku...

17-02-2020 Aktualności

Czytaj więcej

List otwarty do Prezydent m.Gdańska, p.A…

KATOLICKIE STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY ASSOCIATION CATHOLIQUE DES JOURNALISTES SEKCJA POMORSKA ODDZIAŁU RADIOWO-TELEWIZYJNEGO 80-175 GDAŃSK, ul. Kartuska 349 --------------------------------------------------------------------------------------------------------- Gdańsk 14.02.2020 r.   PANI Aleksandra Dulkiewicz Prezydent Miasta Gdańska   Członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy są zaniepokojoni, wprowadzaniem do szkół średnich w Gdańsku programu pt. „Zdrovve...

17-02-2020 Aktualności

Czytaj więcej

KrzysztofNagrodzki-Władza uderza!

Nie, nie, nie będzie o horrorach despotów. Ty razem chciałby zwrócić skromnie uwagę, że władza może uderzyć do... własnej głowy. Do głowy lewego nieszczęśnika, któremu ją dano ( władzę, bo...

15-02-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Gwałciciele

Od razu- żeby nie było niepewności, co do rodzaju i rozmiaru zbrodni–wstrętni gwałciciele natury! Wszędy próbują się wkręcić i zadawać gwałt. To drzewa okornikowane rąbią, to - ostatnio- próbują coś...

12-02-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Postępowy zawrót gło…

Nie uważasz, że to raczej przesadne demonstrowanie dynamiki …bezrefleksyjności, które wylewa się z postępowych tub-masowych, a i indywidualnie przykładanych do młodocianych ust? Młodocianych intelektualnie, bo z metryką bywa różnie…

08-02-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Zbyt krótki koncert …

Przyszliprzyjechaliz różnych domów miastacodziennością znoszoneposiwiałe płaszczeprzewiał porywisty zimowy już wiatr

02-02-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Śpiewacy uniwersalni

„Towarzysze - ja wam wszystko wyśpiewam” – deklarował w jakimś satyrycznym skeczu artysta czasów nie wszędzie minionych. - Ja wam wszystko uzasadnię i pochwalę: Komunizm, dyktaturę proletariatu czy kapitału, postępowe...

25-01-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Potomkowie od Midasa

Od razu, coby nie powstała rozbieżność w pojmowaniu – Midas to ten legendarny król od pazerności obdarowany z góry, na własne życzenie, możliwością zamieniania wszystkiego, czego tknął w złoto. No...

18-01-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Skąd się wziąłeś Kol…

Dosyć konsekwentnie (dla sprawiedliwości dodam, że nie nachalnie…) domagasz się, żebym w swoim pisaniu znacznie bardziej był czynny w łapaniu bieżączki.

15-01-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki- A co to jest poezja…

Z prawdziwą poezją bywa zapewne tak jak z prawdziwą miłością - jest fascynującą zjawą, wszyscy o niej mówią, ale mało kto ją spotkał...

08-01-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Stary Zamek*

Pradawnych zawżdy strzegąc szlakóww przełęczypośród ostrych skałigrając często z piorunamistrzelisty Zamekdumnie stał

03-01-2020 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki- Generalnie genitaln…

Fakt, że stworzenia- a konkretnie ssaki –rozmnażają się przez zbliżenie zwane płciowym. Ale z tego przecie nie musi wynikać, iż z tej podstawowej cechy, czy sposobu przekazywania istnienia rodzaju ludzkiego...

28-12-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Czas kolędy

Wiejski krajobraz Ośnieżony po czubek najwyższego z drzewpo dym z komina każdej chatypo dzwonków w dali srebrny śpiew

24-12-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Wielcy, genialni o B…

Nawiązując do Twoich rozterek, oraz pojawiających się ateistycznych zawrotów głowy i wiedzy, mogę wskazać Ci nazwiska ludzi, którym autorytetu nawet tzw. materialista nie zaprzeczy. Oczywiście ten, który skończył jakąś tam...

24-12-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Nasz Patron

św. Franciszek Salezy
Nasz patron
św. Franciszek Salezy