Publicystyka

PREZENTACJA KSIĄZKI NASZEJ KOLEŻANKI Z KSD - 28.XII.2018 r.

Wolność pod pakistańskim niebem

28 grudnia 1948 r. do Pakistanu przybyło trzydziestu polskich pilotów i techników lotnictwa, którzy służyli w Royal Air Force podczas II wojny światowej, a po jej zakończeniu nie mogli wrócić do ojczyzny. Ich dowódcą był Władysław Turowicz, który pozostał w Pakistanie wraz z rodziną do końca życia. W PRL był skazany na zapomnienie, a jednocześnie intensywnie inwigilowany przez służbę bezpieczeństwa. Powód był prosty – z grupą podkomendnych stworzył od absolutnych podstaw pakistańskie siły powietrzne, wojska rakietowe i program kosmiczny, dzięki czemu Pakistan jest dziś potęgą militarną z lotniskowcami, satelitami i głowicami jądrowymi. Polak potrafi. Wielu emerytowanych dowódców tego kraju to byli uczniowie generała Turowicza, którego do dziś wspominają z wielką czcią. Na jego grobie w Karaczi widnieje strofa Adama Mickiewicza:

„Apromień światła, który słońce rzuci, 

Na szumnej morza igrając topieli, 

Nie tonie, tylko w tęczę się rozdzieli, 

I znowu w niebo, skąd wyszedł, powróci.” 

Dokładnie w 70 rocznicę przybycia Polaków do Pakistanu 28 grudnia 2018 r. w Ambasadzie Islamskiej Republiki Pakistanu w Warszawie miała miejsce promocja książki Anny T. Pietraszek wydanej w języku angielskim dla czytelników pakistańskich „Freedom Under the Pakistani Sky” (Wolność pod pakistańskim niebem). Wydarzenie z udziałem ambasadora Pakistanu Shafqata Ali Khana i ambasadora Polski w Pakistanie Piotra Opalińskiego relacjonowały TVP Info (4 mln widzów) i Polskie Radio. Blisko 400-stronicowe dzieło życia obejmujące ponad 200 nieznanych fotografii wydała Fundacja Kultury „Wspólna Sprawa” przy wsparciu Ambasady Pakistanu. 

Pakistan otworzył się dla mnie niczym tajemnica wśród skalistych dzikich gór gdy ciężarówka, którą ponad 8 tys. kilometrów podróżowaliśmy z Polski w 1975 roku, wspięła się na przełęcz Khyber tuż przed zachodem słońca.“ Tymi słowami Anna T. Pietraszek zaprasza czytelników na ponad 40-letnią zapierającą dech w piersiach podróż w czasie i przestrzeni do dziesiątek niezwykłych miejsc, od eleganckich rezydencji Islamabadu po biedne wioski Hindukuszu, od niebezpiecznych wypraw na najwyższe szczyty świata po codzienne życie zwykłych pakistańczyków. W niezwykłej opowieści alpinistka i autorka 190 filmów dokumentalnych kręconych także w Kongu, Rwandzie, Afganistanie, Mongolii, Iranie i Indiach przywołuje żywe obrazy lodowców i wiatru, słońca i pustynnego pyłu, zwycięstw i łez, miłości i nienawiści. 

Jej ekspedycje wysokogórskie i filmowe do Pakistanu są głęboko zakorzenione w uwarunkowaniach historycznych. Był to kraj wolności nie tylko dla milionów afgańskich uchodźców po rosyjskiej agresji w 1979 roku, ale także dla tysięcy polskich zesłańców uciekających z ZSRR w 1942 roku, bohaterskich polskich pilotów RAF oszukanych przez brytyjski rząd po zakończeniu II wojny oraz samej autorki uciekającej przed ponurą rzeczywistością PRL-u lat 70 i 80-tych. 

Podczas jej pierwszego lotu do Hindukuszu legendarną Dakotą w 1977 roku pakistański pilot zaskoczył ją słowami „Mam zaszczyt prosić, by tutaj, w kabinie, była pani świadkiem jak latają pakistańscy piloci, uczniowie generała Turowicza! On jest naszym bohaterem!“ To proste zdanie rozpoczęło jej prawie 30-letnie poszukiwania tego tajemniczego dowódcy zakazanego w Polsce, zakończone odkryciem jego nieprawdopodonych osiagnięć w budowaniu Pakistańskich Sił Powietrznych. Niebo Pakistanu stało się symbolem. 

Oszałamiające i pisane sercem podróże znajdują kulminację w Junction Point, na skrzyżowaniu trzech najwyższych łańcuchów górskich świata - Himalajów, Karakorum i Hindukuszu. „Noc w najwyższych górach jest hipnotyzująco piękna. W ciemności znikają wszelkie punkty odniesienia, skali, jestem w sednie kosmosu. Czarne kolosy, nad nimi przepaściste granatowe niebo, miliony gwiazd, otchłań wszechświata. Zapach skalnego pyłu i wodnej mgły rzek spod lodowca. Chłodny wiatr od rzek, od gór, a w nim smugi ciepłych powiewów od wygrzanych słońcem dolin. To mój świat. Potęga piękna i bezkresnej wolności.“ To tam polscy katolicy z autorką i pakistańscy muzułmanie modlą się razem za przyjaciół himalaistów, którzy na zawsze pozostali w górach. Wiara i przyjaźń pod gwiażdzistym niebem przekraczają bariery kultur i religii. Razem idziemy, oddzielnie giniemy. 

Marek GizmajerOkładka Pakistan 2018 GB OK 148x210.jAAApgPromocja książki

fot. archiwum ATP, @Władysław Turowicz z kadetami

AUTORKA DZIĘKUJĘ SERDECZNIE ZA OGROMNĄ POMOC KOL. Z KSD, red. Marka Gizmajera, JAKO REDAKTORA I TŁUMACZA KSIĄŻKI, TAKŻE PRZY DOBORZE ILUSTRACJI . ATP. 

o Powstaniu Styczniowym - red. Marek Gizmajer, KSD

POWSTANIE STYCZNIOWE – CENNA LEKCJA 

            

ROSYJSKA ARMIA ALBO WALKA 

Po klęsce Rosji w wojnie krymskiej w 1856 r. w Polsce powstały odżyły dążenia niepodległościowe. W 1860 r. w Warszawie miały miejsce pierwsze manifestacje na pogrzebie wdowy po gen. Sowińskim i w rocznicę Nocy Listopadowej. W lutym 1861 w rocznicę bitwy o Olszynkę Grochowską rosyjskie wojsko rozpędziło kolejną demonstrację, pięciu jej uczestników zabito. Ich pogrzeb stał się kolejną wielką manifestacją, odprawiono liczne nabożeństwa. 8 kwietnia na Pl. Zamkowym ostrzelano bezbronny tłum. Było 100 zabitych ikilkuset rannych. 

Rosyjskie władze w odwecie za „bunty” Polaków zaostrzyły represje zabraniając nawet noszenia narodowych strojów i śpiewania pieśni. 14 października 1861 wprowadziły stan wojenny, ale już dzień później warszawiacy uczcili rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki. Wojsko rozbiło tę manifestację i wtargnęło do kościołów. W Katedrze aresztowano 1878 wiernych. Na znak protestu w Warszawie zamknięto wszystkie kościoły. 

W latach 1861-1862 nastroje wyzwoleńcze Polaków były coraz silniejsze, powstawały ugrupowania patriotyczne, tzw. czerwonych (bardziej radykalnych) i białych (wywodzących się z bogatszych warstw). Planowano walkę zbrojną. Aby jej zapobiec w 1863 roku rosyjskie władze zarządziły brutalną brankęmłodzieży do wojska. W nocy 14-15 stycznia żołnierze zajęli ulice, przetrząsali domy, kogo popadło wyciągali z łóżek, wiązali i wywozili. Dochodziło do starć, padli zabici. Służba w carskim wojsku wynosiła 15 lat i oznaczała koniec planów życiowych, katorgę, śmierć. Młodzi ludzie stanęli przed wyborem: dać się zniszczyć zaborcy, albo podjąć z nim walkę. Wielu zbiegło do lasów. Ostatecznie konspiracyjny Rząd Narodowy ogłosił wybuch Powstania w nocy 22 stycznia 1863.  

KLĘSKA W BOJU

Powstanie było wojną partyzancką niewielkich oddziałów. Dowodzili kolejno gen. L. Mierosławski, gen. M. Langiewicz i R. Traugutt.  Objęło Królestwo Polskie, znaczną część Litwy i Wołyń, trwało 450 dni. Dla porównania, wojna w obronie Konstytucji 3 Maja trwała 70 dni, Powstanie Kościuszkowskie 200 dni a Listopadowe 325 dni. Stoczono 1229 bitew. W oddziałach służyło łącznie ok. 200.000 powstańców, zginęło ok. 30.000. Najdłużej, aż do wiosny 1865, walczył oddział księdza gen. Brzóski na Podlasiu. Polscy urzędnicy potajemnie wykonywali rozkazy Rządu Narodowego. W czerwcu pracownicy Banku Królestwa Polskiego na Placu Bankowym w Warszawie w biały dzień przekazali powstańcom 3,6 mln złotych i pół miliona rubli. Rząd Narodowy uwłaszczył chłopów i obiecał ziemię bezrolnym uczestnikom.

W szeregach powstańczych walczyło wielu obcokrajowców, ale państwa europejskie uznały Powstanie za wewnętrzną sprawę Rosji. Bronił go tylko papież Pius IX: „sumienie mnie nagli, abym podniósł głos przeciwko potężnemu mocarzowi, którego kraje rozciągają się aż do bieguna... Monarcha ten prześladuje z dzikim okrucieństwem naród polski i podjął dzieło bezbożne wytępienia religii katolickiej w Polsce.

Rosjanie rozpoczęli represje natychmiast po stłumieniu Powstania. Na Sybir zesłali kilkadziesiąt tysięcy powstańców. Szczególnie krwawo rozprawili się z Litwą, którą sterroryzował gubernator Murawiew "Wieszatiel". Skonfiskowano 1660 polskich majątków, walczącym miastom odebrano prawa miejskie powodując ich upadek, wszystkie patriotyczne klasztory skasowano. W 1867 zniesiono resztę autonomii Królestwa, nazywając je Krajem Przywiślańskim.

ZWYCIĘSTWO PO LATACH

Powstańcy spisali zdobytą wiedzę wojenną na kartach pamiętników. Na przełomie wieków przestudiował ją syn powstańca Józef Piłsudski(ur. 1867), który podczas 5-letniej zsyłki na Sybir poznał osobiście powstańców i słuchał ich relacji z pierwszej ręki. Ostatecznie stał się znawcą Powstania i napisał książkę pt. „22 stycznia 1863”, którą wysoce ocenili zawodowi historycy. Doświadczenia powstańcze przetworzył też we własną strategię, tym razem zwycięską. Dokładnie w 50 lat i 1 dzień po straceniu ostatniego przywódcy Powstania Romualda Traugutta, 6 sierpnia 1914 wyruszyła w bój Pierwsza Kompania Kadrowa. Towarzyszyła jej odezwa Rządu Narodowego wzorowanego na tym z 1863 r.

W 1919 roku po odzyskaniu niepodległości specjalna komisja przyznała prawa weterana 3644 żyjącym jeszcze powstańcom. Rozkazem Marszałka Piłsudskiego włączono ich w szeregi Wojska Polskiego. Gdy wznowiono kapitułę orderu Virtuti Militari, odznaczono ich jako pierwszych. Otrzymali też stały żołd i prawo do noszenia galowych mundurów w kolorze fioletowym. Otaczał ich powszechny szacunek, zaś wojskowi nawet wyższych stopni pierwsi oddawali im honory. Na warszawskiej Pradze uruchomiono dla nich wzorowe schronisko św. Teresy. W 1933 roku w 70 rocznicę wybuchu Powstania wszystkim żyjącym 365 weteranom przyznano Krzyż Niepodległości. Powstanie Styczniowe uczy nas zatem, że klęska może być cenną lekcją konieczną do zwycięstwa.

Marek GizmajerMasakra 1861Artur Grottger Bitwa aBranka do rosyjskiego wojska mal. A. Sochaczewski Piłsudski 1863

Kto blokuje polskim pacjentom dostęp do nowoczesnych terapii przeciwparkinsonowskich

Zmieniali się ministrowie  zdrowia. Czy  zmieniła się sytuacja chorych?

  W kwietniu br.minęła 201 rocznica opisania  przez dr  Parkinsona choroby neurodegeneracyjnej,którą nazwano tak  od jego nazwiska. Inne  jej nazwy to PD i G20. Na świecie choruje na nią ok. 1% ludności. Eksperci ostrzegają, że ilość zachorowań  rośnie i obniża się wiek osób u  których jest zdiagnozowana, Ma to znaczny wpływ na wzrost  kosztów jakie ponosi społeczeństwo z powodu tej choroby. Porównując możliwości leczenia  stawiane do dyspozycji pacjentów, można od kilku lat  zauważyć, że Polacy mają gorsze  warunki  niż pacjenci w innych krajach UE, nawet biedniejszych od  Polski.

Smutne jest to, że społeczeństwo już się chyba przyzwyczaiło do tej sytuacji. Tak jak do usypiających , okolicznościowych wystąpień w mediach, gdzie  Asy  dziennikarstwa prowadzą

pełne  kurtuazji wywiady z Luminarzami Medycyny i Ważnymi  Urzędnikami. W tych wystąpieniach trudno doszukiwać się odpowiedzi na pytania  nurtujące chorych i ich bliskich. Wymienię tylko te, moim zdaniem najistotniejsze:

1.      Dlaczego nie ma  krajowego programu walki z chorobami neurodegeneracyjnymi uwzględniającego utworzenie  medycznych ośrodków referencyjnych zdolnych do prowadzenia kompleksowych badań nad zastosowaniem nowych terapii oraz do kształcenia kadr. Korzyści z posiadania takich  ośrodków opisuje  wybitny  amerykański specjalista dr Michael Okun w  przetłumaczonej na jęz. polski książce  „10 sekretów lepszego życia z chorobą Parkinsona” . Program powinien również   uwzględniać   badania nad  metodami wczesnego wykrywania chorób neurodegeneracyjnych  np.:

a)      analiza mowy- badania  prof. S. Shapira z Haify, badania prof.  T. Kręcickiego i prof. A. Klejny   z UM we Wrocławiu                                                                                            /     Gazeta Wrocławska 19 12.2013 /

  b) badania flory bakteryjnej jelit,

  c)    pupilografia      -           badania prowadzone  przez dr  Martynę Pieniążek z UM we Wrocławiu

2.  Dlaczego nie dąży się do zmiany przepisów regulujących zasady zakupu i refundacji  leków oraz terapii ?   Dotychczasowe  przedmiotowo traktują pacjentów i lekarzy a także faworyzują tzw podmioty   odpowiedzialne i mogą być źródłem niezgodnych z prawem działań

3. Dlaczego , mimo korzystnych rokowań i uzyskanych patentów nie są promowane osiągnięcia polskich uczonych?  Np. w leczeniu choroby Alzheimera i Parkinsona uważa się że mogą być pomocne :

    -   kolostrynina /od 10 lat produkowana w USA ,/ 

         nonapeptyd NP-Pol, 

         Yolkina

        opracowane przez zespół naukowców pod  kier. prof. Antoniego Polanowskiego

       -  magnetostymulacja  mózgu  – nieinwazyjna i tania terapia pozwalająca zmniejszyć dawki farmaceutyków stosowanych    w ch. Parkinsona przy równoczesnej poprawie     samopoczucia  i sprawności pacjentów          /     Aleksander Sieroń. Grzegorz Cieślar    „ Zastosowanie pól elektromagnetycznych w medycynie”   Wyd.  Alfa Medica  press  

Tematem magnetostymulacją mózgu zajmowałla się również  pani prof. Halina  Podbielska z PWr.Współpracę w  badaniach proponowali jej  Amerykanie, którzy  daleko już zaszli w zastosowaniu tej metody do leczenia ch.  Parkinsonw.      /  Wywiad w Gazecie Wrocławskiej 19.08.2016 /

   -     wyniki badań nad zastosowaniem komórek macierzystych i terapii genowych  / Instytut   

                                                                                     Immunologii i Terapii Doświadczalnych PAN/

   -    wyniki badań nad rozpadem białek w mózgu / prowadzonych przez dr M. Jaremko

       i dr   Ł.Jaremko razem z niemieckimi uczonymi  z instytutu Maxa Plancka  / Biuletyn  Fundacji   na rzecz  Wspierania Nauki Polskiej/                                                                             -    mapy mózgu opracowane przez światowej sławy polskiego naukowca  prof. W. Nowińskiego.

4.  Dlaczego pompy do apomorfiny, mimo że niewiele się różnią od pomp do insuliny, są od nich dużo droższe a uzyskanie refundacji  kuracji  apomorfiną  lub duodopą jest dla statystycznego pacjenta  w 

   Polsce  tak osiągalne jak zdobycie  wierzchołka  szklanej góry.

5.  Dlaczego dostępne w Polsce apomorfina  i  duodopa są takie drogie? Czy jest możliwy zakup licencji ?

6.  Skąd bierze się horrendalna różnica w cenie między stymulatorem serca / ok. 15000 zł /, stymulatorem mózgu do DBS / ok. 40 000 zł / i stymulatorem mózgu stosowanym w wybudzaniu ze śpiączki     /  ok. 65000 zł / ? Urządzenia te są podobne pod względem zasady działania i konstrukcji oraz wymaganej niezawodności. Czy były próby uruchomienia produkcji tych urządzeń w Polsce ?. Nie są to wyroby poza    możliwościami polskich firm .

7.  Dlaczego, mimo upływu 5 lat od rozpoczęcia wszczepiania stymulatorów DBS w Polsce koszty tego zabiegu pozostają prawie bez zmian ?

8.  Dlaczego nie jest respektowana  “Karta Praw  Osób z Chorobą Parkinsona “ mimo iż podpisali ją  minister zdrowia. marszałek sejmu i inni ważni urzędnicy ?

9.  Dlaczego  więcej uwagi i starań poświęca się lekom i terapiom drogim i bardziej  inwazyjnym,  przeznaczonym dla wąskiego grona pacjentów  w zaawansowanym stadium choroby  /poprzednio DBS  a teraz   apomorfina  i duodopa /,   pomijając  prawie badania nad  szerszym zastosowaniem terapii i leków  umożliwiających spowolnienie rozwoju choroby lub nawet częściowe jej  cofnięcie  / np. magnetostymulacja,   komórki macierzyste.  rehabilitacja wg dr  A.H. Snijdersa  i B.R.Bloema, kolostrynina,  yolkina, nonapeptyd NP-POL /  ?

10 . Jak długo  dopuszczenie nowych terapii i leków będzie bardziej zależało od osobistego nastawienia do tematu  decydentów  / polityków i ekspertów / niż od rzetelnych  wyników badań?

Np.  terapia  przy użyciu  produktów z konopi. Niby jest już dopuszczona do legalnego stosowania w Polsce ale ilu lekarzy  przeszło odpowiednie szkolenie  i odważy się ją zastosować? W medycynie od dawna  są stosowane leki sporządzane  z silnych trucizn / cykuta. arszenik, kurara, jad kiełbasiany - botulina, nikotyna  itd. a zastrzeżenia dotyczą głównie pochodnych konopi.

                                        

Wczesne wykrycie choroby i możliwość wyhamowania jej  rozwoju to podstawowe warunki zachowania  aktywności zawodowej i społecznej chorych a także ich  bliskich. Stosowane powszechnie od wielu lat w terapii ch. Parkinsona  lewodopa i jej agoniści nie leczą choroby  a jedynie pozwalają uzupełnić braki dopaminy.  Długotrwałe stosowanie tych farmaceutyków może powodować wystąpienie  niepożądanych działań takich jak  np : jadłowstręt, utrata smaku, nudności, świąd, obrzęk jamy ustnej, języka lub gardła / może wywołać trudności w oddychaniu lub połykaniu/, zaburzenia rytmu serca, ruchy mimowolne, 

pobudzenia, omamy. zaburzenia snu,.dezorientacja, depresja.

W sporadycznych przypadkach stosowany jest refundowany , kosztowny i inwazyjny zabieg DBS.  O tym można   aktualnie dowiedzieć się z mediów, także u duodopie i apomorfinie/ 

Poznana i opisana choroba   już ponad  200 lat trapi ludzi. .  Jak na razie jest  nieuleczalna.

Próbują ją pokonać uczeni w wielu krajach. Także w Polsce /choćby wymienione wyżej osoby  a także inni naukowcy , których nazwisk i dokonań  nie  jestem w stanie  przytoczyć ze względu  na szczupłość miejsca i mój  brak kwalifikacji .

Nasi  uczeni dokonują wspaniałych odkryć o których mówią media, jednak media szukają jedynie newsów i nie  śledzą dalszych losów tych wynalazków , a  zdarza się , że polskie  odkrycia

są po pewnym czasie  własnością  zagranicznych koncernów.

Tu nasuwa się pytanie co  zrobić aby  poprawić sytuację  chorych i ich bliskich ? Choroby neurodegeneracyjne  są też poważnym zagrożeniem  dla  państwa.

 Uważam , że najistotniejszym wymaganym posunięciem jest  pilne opracowanie  krajowego programu walki  z chorobami neurodegeneracymi  oraz  uwzględnienie  opinii chorych n/t poprawy warunków  i możliwości leczenia .    Aby starania środowisk osób chorych przyniosły  oczekiwane rezultaty konieczne jest wspólne formułowanie wniosków  i kierowanie ich do  decydentów, którzy dotychczas nie bardzo spieszyli się z  odpowiedziami lub po prostu pomijali je milczeniem,  / niestety dotyczy to również przedstawicieli najwyższych władz /   

Warto zastanowić  się    nad propozycją   wspólnego występowania do władz razem z organizacjami osób z chorobą  Alzheimera i SM, które tak jaki chorzy na  ch Parkinsona

nie są rozpieszczani troskliwą  opieką tzw. państwowej służby zdrowia .                                      

Roman Batog

 Ps. Powie ktoś, że jak na jubileusz, to za mało  optymizmu w  tym moim liście.

      Ucieszę się , jeśli  ktoś wykaże , że myliłem się w ocenie sytuacji.

Iskrzenie ostateczne. Tomasz Bieszczad, OŁ KSD

Iskrzenie ostateczne

Gorliwość i perfidia medialnych ataków Kościół w Polsce (w tym także na – dotąd oszczędzaną osobę św. Jana Pawła II) mogą skłaniać do przypuszczeń, że chodzi w nich o to, aby ugasić „iskrę”. Tę, która – zgodnie z zapowiedzią Pana Jezusa – ma wyjść z naszego kraju, aby przygotować świat na Jego ostateczne przyjście. Ataki te widać także i za naszymi granicami: nie da się ukryć, że wobec Polski rozgrywany jest jakiś duży, europejski „prodżekt”, który ma nas skłonić do stopniowego porzucenia dotychczasowych paradygmatów. Wydaje mi się, że – niezależnie od tradycyjnej nienawiści „wiadomych środowisk” do katolicyzmu – u podłoża tej strategii może tkwić… zawiść. Że to Polacy, a nie – dajmy na to – Niemcy, Rosjanie, czy Islandczycy mają zostać wyróżnieni przygotowaniem Powtórnego Przyjścia. 

Jednak ktokolwiek miałby to być – Polacy, Niemcy, Rosjanie, czy Islandczycy – obietnica Pana Jezusa – jak każde proroctwo z Nieba – jest obwarowana zastrzeżeniem: „Iskra” z Polski wyjdzie, „jeżeli Polska posłuszna będzie Mojej woli...” Więc może właśnie o to tu chodzi: Żebyśmy warunku Pana Jezusa nie zdołali wypełnić, żebyśmy okazali się nieposłuszni Jego woli, żebyśmy Go zawiedli i z samobójczym, krowim zachwytem masowo dreptali na film „Kler”, który – w samym swym założeniu – ma unicestwić naszą religijność.  Przychodzi tu od razu na myśl znane pytanie z Ewangelii:„Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na Ziemi, kiedy przyjdzie”…? 

A zatem wyobraźmy sobie taką sytuację: Pan Jezus wraca, ale… nigdzie już nie widać wiary. Nie ma jej Wojtek Smarzowski, ani Jacek Międlar, ani Papież, ani… ja, ani moje dzieci i wnuki, ani nawet moja żona. Po tych wszystkich atakach polska „iskra” została wdeptana w błoto i zgasła. A co gorsza – nie ma kto jej rozniecić. Przerażająca wizja. Katastrofalna. Definitywna. Co w takiej sytuacji zrobiłby Pan Jezus? Czy zacząłby wszystko od początku? 

Oczywiście – tak straszliwy obraz może powstać tylko w chorej głowie Przeciwnika i jego gorliwych akolitów. W umysłach, gdzie nienawiść walczy o lepsze (a raczej o gorsze) z zaślepieniem i gdzie uczucia są tak ekstremalne i tak ostateczne, że nie dopuszczają żadnych kompromisów. Sorry, ale nasycony takimi właśnie uczuciami wydał mi się od razu zwiastun nagrodzonego na Festiwalu w Gdyni, filmu Wojtka Smarzowskiego. Filmu nie widziałem i oglądał nie będę, wystarczy mi sam zwiastun – piszę to otwarcie i bez zażenowania. Mój tekst jest – w pewnym sensie – recenzją, ale nie recenzją filmu Wojtka, tylko jego zwiastuna. 

Witold Gadowski – jeden z naszych najlepszych i wiodących publicystów – na razie też widział tylko zwiastun, ale uznał, że nie może filmu zrecenzować, zanim go nie zobaczy. Rozumiem, podzielam argument uczciwości dziennikarskiej, jednak nikt nie może ode mnie wymagać, żebym – na przykład – po przypadkowym zjedzeniu w piwnicy trutki na szczury, biegł do dilera i fundował sobie dodatkowo kilo „dopalaczy”. Gadowski też zwleka i ja go rozumiem. Poza tym to jest trochę tak, jak w starym czeskim dowcipie: Po inwazji Sowietów jakiś mężczyzna stoi w Pradze na Vaclavskich Namiestich i rozrzuca ulotki. Ludzie biorą, oglądają i się dziwią: Przecież to są puste kartki! A on na to: A co tu pisać. Wszystko jasne... 

No, więc mam poczucie, że tutaj też wszystko jest jasne, już na etapie zwiastuna. Sorry, ale podejrzewam, że intencją Wojtka było to, żeby mnie, szarego Polaka, moralnie unicestwić, wdeptać w rynsztok i żebym po tym zabiegu już nie wstał... Niedoczekanie! Stoję i będę się odgryzał. Jednak… jest tu pewien, dodatkowy szkopuł. Dobrze ujął go konserwatywny, katolicki filozof z Kolumbii, Nicolas Gomez Davila, genialny aforysta: „Profan, który pragnie osiągnąć sacrum, musi je wpierw poniżyć...” O co tutaj chodzi? Mam wrażenie, że o tęsknotę… 

Odwołam się do przejmującego epizodu z powieści Natalii Rolleczek „Mały proboszcz z Iwy” (wyd. 1993). Jej akcja toczy się we wsi na północnych Kresach (blisko miejsca, gdzie niecałą dekadę wcześniej siostra Faustyna Kowalska dowiedziała się o „iskrze”). Tytułowy bohater stara się zdobyć prawdziwe wino, konieczne do sprawowania Eucharystii. Ale teren należy już do Sowietów, jest zima, o żadnym winie nie ma mowy... Proboszcz przypadkowo spotyka Rosjankę, tamtejszego sekretarza Rej-komu w randze oficera politycznego. W trakcie rozmowy okazuje się, że kobieta może załatwić… rodzynki. W tamtych warunkach – specjał nieosiągalny dla zwykłego śmiertelnika. A z rodzynków można zrobić wino. Rosjanka obiecuje je załatwić i kiedy Ksiądz, po kilku dniach, przychodzi do jej mieszkania, na stole stoi torebka z rodzynkami, do tego wódka i wystawna „zakuska”, a z gramofonu rozbrzmiewa przedwojenne polskie tango. Kobieta już wcześniej trochę wypiła i po chwili staje się jasne, że proboszcz, od pierwszego wejrzenia, wzbudził jej fascynację – jako kulturalny mężczyzna, jako Polak i jako… ksiądz, istota tak różna od jej koleżków, dzikich i rozpijaczonych. Po kilku następnych kieliszkach Rosjanka prosi swojego gościa do tańca. Dochodzi do szarpaniny, pijana kobieta – zapłakana – pada na łóżko, a proboszcz ucieka w mroźną noc, w ostatniej chwili porywając ze stołu bezcenne rodzynki…

Jest w postaci tej Rosjanki, doskonale opisane, dojmujące pragnienie zdobycia – nieosiągalnego dla niej – ideału (chodzi o ideał mężczyzny). Mamy tu pragnienie wzniosłości pomieszane z podświadomą koniecznością poniżenia ideału, sprowadzenia go do własnych, niziutkich standardów, doprowadzenia do grzechu, czyli do unicestwienia. 

Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w ostatnim filmie świętej pamięci Grzegorza Królikiewicza „Sąsiady”. Jest tam scena, gdzie niewierząca prostytutka (grana przez Annę Muchę) usiłuje uwieść księdza, który przyszedł do niej po kolędzie (gra go Mariusz Pudzianowski). Niedostępne sacrum tu również ma zostać pokonane, zamienione w łatwą zdobycz: w element świata profanum. Pod ciosami demonicznej inwersji misterium fidei ma zmienić się w  misterium iniquitatis . Ale – podobnie jak w powieści Rolleczek – tak się nie dzieje. Grzegorza Królikiewicza – w jego ostatnim filmie – nie interesowała „otchłań duszy grzesznika” (w sensie – że taka głęboka, tajemnicza i fascynująca), nie interesował go grzech, ale świętość. Tajemnicze przeznaczenie zwykłego, polskiego kapłana (nawet jeśli gra go Pudzianowski). Cierpliwe rozniecanie „iskry”, która ma wyjść i która może jednak kiedyś wyjdzie... 

I taka właśnie jest rzetelna i prawdziwa opowieść o polskim klerze.

Tomasz BieszczadT. Bieszczad

śp. Antoni Zięba. Odszedł do Pana 3 maja 2018r.

śp. ANTONI ZIĘBA 

5.07.48 – 3.05.2018

dr, inżynier, wieloletni pracownik dydaktyczny Politechniki Krakowskiej, redaktor: Tygodnika Rodzin Katolickich "Źródło", Tygodnika Młodzieży Katolickiej "Droga", Miesięcznika Nauczycieli i Wycho-wawców Katolickich "Wychowawca", "Służby ŻyciuZeszytów Problemowych" (red. naczelny). Autor ponad 40 publikacji naukowo-technicznych. 

Autor  licznych artykułów z dziedziny ochrony życia dziecka poczętego; organizator seminariów naukowych, uczestnik  wielu konferencji naukowych oraz międzynarodowych kongresów poświęconych obronie życia, współorganizator Narodowych Marszy w Obronie Życia. Członek Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia (wiceprezes), Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (wiceprezes), Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci (współzałożyciel) oraz Fundacji "Źródło".

 

Od 2009 roku członek Towarzystwa Uniwersyteckiego Fides et Ratio.

Laureat  Nagrody Fundacji Jana Pawła II za działalność pro-life, medalu Senatu RP za obronę życia, medalu Komisji Edukacji Narodowej za zasługi dla oświaty i wychowania.

19 marca br., za blisko 40-letnie zaangażowanie w obronę życia, odebrał medal Stolicy Apostolskiej „Pro Ecclesia et Pontifice”. Po otrzymaniu papieskiego wyróżnienia, które odebrał w bazylice Mariackiej w ramach tegorocznych obchodów Dnia Świętości Życia, wyraził nadzieję, iż odznaczenie będzie także stanowić formę zachęty dla młodszych pokoleń.

Mam już swoje lata i powoli nowi przyjaciele wchodzą na front batalii o życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Myślę, że ta nagroda będzie im wyznaczała kierunek trwałego, cierpliwego, ufnego zaangażowania” - powiedział.

[za: Fides et Ratio, prof. Maria Ryś]ZIEBA

DZIEŃ ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH, 1.marca.2018 - osobista relacja uczestniczki dla KSD

monia Wykleci28721520 861198570727571 737661152 n 2

>NASI KOCHANI ZOŁNIERZE WYKLĘCI. Dziś stojąc tu, na Rakowieckiej, pogrążona w smutku, tu, w miejscu gdzie torturowano i mordowano Was naszych bohaterów ZOŁNIERZY WYKLĘTYCH.Patrząc w oczy Waszym potomkom. I w myślach dziękując Bogu I Instytutowi Pamięci Narodowej, dzieki któremu przetrwa tu historia dla pokolen.Stałam dumna z tego muzeum, spogladając na profesora Krzysztofa Szwagrzyka, który przwrócił Was, bohaterów do zycia w naszych sercach i wspomnieniach. Poświecili zycie dla naszej wolnosci, dla wolnej OJCZYZNY. Dziś doczekali i oni tej wolności, przywrócona została im godność. Muzeum zrobiło na mnie ogromne wrazenie...

Czytaj więcej: DZIEŃ ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH, 1.marca.2018 -  osobista relacja uczestniczki dla KSD

List najmłodszej aktorki Polonijnego Teatru Telewizji Nicole Oszczypała (13 lat) do reżesera Witolda Rosowskiego

List

List najmłodszej aktorki Polonijnego Teatru Telewizji Nicole Oszczypała (13 lat) do reżesera Witolda Rosowskiego Drogi Panie Witku Rosowski, proszę skierować ten list do Senatu Rzeczpospolitej Polskiej. Dziękuje bardzo, że mogłam wziąć udział w Polonijnym Teatrze Telewizyjnym "My Dzieci Wolności". Jestem Amerykanką z urodzenia i Polką z pochodzenia, uczęszczam do Polskiej Szkoły Sobotniej do ósmej klasy przy kościele Saint Aloysius Church in Ridgewood, New York, aby uczyć się mówić i pisać po polsku oraz poznać historię mojej drugiej ojczyzny. Występując w teatrze u Pana Witolda Rosowskiego powiększyłam swoją wiedzę o Powstaniu Warszawskim, o Żołnierzach Wyklętych oraz o walczącej Warszawie 1944 roku, w której tragicznie zginęło od 150 do 200 tysięcy żołnierzy i cywilów a także dzieci w moim wieku. Sądzę, że nasze przedstawienie, które jest dostępne na You Tube dotrze do coraz większej liczby odbiorców, którzy też będą mogli poznać historię Powstania Warszawskiego i oddać hołd poległym. Z wielką przyjemnością chciałabym wystąpić w następnym takim przedstawieniu abym mogła pogłębiać dalej swoją wiedzę na temat historii Polski. Dziękuję Panu Witoldowi Rosowskiemu oraz Senatowi Rzeczpospolitej Polskiej za pomoc w realizowaniu tego wspaniałego projektu. Nicole Oszczypala Ridgewood, Nowy Jork

Witold Rosowski, reż. Polonijnego Teatru TV w rozmowie z red. Markiem Gizmajerem [ZG KSD]

WywiadWITOLD ROSOWSKI, reżyser Polonijnego Teatru Telewizji („My, dzieci wolności”, „Krzak gorejący”), absolwent wydziału montażu filmowego i dokumentarystyki na FAMU w Pradze, Czechy, od 1988 roku w USA, od 1993 r. aktywny zawodowo przy produkcjach telewizyjnych i filmowych, m.in. Universal, Warner Brothers, Fox, Miramax, NBC, ABC, HBO, Primalux, od 2011 r. polonijny działacz społeczny (Solidarni 2010, Klub Gazety Polskiej w Nowym Jorku) w rozmowie z Markiem Gizmajerem

 

MG: 30 grudnia 2017 roku w Nowym Jorku odbyła się światowa prapremiera sztuki wybitnego polskiego dramaturga Janusza Krasińskiego "Krzak Gorejący”. Jak do tego doszło?

WR: Przez 30 lat w USA byłem świadkiem stopniowej degradacji kulturowej Polaków na emigracji, zaprzepaszczenia ich talentów, wykluczenia. Krwawiło mi serce. Widziałem jak ludzie niezwykle zdolni, w wielu dziedzinach, również artystycznych, są zmuszani przez życie, przez konieczność funkcjonowania w obcych warunkach, do porzucania marzeń. Przez wiele lat próbowałem przeciwstawiać się temu i szukać sposobów jak im pomóc. W końcu postanowiłem stworzyć teatr telewizji.

Czytaj więcej: Witold Rosowski, reż. Polonijnego Teatru TV w rozmowie z red. Markiem Gizmajerem [ZG KSD]

Apel KSD w związku ze szkalowaniem przez media USA - Marszu Niepodległości 11.11.2017

Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy Dziennikarze!

            Przewodniczący Koła RiTV w Nowym Jorku -  Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, kol. Witold Rosowski, przesłał nam dramatyczny list, który jest jednocześnie wołaniem o reakcję, na kłamliwe i obrażające Polaków opinie, popularyzowane przez amerykańskie media.

            List kol. Rosowskiego przesyłamy wraz z naszym stanowczym sprzeciwem, wobec trwającego już od dłuższego czasu, również w Europie, procesu dezinformacji na temat sytuacji społeczno-politycznej w naszym kraju. Wydaje się, że narrację niemieckich dziennikarzy, przyjęły również media w USA.

            Jednocześnie, zwracamy się z żądaniem, by stosowne instytucje państwowe podjęły zdecydowane działania, wobec wszystkich przejawów zakłamywania faktów, również tych dotyczących społecznych obchodów Święta Niepodległości Polski w dniu 11.11.2017 r. w Warszawie, a zwłaszcza Marszu Niepodległości.

            Czas już najwyższy, by kłamców i kłamstwa nazywać po imieniu, a wszystkich, którzy mają udział w ich rozpowszechnianiu, publicznie piętnować. Niestety, sytuacje takie są konsekwencją zgody na promocję, również w narodowych mediach, ludzi skompromitowanych publicznie wygłaszanymi kłamstwami. Nie mogą kłamcy być komentatorami, ani ekspertami.  Publiczne media, uwiarygodniające tego typu polityków, czy dziennikarzy, stwarzają im możliwość kreacji kłamstw, również na użytek ośrodków zagranicznych. Stają się te uwiarygadniane przez media kłamstwa – co dziś jest wyjątkowo czytelne – pretekstem i argumentem, dla wszelkich, antypolskich wystąpień.

            Nie wolno nam godzić się na fałszowanie rzeczywistości, oczernianie Polaków i niszczenie autorytetu Polski na arenie  międzynarodowej. Każdy, kto w tym procederze uczestniczy, musi liczyć się z tym, że uznany zostanie  współodpowiedzialnym  antypolskich inicjatyw, działania przeciwko racji stanu i godności własnego narodu.

                       Za Zarząd Główny - Anna Dąbrowska prezes ZG KSD

 

Oto treść listu kol. Witolda Rosowskiego z Nowego Jorku, USA, z dnia.12.11.2017 r. 

 

            To jest straszne co tutaj wypisują na temat Marszu Niepodległości!!! STRASZNE!!!

Prawie wszystkie relacje zaczynają się od tego, że w Warszawie miał miejsce marsz FASZYSTÓW, RASISTÓW (white supremacist- to najgorszy chyba epitet), ze to największe w Europie zgromadzenie (100 tysięcy) najgorszego elementu na kuli ziemskiej, najgorszych nazistów i antysemitów, ksenofobów, chuliganów itd. Gdzie jest polski rząd aby protestował, gdzie placówki dyplomatyczne, gdzie kancelaria Prezydenta? Dlaczego nikt nie reaguje? Zaniechanie reakcji Państwa Polskiego na taką napastliwą NAGONKĘ na Polskę jedynie umocni okłamaną zachodnią opinię publiczną w przekonaniu, że w Polsce panuje faszyzm. Bardzo proszę o interwencję w MSZ, placówki dyplomatyczne na całym świecie powinny wystosowywać noty protestacyjne do miejscowych mediów. To co są już POMÓWIENIA pod adresem całej Polski!!! Dlaczego nikt nic z tym nie robi? Czy Prezes wie, co się dzieje, że MSZ udaje że nic się nie stało i siedzi cicho? 

https://www.yahoo.com/news/tens-thousands-join-polish-nationalists-march-independence-day-180041447.html

Witold Rosowski, KSD -  Nowy Jork,USAUnknown 2

Podkategorie

Tomasz Bieszczad -  polonista, aktor, organizator kultury. W latach 2003-2010 dyrektor Akademickiego Ośrodka Inicjatyw Artystycznych w Łodzi.

Jako felietonista i dziennikarz współpracował m.in.: z Radiem „Łódź”, "Dziennikiem Łódzkim", "Życiem", rzeszowskimi "Nowinami", "Głosem Szczecińskim", "Sceną", „Expressem Ilustrowanym”, „Aspektem Polskim”.

Członek Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Anna Pietraszek

Anna Teresa Pietraszek - polska reżyser, dokumentalista, operatorka, fotograf, dziennikarka i taterniczka, absolwentka Akademii Obrony Narodowej. Jest członkinią Zarządu Głównego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Specjalizuje się w tematyce górskiej i afgańskiej. Otrzymała liczne nagrody za swoją twórczość filmową. Została odznaczona Medalem Gandhiego za zasługi w popularyzacji tematyki indyjskiej na świecie.

krzysztof nagrodzkiSekretarz Zarządu Oddziału Łódzkiego KSD, Administrator portalu www.katolickie.media.pl, organizator dorocznych konferencji z cyklu „Dziennikarzmiędzy prawdą a kłamstwem”, oraz inicjator pielgrzymek dziennikarzy na Jasną Górę.

Kim jestem?
Belfrem na emeryturze, moherem ceniącym swoje poglądy. Nauczona smutnym doświadczeniem, wolę sprawdzić, niż przyjąć bez zastrzeżeń medialne informacje. Jednym zdaniem; lubię szukać dziury w całym z pozycji szarego obywatela.
Zmywak mamy Katarzyny, jej „Rozmyślania przy zmywaku” to protest przeciwko wykreślaniu z życia społecznego i politycznego słowa „ mama” oraz pogardzie wobec tysięcy kobiet, które ciężko pracują, by ich rodzina mogła być szczęśliwa. Praca w domu nie wyklucza własnych zainteresowań, nie zmusza do ucieczki od świata i radości życia. Nie ulega jednak najmniejszej wątpliwości, że gdybym musiała wybierać, to wybrałabym rodzinę. Jest ona dla mnie najważniejsza.
31 lat przepracowałam jako nauczyciel polonista, dyrektor szkoły, wizytator. Obecnie jestem na emeryturze. Od 1980 r. uczestniczyłam w organizowaniu i pracy NSZZ „S”, byłam łącznikiem i delegatem MKZ między innymi współredagując nauczycielską „Rotę” RSOiW „S’ w Olsztynie. Po 1989 r. pełniłam funkcję wiceprzewodniczącej Sekcji Oświaty i Wychowania. Owocem pasji społecznikowskiej i łatwości pisania, a także, a może przede wszystkim, niezgody na III RP stał się nie tylko mój blog, ale i współuczestniczenie w pracy redakcji Niepoprawnego Radia PL od chwili jego powstania, tj. od 2009 r. Publicystyka społeczna, polityczna, osobiste refleksje, wspomnienia stały się moją pasją, która dopełnia mój nieco burzliwy życiorys ;)

Tadeusz GerstenkornTadeusz Gerstenkorn - dr hab. matematyki (specjalność: teoria prawdopodobieństwa, statystyka, teoria zbiorów rozmytych z zastosowaniami w medycynie), emerytowany profesor Uniwersytetu Łódzkiego, autor i współautor podręczników akademickich i ponad stu prac naukowych, tłumacz literatury naukowej z języka angielskiego i rosyjskiego, członek kilku towarzystw naukowych i stowarzyszeń na rzecz osób niepełnosprawnych, publicysta, członek Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy O/Łódź.

Publicystka niezależna, publikowała w NDz, Niedzieli, Różańcu, Mojej Rodzinie, List do Pani oraz w gazetkach lokalnych. Zaangażowana w wydanie i nagłośnienie w Polsce prac Pani Marguerite Peeters Dyrektor Instytutu Dialogu Międzykulturowego z Brukseli, konsultora Papieskiej Rady ds. Kultury i prof. visiting Uniwesytetu Urbaniana, dotyczących problemu globalizacji zachodniej rewolucji kulturowej, nowej globalnej etyki oraz myśli prałata Jacques Suaedeau Dyrektora Papieskiej Akademii Życia. etc. W szczególności jest zainteresowana problemem postmodernizmu w edukacji. W sprawach wydawniczych współpracuje z Wydawnictwem Sióstr Loretanek oraz telewizją internetową Razem.TV.

Z wykształcenia dr nauk prawnych - praca mgr.: Ekspertyzy psychiatryczne i psychologiczne w kanonicznym procesie małżeńskim (ATK); praca doktorska: Ochrona prawa do dobrego imienia oraz intymności w prawie polskim i w prawie kanonicznym (UKSW). 

Polski duchowny rzymskokatolicki, kaznodzieja, socjolog, publicysta, społecznik, działacz opozycji demokratycznej w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i kapelan Solidarności.

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

KrzysztofNagrodzki–Taktyki strategii

 Homotryndy, pseudo antysemityzm wysysany jakoby z mlekiem matki – polskiej matki - to powtarzające się dywersje central niepokoju. Antypolskich, ale i szerzej antycywilizacyjnych i antyludzkich. Tak – antyludzkich, ponieważ każdy...

21-02-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Próbowanie pamięci

Kto sieje wiatr…Ta zadziwiająca i gorsząca ostatnio próba destabilizowania dobrych stosunków Polsko-Izraelskich nie może nie budzić podejrzeń o celowe mieszanie. I każe postawić klasyczne pytanie:, „Kto za tym stoi?” Kto...

18-02-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Chwilówki postępak…

Nasze zdziwienia – ludzi starszych - wynikają zapewne również z zapomnienia, iż to, co dla nas oczywiste, sprawdzone, dla młodszych – szczególnie tych, którzy w pędzie codzienności mają mało czasu...

17-02-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

trup z szafy - Rada Etyki Mediów! odpowi…

Odpowiedź ZG SDP na oświadczenie "Rady Etyki Mediów" W związku z oświadczeniem "Rady Etyki Mediów"  z 11 lutego 2019 r.  na temat  cyt. zbadania na wniosek Związku Miast Polskich, czy „"działania...

13-02-2019 Aktualności

Czytaj więcej

KrzysztofNagrodzki-Mroczności umysłu czy…

-Mroczności umysłu czy duszy?A może tylko młodzieżowe przywary starości?...Te pytania Szanowny Kolego, nasuwają się coraz częściej, kiedy stykam się z natężeniami-bardziej lub mniej publicznymi-niektórych ludzi, braci w człowieczeństwie, które nie...

09-02-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki: Schematy niedorostk…

"Nienawiść daje siłę, ale odbiera rozum”                                                                                  (MonikaJaruzelska wSieci48/2018)                                                                                                                 - To prawda. Jeno swoisty zysk owej „siły” jest zazwyczaj krótkotrwały, a defekty mogą sięgać wieczności. Nie mówiąc już o „tutejszych” dolegliwościach...

04-02-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki Z listów do przyjaci…

Nie, Kolego, nie będzie o tych biedakach szukających w prostych alkoholowych czy narkotykowych zakamarkach furt do raju – jakiegoś chwilowego raju, czy choćby raiku… jakiegoś ersatzu piękna, dobra, spokoju duszy...

29-01-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Gdańskie ( i nie t…

Zbrodnia, zbrodnia szaleńca mordującego na oczach tysięcy prezydenta Gdańska śp. Pawła Adamowicza, przypomniała, iż zło nigdy nie ustaje. Tylko wybiera narzędzia do zadania ciosu. Ciału i duszy. Duszy i ciału.-...

21-01-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

PREZENTACJA KSIĄZKI NASZEJ KOLEŻANKI Z K…

Wolność pod pakistańskim niebem 28 grudnia 1948 r. do Pakistanu przybyło trzydziestu polskich pilotów i techników lotnictwa, którzy służyli w Royal Air Force podczas II wojny światowej, a po jej zakończeniu...

20-01-2019 Publicystyka

Czytaj więcej

o Powstaniu Styczniowym - red. Marek Giz…

POWSTANIE STYCZNIOWE – CENNA LEKCJA               ROSYJSKA ARMIA ALBO WALKA  Po klęsce Rosji w wojnie krymskiej w 1856 r. w Polsce powstały odżyły dążenia niepodległościowe. W 1860 r. w Warszawie miały miejsce pierwsze...

20-01-2019 Publicystyka

Czytaj więcej

Kilka słów - po dramacie w Gdańsku. red…

Kilka słów Nie ulega wątpliwości, że zabójstwo prezydenta Gdańska to była tragedia. Zabito człowieka. Każda tego typu śmierć, w wyniku zabójstwa powinna być niezwykle piętnowana itd. Natomiast moje wątpliwości budzą tygodniowe...

20-01-2019 Publicystyka

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki-Z listów do przyjaci…

Tempo tzw. czasów jest takie, iż trudno nadążyć nawet z bieżączką. A może to po prostu wydolność z wieku wynikająca…. Tak, czy inaczej , skoro mamy alibi - alternatywne w...

14-01-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

KrzysztofNagrodzki:Nauka–Prawda–Wolność …

W swoim czasie organizatorzy Chrześcijańskiego Forum Pracowników Nauki zapraszając na kolejną konferencję, napisali: „Szereg problemów nurtujących dzisiaj środowisko akademickie ma podłoże natury etycznej. Jakie stanowisko mogą zajmować wobec nich naukowcy...

12-01-2019 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki - Wierzący nie wierz…

Prymitywny ateizm stał się jakby mniej modny. Lansowane są natomiast inne propozycje: od młodzieżowo luźnego wdzianka – „wierzta, w co chceta”, na co dzień, po wyszukane, indywidualnie dopasowywane kreacje –...

30-12-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Nasz Patron

św. Franciszek Salezy
Nasz patron
św. Franciszek Salezy