Strona główna

XXXIII Festiwal Filmowy KSF - zaproszenie

ZAPROSZENIE NA
XXXIII Międzynarodowy Katolicki Festiwal Filmów i Multimediów “KSF NIEPOKALANA 2018”

Otrzymaliśmy już pierwsze prace festiwalowe z USA, Ukrainy, Indii, Włoch i z Polski ,
których wykaz i zwiastuny umieszczane są sukcesywnie na stronie www.ksfNiepokalana.pl
Termin nadsyłania prac : filmów fabularnych, dokumentalnych, amatorskich, edukacyjnych,
programów telewizyjnych, radiowych i multimedialnych, video clipów oraz stron internetowych,
na DVD/CD lub w postaci plików przesłanych przez internet mija 28 lutego 2018 r.
Prosimy o możliwie wcześniejsze (możliwie do 15 lutego br) przesyłanie zgłoszeń pocztą elektroniczną.
na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Szczegóły - na stronie www.ksfNiepokalana.pl.

Czytaj więcej: XXXIII Festiwal Filmowy KSF - zaproszenie

Witold Rosowski, reż. Polonijnego Teatru TV w rozmowie z red. Markiem Gizmajerem [ZG KSD]

WITOLD ROSOWSKI, reżyser Polonijnego Teatru Telewizji („My, dzieci wolności”, „Krzak gorejący”), absolwent wydziału montażu filmowego i dokumentarystyki na FAMU w Pradze, Czechy, od 1988 roku w USA, od 1993 r. aktywny zawodowo przy produkcjach telewizyjnych i filmowych, m.in. Universal, Warner Brothers, Fox, Miramax, NBC, ABC, HBO, Primalux, od 2011 r. polonijny działacz społeczny (Solidarni 2010, Klub Gazety Polskiej w Nowym Jorku) w rozmowie z Markiem Gizmajerem

 

MG: 30 grudnia 2017 roku w Nowym Jorku odbyła się światowa prapremiera sztuki wybitnego polskiego dramaturga Janusza Krasińskiego "Krzak Gorejący”. Jak do tego doszło?

WR: Przez 30 lat w USA byłem świadkiem stopniowej degradacji kulturowej Polaków na emigracji, zaprzepaszczenia ich talentów, wykluczenia. Krwawiło mi serce. Widziałem jak ludzie niezwykle zdolni, w wielu dziedzinach, również artystycznych, są zmuszani przez życie, przez konieczność funkcjonowania w obcych warunkach, do porzucania marzeń. Przez wiele lat próbowałem przeciwstawiać się temu i szukać sposobów jak im pomóc. W końcu postanowiłem stworzyć teatr telewizji.

MG: Skąd zainteresowanie właśnie Krasińskim?


WR: Jako twórca, ale także działacz społeczny o wrażliwości katolickiej, jestem zainteresowany tematami przemilczanymi, ludźmi odrzuconymi, twórcami wykluczonymi. Był nim bezsprzecznie Janusz Krasiński. Miał 19 lat gdy stalinowskie władze w Polsce skazały go za rzekome szpiegostwo na rzecz USA na piętnaście lat więzienia. Odsiedział dziewięć. O takim doświadczeniu opowiada właśnie „Krzak Gorejący”, przemilczane arcydzieło opublikowane dopiero w 2013 roku i nigdy dotychczas nie wystawione. Opowiada historię ofiary, jaką złożył aby godnie umrzeć inny stalinowski więzień polityczny Kazimierz Pużak, jak go określa Ksiądz w sztuce "socjalista, ale nie bezbożnik". Człowiek ten miał wybór – pójść na współpracę z okupacyjną władzą żeby odzyskać wolność albo dać się zamęczyć w więzieniu zachowując godność. Wybrał godność. Niestety, we współczesnym teatrze brakuje takich tematów, podobnie jak w dzisiejszej polityce brakuje heroizmu, a często nawet i godności.

MG: Wśród Polonii nikt nie robił nic podobnego od lat. Gdzie znaleźli się wykonawcy? Jak udało się zrealizować tak trudne dzieło?

WR: To było niezwykle intensywny czas. Oprócz „Krzaku Gorejącego” w drugiej połowie 2017 roku cztery razy wystawiliśmy w Nowym Jorku spektakl słowno-muzyczny „My, dzieci wolności”. Próby „Krzaku Gorejącego” odbywały się po sześć razy w tygodniu, w dwóch parafiach - Świętego Kazimierza w Yonkers i Świętego Stanisława Kostki w Greenpoint. Wystawienie premiery było możliwe dzięki wspaniałym, niezwykle utalentowanym aktorom o wielkiej wrażliwości na niesprawiedliwość, wykluczenie, krzywdę i zachowanie godności, co wynika z ich głębokiej wiary w Chrystusa. To dzięki wielkiemu zaangażowaniu i religijności całego zespołu mogliśmy dokonać tego dzieła. Historia Pużaka, ale także autora sztuki, wzruszyła nasze sumienia. Realizacja projektu stała się niejako naszym duchowym przesłaniem. Pragnę zauważyć, że przygotowanie „Krzaku Gorejącego” z aktorami amatorami trwało sześć tygodni. W „normalnym” teatrze trwało by wiele miesięcy.

MG: Jak wyglądały przygotowania?


WR: Najpierw odbywały się próby czytane, na których staraliśmy się zinterpretować postaci nakreślone w sztuce, zbudować ich portret psychologiczny, zlokalizować dążenia i obawy, a także wyłuskać z dramatu dynamikę interakcji z innymi postaciami. Na tym etapie aktorzy otrzymywali role. Niektórzy z nich od samego początku identyfikowali się z bohaterami, rozumieli ich i chcieli zagrać. Potem następował trudny okres prób, podczas których kreowaliśmy inscenizację, aranżowaliśmy ruch, budowaliśmy dynamikę. Był to także czas weryfikacji naszych koncepcji dramatycznych, ale i budowania scenografii, tworzenia odpowiedniego oświetlenia i udźwiękowienia. Do samej premiery próbowaliśmy różnych wariantów gdy aktorskiej, tak aby wątki i postacie były ze sobą jak najściślej powiązane w integralną całość.

MG: Kim są aktorzy?


WR: To społecznicy tworzący teatr z potrzeby ducha. Oni wierzą w dobro, są otwarci na każdą osobę, nie godzą się na niesprawiedliwość i właśnie za pomocą teatru pragną szerzyć swoje wartości. Od dziecka zajmuję się teatrem i wielokrotnie w życiu widziałem amatorów grających genialnie. Jestem wielkim zwolennikiem „teatru zwykłych ludzi”. Także filmu. Zwłaszcza wśród Polonii, gdzie można znaleźć wiele prawdziwych diamentów, bardzo utalentowanych artystów, którzy w USA z powodu różnych zawirowań życiowych doznają krzywdy degradacji i nie mogą się rozwijać. Szukając ich sięgnąłem po potencjał drzemiący w polskich parafiach - Świętego Biskupa i Męczennika przy 7 Alei na Manhattanie, gdzie działa Ruch Odnowy w Duchu Świętym, a także Świętego Kazimierza w Yonkers, prawie 100 kilometrów dalej, gdzie od lat działa parafialny teatr "Karol". Jeśli stworzenie w tak krótkim czasie wspaniałych przedstawień graniczy z cudem, to był to cud w pełni zasłużony, a na pewno wymodlony przez tych pobożnych ludzi. W ten sposób mogliśmy uratować choć cząstkę potencjału kulturowego Polonii.

MG: Przejdźmy od dramatu do… prozy życia. Wasze przedstawienia, których nie powstydził by się niejeden teatr w Polsce, zwyczajnie kosztują. Gdzie pozyskaliście fundusze?


WR: Jestem członkiem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, które wzięło udział w konkursie na dofinansowanie inicjatyw polonijnych rozpisanym przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej. Jako działacz społeczny, ale także twórca i filmowiec, od 30 lat obserwuję w Ameryce marnowanie kulturowego potencjału Polonii. Przedstawiliśmy więc Senatowi projekt „Polonijny Teatr Telewizji – propozycja kulturowa dla młodych Polaków” aby uratować choć cząstkę tego potencjału. Senat zaakceptował nasz pomysł i przyznał dofinansowanie. Myślę, że wykonaliśmy zadanie na piątkę i to z nawiązką.

MG: Czy zamierzacie kontynuować tę wspaniałą inicjatywę?


WR: Ależ oczywiście. Po spektaklach nie tylko młodzi, ale także starsi ludzie podchodzili do mnie i pytali, czy przyjmujemy do teatru, ponieważ oni też by chcieli w nim uczestniczyć. Znajomi Polacy i Amerykanie pytali, czy wystawimy coś w języku angielskim. Nieoczekiwanie nasz teatr uświadomił wszystkim, że natrafiliśmy na jakiś wielki kulturowy ugór, wielki głód podobnych inicjatyw. Okazało się, że to właśnie Polacy w Nowym Jorku mają coś bardzo ważnego do powiedzenia i potrafią, a przede wszystkim chcą to powiedzieć. Nowy Jork to skupisko wielu kultur i narodów, a polskie doświadczenia historyczne i odzwierciedlająca je sztuka mają charakter uniwersalny. Taki jest właśnie teatr Janusza Krasińskiego. Będziemy więc rozbudowywać naszą grupę. Będziemy budować nasz repertuar. Z pewnością sięgniemy jeszcze do Krasińskiego, ale także do innych autorów, mniej znanych. Chcemy wystawić sztukę po angielsku. Istnieje wielkie zainteresowanie naszą działalnością w tym języku. W planie mamy również wystawienie w tym roku, w którym przypada 100 rocznica odzyskania niepodległości i 250 rocznica Konfederacji Barskiej, dramatu "Ksiądz Marek" Juliusza Słowackiego. To będzie teatr współczesny, nawet awangardowy, ale treści w nim zawarte będą głęboko polskie, patriotyczne, religijne. Jeśli chodzi o „Krzak Gorejący”, to z pewnością wystawimy go znowu na Brooklynie albo Manhattanie, prawdopodobnie w lutym. Oba nasze spektakle można obejrzeć w internecie, choć oczywiście nic nie zastąpi obcowania z żywą sztuką. Terminy naszych przedstawień zawsze podajemy na portalu Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy i na Facebooku. Zapraszam już teraz.

MG: A ja życzę dalszych sukcesów i dziękuję za rozmowę. Wywiad

Redakcja ksd.media.pl zachęca do przekazania 1% dla Maćka

Poniżej apel rodziców Maćka.

Drodzy nasi znajomi bliżsi i dalsi 

Maciek na FBMaciek za dwa tygodnie kończy 12 lat i nadal potrzebuje intensywnej rehabilitacji. Dlatego kolejny raz zwracamy się do Was o przekazanie 1% podatku na subkonto Maćka w Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.

Rocznie potrzebujemy ok. 20.000 zł na rehabilitację. W roku 2017 otrzymaliśmy 8.698,80 zł w ramach 1%. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy podarowali nam swój 1% podatku.

Jeżeli chcecie przekazać swój 1% w tym roku, wystarczy w rozliczeniu rocznym PIT wpisać

0000037904 oraz dodatkowo
cel szczegółowy
„12741Tomaszek Maciej”.

logo fundacjia Urząd Skarbowy przekaże pieniądze na konto Fundacji, gdzie zostaną zaksięgowane na subkonto Maćka.

Poniżej podajemy też link do strony fundacyjnej Maćka, na której znajdują się wszystkie potrzebne informacje: numer konta, link do wpłaty darowizny online oraz link do programu, który pomoże rozliczyć PIT oraz dane do 1%.

Rodzice Maćka  
Iwona i Paweł Tomaszek

*Maciuś - choć czasem tego nie widać - jest dzieckiem niepełnosprawnym. Ma zdiagnozowane dziecięce porażenie mózgowe w postaci niedowładu lewostronnego. Ma poważne problemy z zakresu integracji sensorycznej. Żeby lepiej zrozumieć trudności Maćka wyobraźcie sobie że macie lewą rękę i nogę związane i połączone sznurkiem. Niby można się poruszać, ale nie jest to łatwe. Pomimo tych ograniczeń ruchowych Maciuś dosyć dobrze radzi sobie w życiu. Zawdzięcza to w dużej mierze codziennej rehabilitacji. Dzięki niej "sznurek" jest luźniejszy.

---

Od Redakcji: Pan Paweł Tomaszek, Tata Maćka jest opiekunem strony internetowej Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. To dzięki Niemu wszystko działa i chodzi sprawnie!

 

 

List otwarty prof. Marii Ryś w sprawie żenującego występu Despasito

List otwarty prof. Marii Ryś 

na ręce Przewodniczącego KRRiTv, Pana Witolda Kołodziejskiego

dotyczy: żenującego występu Despasito 

W wielu środowiskach z wielkim zażenowaniem przyjęto sylwestrową promocję - w pierwszym programie telewizji - piosenki Despasito. Wiele razy wyświetlany był filmik z tą piosenką - jako zachętą do oglądania jej w Sylwestra. Z konieczności także na jego oglądanie wielokrotnie były narażone także i dzieci. A filmik jest - najdelikatniej mówiąc - erotycznie wulgarny, wręcz żenujący nie tylko w wykonywanych gestach, ale i słowach: Myślę, że wielu rodaków nie zna słów tej piosenki, ale trudno podejrzewać, że telewizja promuje coś, bez świadomości – co promuje. Załączam tłumaczenie fragmentu:

Czytaj więcej: List otwarty prof. Marii Ryś w sprawie żenującego występu  Despasito 

Msze św.Wieczyste za dziennikarzy polskich od 10.12.2017, g.7,oo na Jasnej Górze przez 25 lat

KATOLICKIE STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY

ASSOCIATION CATHOLIQUE DES JOURNALISTES

         9 grudnia 2017 r. na Jasnej Górze, podczas dorocznej Pielgrzymki Dziennikarzy do Matki Bożej Królowej Polski, KSD zamówiło Msze święte Wieczyste w intencji dziennikarzy polskich. Od 10 grudnia 2017 r., te Msze św.będą odprawiane codziennie przez 25 lat nieprzerwanie, o godz. 7.00.

/z up: ZG KSD, Anna T.Pietraszek/MSZE sw.2017.330

Apel KSD w związku ze szkalowaniem przez media USA - Marszu Niepodległości 11.11.2017

Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy Dziennikarze!

            Przewodniczący Koła RiTV w Nowym Jorku -  Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, kol. Witold Rosowski, przesłał nam dramatyczny list, który jest jednocześnie wołaniem o reakcję, na kłamliwe i obrażające Polaków opinie, popularyzowane przez amerykańskie media.

            List kol. Rosowskiego przesyłamy wraz z naszym stanowczym sprzeciwem, wobec trwającego już od dłuższego czasu, również w Europie, procesu dezinformacji na temat sytuacji społeczno-politycznej w naszym kraju. Wydaje się, że narrację niemieckich dziennikarzy, przyjęły również media w USA.

            Jednocześnie, zwracamy się z żądaniem, by stosowne instytucje państwowe podjęły zdecydowane działania, wobec wszystkich przejawów zakłamywania faktów, również tych dotyczących społecznych obchodów Święta Niepodległości Polski w dniu 11.11.2017 r. w Warszawie, a zwłaszcza Marszu Niepodległości.

            Czas już najwyższy, by kłamców i kłamstwa nazywać po imieniu, a wszystkich, którzy mają udział w ich rozpowszechnianiu, publicznie piętnować. Niestety, sytuacje takie są konsekwencją zgody na promocję, również w narodowych mediach, ludzi skompromitowanych publicznie wygłaszanymi kłamstwami. Nie mogą kłamcy być komentatorami, ani ekspertami.  Publiczne media, uwiarygodniające tego typu polityków, czy dziennikarzy, stwarzają im możliwość kreacji kłamstw, również na użytek ośrodków zagranicznych. Stają się te uwiarygadniane przez media kłamstwa – co dziś jest wyjątkowo czytelne – pretekstem i argumentem, dla wszelkich, antypolskich wystąpień.

            Nie wolno nam godzić się na fałszowanie rzeczywistości, oczernianie Polaków i niszczenie autorytetu Polski na arenie  międzynarodowej. Każdy, kto w tym procederze uczestniczy, musi liczyć się z tym, że uznany zostanie  współodpowiedzialnym  antypolskich inicjatyw, działania przeciwko racji stanu i godności własnego narodu.

                       Za Zarząd Główny - Anna Dąbrowska prezes ZG KSD

 

Oto treść listu kol. Witolda Rosowskiego z Nowego Jorku, USA, z dnia.12.11.2017 r. 

 

            To jest straszne co tutaj wypisują na temat Marszu Niepodległości!!! STRASZNE!!!

Prawie wszystkie relacje zaczynają się od tego, że w Warszawie miał miejsce marsz FASZYSTÓW, RASISTÓW (white supremacist- to najgorszy chyba epitet), ze to największe w Europie zgromadzenie (100 tysięcy) najgorszego elementu na kuli ziemskiej, najgorszych nazistów i antysemitów, ksenofobów, chuliganów itd. Gdzie jest polski rząd aby protestował, gdzie placówki dyplomatyczne, gdzie kancelaria Prezydenta? Dlaczego nikt nie reaguje? Zaniechanie reakcji Państwa Polskiego na taką napastliwą NAGONKĘ na Polskę jedynie umocni okłamaną zachodnią opinię publiczną w przekonaniu, że w Polsce panuje faszyzm. Bardzo proszę o interwencję w MSZ, placówki dyplomatyczne na całym świecie powinny wystosowywać noty protestacyjne do miejscowych mediów. To co są już POMÓWIENIA pod adresem całej Polski!!! Dlaczego nikt nic z tym nie robi? Czy Prezes wie, co się dzieje, że MSZ udaje że nic się nie stało i siedzi cicho? 

https://www.yahoo.com/news/tens-thousands-join-polish-nationalists-march-independence-day-180041447.html

Witold Rosowski, KSD -  Nowy Jork,USAUnknown 2

Nowy spektakl „Krzak Gorejący”

PrzedstawienieSzanowni, Drodzy Przyjaciele Polonijnego Teatru TV!

Najpierw słów kilka o kolejnym, realizowanym projekcie. W Yonkers i na Greenpoincie trwają już próby spektaklu „Krzak Gorejący”, autorstwa wybitnego polskiego dramaturga Janusza Krasińskiego. Będzie to pierwsza polonijna inscenizacja tego dzieła.  Wkrótce podamy więcej szczegółów i w miarę możliwości, zdjęcia.

Przypominamy też o kolejnym pokazie spektaklu „My, Dzieci Wolności”. Już 19 listopada (niedziela) o godz. 12.00 po Mszy Świętej w parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Ozone Park, Queens.

Serdecznie zapraszamy!

Premiera "My, dzieci wolności"

 

Premiera przedstawienia "My, dzieci wolności" z parafii Św. Alojzego na Ridgewood, Queens z 29 października 2017.

b_340_225_16777215_00_images_teatr_generalna_IMG_0102.jpegReżyseria: Witold Rosowski
Scenografia: Nicole Oszczypała, Witold Rosowski
Projekt współfinansowany przez Senat RP
Realizacja TV: Grzegorz Kutermankiewicz

OBSADA: 
Mirosława Chwedoruk, Olivia Glogowski, Sławomir Jochym, Marcin Kisiel, Roman Kukliński, 
Emilia Łagucik, Nicole Oszczypała, Anna Pasternak, Dominika Pasternak, Jadwiga Permus, 
Patricia Posluszna, Krzysztof Rapczewski, Elżbieta Święszek-Szarejko, Ewa Tabak

 

facebook_page_plugin

Logowanie

Aktualności i publicystyka

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

Człowiek, który w ekspresyjnej wypowiedzi, w rozdygotaniu polemicznym nie kojarzy, iż w dwu wypowiadanych po sobie zdaniach drugim przeczy pierwszemu - to osobnik specjalnej troski. Zatem powinien podlegać leczeniu a...

18-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

Zmiana od dawna zaklepanej nazwy: „Polskie obozy koncentracyjne/zagłady” na zgodne z prawdą: „Niemieckie, nazistowskie obozy” nie wywołała negatywnej reakcji w Niemczech - to było oficjalne godne przyjęcie. Zaskoczył natomiast rezonans...

13-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Interesy, interesy…

Trynd zależy od sezonu. Trzeba ścigać elementy antyproletariackie – się ściga; antysocjalistyczne – owszem; syjonistyczne - a jakże; ogólnie wsteczne – obowiązkowo; antysemickie – z gorliwością. Jeno recydywne antypolonizmy w...

05-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Antysemityzm na za…

- Ciągłe wciskanie, boć jakiś czas temu mieliśmy już okazję do zastanawiania się nad stanem lewych organizmów, a dokładniej osłabionych wobec rzeczywistości intelektów, kupujących i sprzedających byle co.

03-02-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

No cóż Kolego, skoro uznałeś temat za alarmujący, nie mogę zostawić listu do zwyczajowej sobotniej korespondencji.

29-01-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

Przepraszam, że w ubiegłym tygodniu zostawiłem Cię z trudnym tematem o czarnych legendach, budowanych w kategoriach strategii, kiedy tu i teraz szaleje jakaś dziwna taktyka.

29-01-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

List najmłodszej aktorki Polonijnego Tea…

List najmłodszej aktorki Polonijnego Teatru Telewizji Nicole Oszczypała (13 lat) do reżesera Witolda Rosowskiego Drogi Panie Witku Rosowski, proszę skierować ten list do Senatu Rzeczpospolitej Polskiej. Dziękuje bardzo, że mogłam...

21-01-2018 Publicystyka

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki Czarna legenda – jas…

 Od czasu do czasu gdzieś tam - w różnych konfiguracjach i pod wydumanymi preteksami - pojawia się echo oskarżeń chrześcijan, szczególnie katolików, o współudział w masowych zagładach: A to Żydów...

21-01-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

"Najbardziej skrajny przypadek łamania wolności słowa od czasu komunizmu" /…/ "Czy ktoś chce, aby karać więzieniem za głoszenie poglądów o szkodliwości aborcji? Również poglądów religijnych w tym zakresie?

15-01-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki- Z listów do przyjac…

Rozumiem Twoją radochę, wręcz entuzjazm w związku z – jak rzekłeś – „szurnięciem Maciarowskiego”. Od początku minister Macierewicz stał wam kością w gardle.

13-01-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyja…

Kolejny raz Twoja zaciętość postępowego dyskutanta - powstałego z woli (?) centrali - zmusza do przypomnienia spraw fundamentalnych. A ponieważ nie chcę udawać, iż to nowe odkrycie, po prostu prześlę...

08-01-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Zdjęcia z kolejnej próby "Krzak gor…

Zdjęcia z kolejnej próby do sztuki "Krzak Gorejący" - autorstwa wybitnego polskiego dramaturga Janusza Krasińskiego. Zdjęcia autorstwa Krzysztofa Rapczewskiego.   {gallery}teatr/krzak_gorejacy_proba_druga, limit_quantity=6{/gallery}    

08-01-2018 PolonijnyTeatrTelewizji

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Dziennikarskie ( i…

Czy w 2018 r. - wiek po wyjściu Polski ze 123-letniej niewoli - nie byłoby właściwe, aby kolejne spotkanie ludzi mediów zostało zorganizowane w stolicy, w Warszawie? Z modlitwą przy...

01-01-2018 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Jan Karandziej członek KSD odznaczony Kr…

Jan Karandziej, człowiek „Solidarności”, działacz i członek komitetu Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, więziony, skazany na emigrację – powrócił do Polski w grudniu 1988 r. Kochający mąż i ojciec siódemki...

29-12-2017 Aktualności

Czytaj więcej

Krzysztof Nagrodzki – Oczekiwania i speł…

Oczekiwania, boć to czas - szczególnie dla nas chrześcijan - wzmożonej nadziei na dobre zmiany- w świecie, w Ojczyźnie, wokół nas i w nas samych. Wyzwolenia z gorączkowego, niecierpliwego i...

24-12-2017 Krzysztof Nagrodzki

Czytaj więcej

Nasz Patron

św. Franciszek Salezy
Nasz patron
św. Franciszek Salezy